Forum kobieta50plus.pl
Usiądź wygodnie i wypij z nami filiżankę dobrej kawy

Seks - sex po 50

ania88 - 2011-11-03, 23:36
Temat postu: sex po 50
dziewczyny co sadzicie o sexie z mlodszym facetem
aka2 - 2011-11-04, 07:45

wskazany........dla uczuc i dla zdrowia :mrgreen:
nieliniowa - 2011-11-04, 09:29

Jak to mówią - nieważny wiek, nieważna płeć, ważne uczucie - teraz naprawdę nie musimy się już niczym przejmować, ani sąsiadami, ani rodziną, ani tym, ze zajdziemy w ciążę - przynajmniej spora część - więc trzeba korzystać, dopóki działa :mrgreen:
Albana - 2011-11-04, 10:41

Jesli obu stronom takowy pasuje to nie ma problemu,oczywiscie.A jaka roznice wiekowa masz na mysli? Kilka lat,czy kilkanascie? Dla mnie osobiscie kilka lat nie stanowi zadnego problemy.Natomiast jesli byloby to kilkanascie- to odpada.Przeszkadzałaby mi widoczna gołym okiem roznica w wygladzie zewnetrznym ciał; moje ego nie znisłoby faktu,ze facet ma lepsze ciałko niz moje wlasne :mrgreen: Czulabym sie porownywana i oceniana i za chinskiego boga nie potrafiłabym uwierzyc w to,ze on sie takim bardziej podwiedłym ciałkiem jest sie w stanie autentycznie zachwycic...A zemoj wrodzony narcyzm wymaga takiego zachwytu obligatoryjnie -dczuwalabym wiec dyskomfort psychiczny .Zaś dyskomfort psychiczny= nici z orgazmu... :mrgreen: Tak wiec całe przedsiewziecie jawi mi sie jako niewarte zachodu i zdecydowanie wole seks z osobnikiem reprezentujacy nieco bardziej przechodzone "opakowanie" :mrgreen:
bajana - 2011-11-04, 10:54

Dokładnie te same opory co Albana !
No ,ale ja nie wiem , starzejemy sie razem a łóżkowe nawyki razem z nami :mrgreen:

auraria - 2011-11-04, 13:56

Kiedys miałam romans z facetem dziewięć lat młodszym. Tak jak może facet kochać kobietę i jej pragnąć (miał fioła na punkcie mojego ciała i seksu) to niesamowite. To on odkrył przede mną sporo tajemnic mojego ciała których jeszcze nie zdążyłam odkryć. potrafił stać całą noc pod moim mieszkaniem (nie wiem po co). Trochę przytłoczył mnie ogromem swojej miłości i odeszłam ja (nie było to łatwe, bo on nie chciał rozstania), ale co przeżyłam to moje :oops:
dogwalik - 2011-11-04, 15:03

Westchnęłam.... :roll:


Witaj Ania 88 :mrgreen:

tuella13 - 2011-11-05, 00:12

jestem za!!! młodszego poslubiłam :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
nieliniowa - 2011-11-05, 10:50

auraria napisał/a:
Kiedys miałam romans z facetem dziewięć lat młodszym. Tak jak może facet kochać kobietę i jej pragnąć (miał fioła na punkcie mojego ciała i seksu) to niesamowite. To on odkrył przede mną sporo tajemnic mojego ciała których jeszcze nie zdążyłam odkryć. potrafił stać całą noc pod moim mieszkaniem (nie wiem po co). Trochę przytłoczył mnie ogromem swojej miłości i odeszłam ja (nie było to łatwe, bo on nie chciał rozstania), ale co przeżyłam to moje :oops:
witaj w klubie :mrgreen:
malgonia - 2011-11-05, 11:55

