Poprzedni temat :: Następny temat
Soki, koktajle
Autor Wiadomość
Ewuś1960 

Dołączyła: 27 Lis 2015
Posty: 35
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-03-27, 11:55   Soki, koktajle

Kochane, pijecie świeże soki? Robicie same czy kupne?
_________________
Starsza Pani i może. :)
 
malgonia 

Dołączyła: 09 Sty 2009
Posty: 3101
Skąd: miasto
Wysłany: 2017-03-27, 12:15   

Od paru miesiecy pije codziennie sok z jednej cytryny plus dwie pomarańcze
_________________
www.truchtamy.pl
 
sowa 


Dołączyła: 12 Sty 2009
Posty: 6936
Skąd: między torami
Wysłany: 2017-03-27, 14:10   

A ja już 4 dzień pije koktajl z ..młodziutkiej pokrzywy , ledwo wychodzą, skubię , miksuję i piję , dzisiaj resztki po miksowaniu pokrzywy , w blenderze, posłużyły do zmiksowania pomarańczy i gruszki ,,,pychotka ;-) :mrgreen:
_________________


„Słowa są pretekstem. To wewnętrzna więź przyciąga jedną osobę do drugiej, a nie słowa.” Rumi
 
nieliniowa 


Dołączyła: 21 Cze 2010
Posty: 9605
Skąd: Koło torów
Wysłany: 2017-03-27, 14:30   

Dietetyczka powiedziała, że jeśli soki, to tylko zielone, owocowe nie, i że szejki lepsze albo całe owoce. Słodkie owoce zapewniają mi taki dowóz kalorii, że jeśli chcę mieć zbilansowane pożywienie i nie nachalne kalorycznie to jeden owoc dziennie max. O sokach nie ma tu co mówić. Są dobre tylko dla kogoś, kto dużo pali - podejmuje duży fizyczny wysiłek i ma wysoką przemianę materii. Mnie to nie dotyczy. Moje kości, stawy i ścięgna nie życzą sobie, żebym dużo ważyła. Lustro to potwierdza, więc bye bye soczki ;-)

Poza kalorycznością sok powoduje taki sam wyrzut insuliny, jak cukier. Masakruje system w podobny sposób - za szybkie przyswajanie cukru.
_________________
"To nie depresja, a ostre przewlekłe ataki realizmu i obiektywizmu"
 
sowa 


Dołączyła: 12 Sty 2009
Posty: 6936
Skąd: między torami
Wysłany: 2017-03-28, 08:23   

Dokładnie tak.... :evil: ..po 2 godzinach miałam tego efekty, masz rację , to samo mam z owocami , dzięki :!:
_________________


„Słowa są pretekstem. To wewnętrzna więź przyciąga jedną osobę do drugiej, a nie słowa.” Rumi
 
Basia 

Wiek: 63
Dołączyła: 05 Maj 2009
Posty: 1785
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-03-28, 08:47   

Wogole nie pijam czystych soków , zawsze się potem złe czułam.
Tylko w połączeniu z zielonym i niedużo.
 
malgonia 

Dołączyła: 09 Sty 2009
Posty: 3101
Skąd: miasto
Wysłany: 2017-03-28, 09:01   

Uwielbiam czyste soki.Bardzo lubie na czczo wypic sok z cytryny
_________________
www.truchtamy.pl
 
aka2 


Dołączyła: 17 Lis 2008
Posty: 5694
Skąd: Krakow
Wysłany: 2017-03-28, 09:58   

Od jesieni piję rano wodę z miodem i cytryną .
_________________
lepiej późno niż wcale.
 
nieliniowa 


Dołączyła: 21 Cze 2010
Posty: 9605
Skąd: Koło torów
Wysłany: 2017-03-28, 12:00   

sok z cytryny to co innego, nie jest tak nachalnie słodki, to samo sok z zieleniny, czy z korzenia pietruszki, czy selera

film dla zainteresowanych zdrowiem https://www.youtube.com/w...Y&feature=share
_________________
"To nie depresja, a ostre przewlekłe ataki realizmu i obiektywizmu"
 
matasia 

Wiek: 60
Dołączyła: 07 Lis 2010
Posty: 616
Skąd: z kątka
Wysłany: 2017-03-29, 19:07   

małgoniu, czysty sok z cytryny?! masz zdrowy żołądek? nie można czegoś takiego robić, rozcieńczać, rozcienczać, rozcieńczać
 
malgonia 

Dołączyła: 09 Sty 2009
Posty: 3101
Skąd: miasto
Wysłany: 2017-03-29, 21:11   

matasia napisał/a:
małgoniu, czysty sok z cytryny?! masz zdrowy żołądek? nie można czegoś takiego robić, rozcieńczać, rozcienczać, rozcieńczać

Sok z cytryny musi być nierozcieńczony i pity na pusty żołądek na czczo.Tylko to właśnie pomaga na chory żoładek :mrgreen: :mrgreen: dr kempista http://porady.uzdrawianie.org/?cat=55
_________________
www.truchtamy.pl
 
nieliniowa 


Dołączyła: 21 Cze 2010
Posty: 9605
Skąd: Koło torów
Wysłany: 2017-03-30, 04:16   

Malgoniu kochana, bo nie miałaś choroby wrzodowej. Przy stanie zapalnym albo nawet malutkiej nadżerce umierałabyś z bólu. Umierałam i wiem, jak niewiele rzeczy można wtedy jeść. Surowe wykluczone. Ale przy zdrowym jest ok, a nawet jak najbardziej super.