ja stateczna mężatka mam tylko doświadzczenia platoniczne :mrgreen: :mrgreen: adoracja ze strony młodych mężczyzn jest niezwykle......... :oops: :oops: każda doda co chce ;-) ;-) ;-)
ania88 - 2011-11-06, 09:44
Temat postu: sex po 50
chodzi o kilka nascie lat on ma 28 i spotykamy sie czasem w wekendy na jak to mowia niezobowiazujace spotkania jest mily czuly mozna z nim porozmawiac czasem cos pomoze w domu ale jest to zwiazek ktory niebedzie mial finalu w usc raz sie zrazilam i stracilam polowe zycia dla jednego faceta teraz zwiazek staly mnie nie interesuje no ale sa potrzeby innej natury .
hm z mlodszym robilam rzeczy ktorych nie bylo mozliwosci w stalym zwiazku jest ok jak jest ochota spedzic fajnie wieczor to jeden telefon i przyjezdza polecam takie uklady z jakims fajnym facetem

nieliniowa - 2011-11-06, 10:44

Moja dolna granica - 9 lat mlodszy, chociaz mialam maly flirt z młodszym o 30 lat... chciał chyba sprawdzić jak to jest z kobietą w wieku jego matki... nie sprawdził, nie miałam ochoty byc królikiem doświadczalnym... mialam dziwne poczucie ze rozmawiam z rozbrykanym dzieckiem... sa pewne granice, ale to pewnie zalezy od nastawienia, dojrzałosci młodego, braku kompleksów starszej.. w chwili obecnej toleruje równolatków ale tylko tych z bardzo młodą duszą, tych dogadujących sie świetnie z 30 stkami, podobnie jak ja.. acha.. nie interesuja mnie uklady na telefon raz w tygodniu, lubie ściślejsze relacje, lubie budzic sie koło ukochanego ciała :-)

Wytłumacz swój nick ania 88? jesteś z 88 roku? ;-)

Albana - 2011-11-06, 12:19

hm,hm...Zaczynam miec watpliwosci,czy ania 88 jest naprawde Ania... Cos mi podpowiada,ze to raczej jakis ON -( byc moze szukajacy sponsoringu) usiłujacy wysondowac nastroje potencjalnych chetnych 50+...Pełno takich szwenda sie po sieci i zaczepia ,gdzie moze...
nieliniowa - 2011-11-06, 15:25

No dobra, nawet jeśli to ON i szuka jakiejś namiętnej, a samotnej starszej damy, z którą mogliby zrealizować cośkolwiek na kształt barteru, to chyba nic złego? Ja w tym nie widzę nic zdrożnego, nawet jeśli szuka sponsoringu albo chce zasponsorować bezrobotną...... kwestia stara jak sam świat.... w końcu którejś to się może spodobać i to z wzajemnością.

Ania, jeśli jesteś samotnym kolesiem, to sugeruję ci mały objazd po uzdrowiskowych centrach, ale tych z górnej półki. Tam jest dobry rynek na te rzeczy.
Trzeba zainwestować w bilet i przynajmniej pierwszy nocleg ;-)

Migaweczko, mnie też kiedyś ktoś dyszał w słuchawkę, nadyszał się, nadyszał i przestał. Cóż, zdarza się. Ale nie uważam Internetu za szczególnie niebezpiecznego i znajomości tu zawieranych za wyjątkowo niebezpieczne. mój dyszący napatoczył mi się z realu, nie z netu.... netu wtedy nie było, a z wirtualnego świata przybyło mi kilka cudnych znajomości, w tym osobisty.

dogwalik - 2011-11-06, 16:31

:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
Szczęściara z nieliniowej :mrgreen:

Albana - 2011-11-06, 17:15

No ponoc "Kto szuka nie bladzi"- mi tam osobiscie nic do tego... :mrgreen: Ale skoro to szukajacy ON,to niech nie podszywa sie pod jakas ONĄ bo to nieuczciwe,szczeniackie i z gory dyskwalifikujace.Nie cierpie kombinatorstwa w zadnej formie.
aka2 - 2011-11-06, 19:02

Sluchajcie, sluchajcie, jak wiecie bylam tego lata w Muszynie Zdroju i tam pewien muszynianin mi powiedzial, ze jak sie chce w kurorcie poznac jakąś d...damską lub d....rodzaju meskiego, to nalezy sie ubrac na bialo i siedziec na lawce na deptaku/ np. w Krynicy/ i rzeczywiscie siedzieli takowi plci obojga. / Slownictwo oryginalne!/
A w necie jest tyle czatów randkowo seksowych, ze po co by szukal u nas ? jezeli to facet to jest ciekawy i tyle....

tuella13 - 2011-11-07, 08:44

jeśli ania jest facetem, to nie ma sprawy....może lubi przebierac się w ciuszki :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

a moze kobitka/facet ma rzeczywiście taki dylemat?
a może chce zapromować serwis rankowy?

:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

nieliniowa - 2011-11-07, 08:47

Gdyby naprawdę chciał się ukryć, to byśmy się nie domyśliły.. hmm?

A poza tym internet tak ma, wystarczy poczytać różne fora, aż się roi.... zresztą o ile pamiętam to mężczyzn się stąd wywala jednym silnym kopem... jesteśmy w trakcie? ;-)

tuella13 - 2011-11-07, 08:49

nie wywalamy mężczyzn!!!! to jakieś nieporozumienie w interpretacji :mrgreen:

po prostu nie trafiają nam się fajni :mrgreen:

ania88 - 2011-11-07, 09:15
Temat postu: sex po 50
chm widze ze panie maja jakies watpliwosci czy on czy ona sama bym sie zastanawiala ale poco jakies cere giele poprostu pisze co mysle a jak komus zalezy bardzo natym przywitaniu to zatraz skocze i sie przywitam OFICJALNIe drogie panie jesli kogos urazilam to przepraszam a pisze to co mnie interesuje i tam gdzie chce czyz nie
A jesli chodzi o sposoring to nigdy nieinteresowala mnie kasa poprostu zucilam taki temat bo mam kolezanki ktore niestety jusz dlugo niemialy faceta a tym bardziej mlodszego i zaczelam sie zastanawiac czy zemna jest ok wszystko skoro z mlodszym facetem to robie i chcialam prrzeczytac co inni sadza otym i tyle :-P

Albana - 2011-11-07, 10:38
Temat postu: Re: sex po 50
ania88 napisał/a:
chm widze ze panie maja jakies watpliwosci czy on czy ona ...jesli kogos urazilam to przepraszam ...i zaczelam sie zastanawiac czy zemna jest ok wszystko skoro z mlodszym facetem to robie i chcialam prrzeczytac co inni sadza otym i tyle :-P


A mamy,mamy watpliwosci - wiesz- my kobitki 50+ mamy jakis taki szósty zmysł jesli chodzi o wychwytywanie pewnych niuansow -typu chocby styl i forma wypowiedzi... :mrgreen:
Spoko- nikogo nie uraziłas/łes . Z facetem tez mozemy sobie pogawedzic( o ile bedzie w stanie wspiac sie na nasze wyzyny intelektualne i na nich sie utrzymac... :mrgreen: ) A czy z toba jest wszystko ok...skoro masz watpliwosci to najlepiej zwroc sie do seksuologa po porade-on jest fachowcem w tej dziedzinie... :mrgreen:
PS- jedna z kolezanek zadala ci pytanie o geneze nicku ania 88 - a konkretnie o ta 88-czy to oznaczac ma data twojego urodzenia- mozesz sie ( nomen -omen) ustosunkowac... ? :mrgreen:

werka54 - 2011-11-07, 11:32

:lol: witam dziewczynki
jesli zdrowie dopisuje ,to mozna korzystac ,ja jestem tak dlugo w zwiazku
trudno porownac ,bo nie mam potrzeby hi hi