W końcu wymyślili antybiotyk na tego helikobaktera pylori i mi go zatłukli na amen.

Kocham tych uzdrawiaczy z internetu. Nie byłam w stanie z braku czasu odsłuchać całego wykładu, niestety. Ale powtarzam - chorobę przerabiamy trochę inaczej niż profilaktykę.
_________________
"To nie depresja, a ostre przewlekłe ataki realizmu i obiektywizmu"
 
malgonia 

Dołączyła: 09 Sty 2009
Posty: 3101
Skąd: miasto
Wysłany: 2017-03-30, 06:25   

Nieliniowa, Pani Kempisty jest lekarzem.Wydała chyba z 5 książek.Mialam helico, wyleczyłam antybiotykami.Ona go leczy właśnie kwasem.Wiadomo że nie wszystko jest dla wszystkich.ja nie jadłam mięsa przez pół roku, ale wrócilam bo mi go strasznie brakowało.Oczywiście nie jem go tyle co przed tem ale troche.Natomiast jedzenie duzych ilości grochów, fasol i kasz powodowało u mnie dolegliowości trawienne.W książce twierdzi że właśnie boli żołądek jak sie pije sok z cytryny, tylko przez 15 minut potem ból mija, Ból świadzcy o wrzodach i helico
ostatnio czytałam Dlaczego tyjemy -Gary Taubes, książka trudna, bardziej zrozumiała dla lekarzy.
_________________
www.truchtamy.pl
 
nieliniowa 


Dołączyła: 21 Cze 2010
Posty: 9605
Skąd: Koło torów
Wysłany: 2017-03-30, 07:33   

ona mówi a ja czułam, i nie trzeba mi było cytryny, nawet zimna woda mnie zginała w pół, to ja dziękuję, nawet za 15 minut ;-)

znam różnych lekarzy, nie wszyscy warci są słuchania, ale nie wyrokuję, bo nie mam w tej chwili ciśnienia na słuchanie tego wszystkiego i sprawdzania czy się z tą panią zgadzam, a moje źródła wiedzy mnie satysfakcjonują, nie jest wykluczone że ma rację ale co człowiek to sytuacja, dlatego preferuję jednak indywidualne podejście oko w oko, doświadczenie, rozliczne diagnozy i cierpliwość, w wyjątkowych sytuacjach eksperymenty na własną rękę, jeśli sie nie trafi na odpowiednie wsparcie merytoryczne ze strony fachowców, bo coś robić trzeba

z całą pewnością dobrze robi, że lansuje odmienne podejście, a cytryny nie są złe

też przestałam jeść strączki, w każdym razie mocno ograniczyłam, tłuszcze spożywam z innego źródła a białka jem mniej, nie chodzę na siłownię, nie muszę aż tyle, bo nie buduję mięśni, ostatecznie mogę się wesprzeć orzechami, tofu i izolatem, z tofu umiem robić bardzo smaczne rzeczy, tego białka aż tyle nam nie potrzeba, nie jesteśmy kulturystkami

mięso naprawdę jest bardzo niedobre, nie dość że produkowane w bardzo niewłaściwy sposób to na dodatek bardzo obciąża organizm, ale tu też znajdzie się lekarz który zaprzeczy moim wywodom, każdy wybiera takiego lekarza jaki mu pasuje, a niektórzy wybierają pana Ziębę albo pepsieliot, czy szeptuchę z Podlasia
_________________
"To nie depresja, a ostre przewlekłe ataki realizmu i obiektywizmu"
 
Basia 

Wiek: 63
Dołączyła: 05 Maj 2009
Posty: 1785
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-03-30, 10:22   

Nie ma czegoś takiego co jest dobre dla wszystkich bo każdy jest inny.
Lekarze tez nie maja jednego zdania na wiele tematów. Wielkie koncerny trują ludzi wmawiając im ze to zdrowe. Powiązania są tak gigantyczne ze trudno to sobie wyobrazić.
Co rok wyniki badań są inne. Lekarz przekonuje ze jajka są be żeby po kilku latach stwierdzić ze są wspaniałe itp swój wywóz opiera na badaniach sponsorowanych w sposób jawny a przeważnie niejawny przez wielkie koncerny dla których liczy się tylko zysk.
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group