nieliniowa - 2011-11-07, 11:59
Temat postu: Re: sex po 50
ania88 napisał/a:
chm widze ze panie maja jakies watpliwosci czy on czy ona sama bym sie zastanawiala ale poco jakies cere giele poprostu pisze co mysle a jak komus zalezy bardzo natym przywitaniu to zatraz skocze i sie przywitam OFICJALNIe drogie panie jesli kogos urazilam to przepraszam a pisze to co mnie interesuje i tam gdzie chce czyz nie
A jesli chodzi o sposoring to nigdy nieinteresowala mnie kasa poprostu zucilam taki temat bo mam kolezanki ktore niestety jusz dlugo niemialy faceta a tym bardziej mlodszego i zaczelam sie zastanawiac czy zemna jest ok wszystko skoro z mlodszym facetem to robie i chcialam prrzeczytac co inni sadza otym i tyle :-P
spoko, piłuj chłopa, dopóki chce ;-)
ania88 - 2011-11-07, 12:47
Temat postu: sex po 50
nie to nie data zawsze uzywalam takiego niku w internecie
nieliniowa - 2011-11-07, 15:08

Ania, nasi rówieśnicy coraz częściej potrzebują czasu na odpoczynek... trzeba się ratować na wszystkie mozliwe sposoby ;-)

Jeśli komuś to nie odpowiada - nie musi tego robić, i nie powinien krytykować, bo nie zna tematu. Młodość uskrzydla, miłośc uskrzydla i ok, trzeba się cieszyć się i korzystać. I nie oczekiwać ze to potrwa wiecznie, cieszyc sie dopóki jest i zyć.

dogwalik - 2011-11-07, 18:43

Amen... :mrgreen:
nieliniowa - 2011-11-07, 19:44

siostro dogwalik, spocznij :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
aka2 - 2011-11-08, 07:44

A cóżby wam przeszkadzalo, jakby nawet to byl facet ? od razu robicie szum jakby wam cos ubyło ? ja tam bym posluchala jak to sie robi z dojrzala babka, Moze bym sie czegos teoretycznie nowego dowiedziala i potem praktycznie wykorzystala ???? :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
A tak to sie ta, czy ten, obrazila i tyle.......ja zawsze mialam partnerow w swoim wieku i moze cos mnie ominęło ? :cry: :cry: :cry:

nieliniowa - 2011-11-08, 08:02

http://www.youtube.com/wa...feature=related

Aka, odrobinę w temacie, jak obejrzysz to moze jakies refleksje cię dopadną ;-)

p.s. mnie męska tu obecność nie przeszkadza, ciutę się droczę, nawisem mówiąc towarzystwo samych kobiet jest jak najbardziej odpowiednie, ale czy akurat na netowym forum.. to nie wiem

aka2 - 2011-11-08, 08:13

Tych dwóch lubię, ale tego większego bardziej......i gotowa jestem dac mu nawet dychę! na te papierosy :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
malgonia - 2011-11-08, 13:18

No właśnie, gruby,stary brzydki :mrgreen: :mrgreen: ale ma cos w sobie :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
dogwalik - 2011-11-08, 14:07

Ja go nie znoszę ..dla mnie to jak wielki ...bełt...facet , tak medialny , a tak ..nie medialną ma wymowę :evil:
wrocławianka - 2011-11-08, 18:59

Małgonia
Cytat:

No właśnie, gruby,stary brzydki ale ma cos w sobie

Mózg, mózg ma i do tego jeszcze go uzywa :mrgreen:

APELUJĘ do wszystkich PANÓW ktorzy na naszym forum pełnia rolę wolnych słuchaczy - UJAWNIJCIE SIĘ!!!

Nie wiem czy to dobry pomysł z tym apelem. Może się bowiem okazać, że to że sie nam wydaje, że nas podglądają. to faktycznie tylko sie nam wydaje :mrgreen: :mrgreen: I co lepsze -ułuda, czy prawda ktora może być brutalną? :mrgreen:

Albana - 2011-11-08, 20:09

Istnieje jeszcze trzecia mozliwosc- ze oleja apel i sie nie ujawnia i to mi jakos najbardziej pasuje do PANOW... :mrgreen:
bajana - 2011-11-09, 08:44

dogwalik napisał/a:
Ja go nie znoszę ..dla mnie to jak wielki ...bełt...facet , tak medialny , a tak ..nie medialną ma wymowę :evil:



Jak możesz ? Jak możesz ?
ranisz mnie ! :mrgreen:

[ Dodano: 2011-11-09, 09:46 ]
wrocławianka napisał/a:
APELUJĘ do wszystkich PANÓW ktorzy na naszym forum pełnia rolę wolnych słuchaczy - UJAWNIJCIE SIĘ!!!


Eeeeeee.......może niekoniecznie ....
wczoraj widzialam że ostatnio zarejestrowal się fajnygej czy tak jakoś .... :mrgreen:

wrocławianka - 2011-11-09, 08:56

Bajana
Cytat:
eeeeee.......może niekoniecznie ....
wczoraj widzialam że ostatnio zarejestrowal się fajnygej czy tak jakoś

Nie marudź, może będziemy miały nową przyjaciółkę :lol: :mrgreen:

bajana - 2011-11-09, 08:57

Noooooo...
może zbyt pochopnie wyraziłam swoje zdanie :mrgreen: :mrgreen:

Albana - 2011-11-09, 09:50

Bajana- no nie badz homofobem...! :mrgreen: Gej nie gej- grunt,ze fajny! :mrgreen:
bajana - 2011-11-09, 09:56

Albana napisał/a:
Bajana- no nie badz homofobem...!


Wiesz co , nie mam takich sklonności , ale wydaje mi się ,że odkąd z tej skłonności zrobione prawie że religię ,jest spore nadużycie.
Cokolwiek by sie mówiło - jest to wbrew naturze .

nieliniowa - 2011-11-09, 10:34

bajana napisał/a:
Albana napisał/a:
Bajana- no nie badz homofobem...!


Wiesz co , nie mam takich sklonności , ale wydaje mi się ,że odkąd z tej skłonności zrobione prawie że religię ,jest spore nadużycie.
Cokolwiek by sie mówiło - jest to wbrew naturze .
sorry ale nasze krewne istotki - małpki bonobo rżną się na potęgę każde z każdym niezaleznie od płci i wieku, i to skutkuje totalnym brakiem agresji wewnątrz grupy, make love not war kochanieńka, cokolwiek to znaczy
http://www.wiadomosci24.p...nobo_24514.html

mnie się to podoba, wchodze w to ... tylko nie ma z kim .. wszyscy wolą strzelac fochy i się obrazac na reszte swiata albo rywalizowac, albo pielegnowac kompleksy... ja sie moge poocierac, z wielką przyjemnością.... wyobrażacie sobie, wychodzicie rano smutne z domu a tu fajny sąsiad i myk-myk, na klatce schodowej... i juz humor lepszy ... i dołek zasypany.... i nie ma potrzeby psychotropa kupować.... a grzechow tez nie ma, bo to bezgrzeszny seks, pro publico bono ;-) ;-)

http://www.youtube.com/watch?v=s7KyIAC1cVs

bajana - 2011-11-09, 11:25

nieliniowa napisał/a:
. wyobrażacie sobie, wychodzicie rano smutne z domu a tu fajny sąsiad


Z sąsiadem to może i owszem :mrgreen: a te małpki to tylko wyjątek , który potwierdza regułę .

nieliniowa - 2011-11-09, 12:24

Nie kochana, poszukaj w necie a znajdziesz, kopuluje cały świat, hetero i homo, dla przyjemności, dla podtrzymania więzi .. bo rozrodczość woła .... bo lubi ... dla przyjemności naczelne i inteligentniejsze ssaki... cala biologia ma używanie, tylko ludzkość ma przesrane, bo rządzenie polega na wpajaniu pewnych zasad i manipulowaniu zamotanymi ludźmi, tj nie do końca, bo ludzkość tez kopuluje namiętnie, tylko udaje świątobliwą, ludzkość namiętnie kopuluje i namiętnie kłamie.. jeśli tego nie robi robi inne rzeczy zamiast... życie nie znosi próżni.. a najbardziej używają sobie ci co mają władzę :mrgreen: tylko się kryją
Albana - 2011-11-09, 14:44

bajana napisał/a:
Albana napisał/a:
Bajana- no nie badz homofobem...!


Wiesz co , nie mam takich sklonności , ale wydaje mi się ,że odkąd z tej skłonności zrobione prawie że religię ,jest spore nadużycie.
Cokolwiek by sie mówiło - jest to wbrew naturze .


Wbrew naturze to to nie jest- to przeciez natura stworzyła i osobniki heteroseksualne i homoseksualne. I w populacji ludzi i zwierzat pewien odsetek osobnikow rodzi sie z odmienna orientacja seksualna.Bardziej wiec mozna powiedziec ze to pewnego rodzaju blad natury,tak jak rozne inne genetyczne czy wrodzon wady.Choc kto wie- moze to nie bład natury,tylko celowa jakas celowe jej dzialanie...? Nie umniejsza to w kazdym razie wartosci czlowieka jako czlowieka.

nieliniowa - 2011-11-09, 18:20

Wbrew naturze jest powstrzymywanie się od seksu ... z tego zrobiono już dawno religię :-P
bajana - 2011-11-09, 18:39

nieliniowa napisał/a:
Wbrew naturze jest powstrzymywanie się od seksu ... z tego zrobiono już dawno religię :-P



:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

[ Dodano: 2011-11-09, 19:42 ]
Albana napisał/a:
Wbrew naturze to to nie jest- to przeciez natura stworzyła i osobniki heteroseksualne i homoseksualne.


Masz u mnie kawę !

Trzeba bylo tego wątku żeby dotarła do mnie oczywista oczywistość :mrgreen:

wrocławianka - 2011-11-09, 20:35

Czytałam, że przyczyna tkwi w braku lub nadmiarze odpowiedniej dawki hormonów w okresie prenatalnym.
nieliniowa - 2011-11-09, 21:22

gadanie...... mój św.p. pies brał wszystko co mu wchodziło pod łapy.... byle miało dziurkę
wrocławianka - 2011-11-09, 21:56

Cytat:
Autor tekstu: Paweł Krukow; Oryginał: www.racjonalista.pl/kk.php/s,2741
koncepcja G. Dornera (Dorner, 1979, 1985, 1985a).

Należy sobie uświadomić, że w najwcześniejszej fazie rozwoju prenatalnego płód ludzki jest właściwie żeński — niezależnie od tego jaka jest płeć genetyczna i jaka będzie płeć dorosłej osoby. W okolicy szóstego tygodnia życia rozpoczyna się proces maskulinizacji mózgów, które potem mają należeć do mężczyzn. Przyszłe kobiety nie przechodzą tego procesu. Wynika z tego wiele ważnych faktów. Otóż, męski mózg w pewnym momencie musi ulec tzw. „przezwojeniu", czyli pod wpływem męskich hormonów, jakie wówczas do niego dochodzą przekonstruować się z pierwotnie żeńskiej formy. Proces przezwojenia jest wyjątkowo skomplikowany i często dochodzi do różnego rodzaju odmienności w jego przebiegu. Aktualnie uznaje się, że właśnie ów proces przezwojenia wyjaśnia pewne szczególne różnice w psychicznym funkcjonowaniu mężczyzn — różnice, których genezy upatruje się w czynnikach mózgowych. Np. w całej populacji osób dyslektycznych 75% stanowią mężczyźni. Mężczyźni później niż kobiety opanowują funkcje językowe, w tym pisanie i czytanie, stanowczą większość osób leworęcznych stanowią mężczyźni, podobnie wśród wszystkich osób homoseksualnych większość to mężczyźni. Chodzi po prostu o to, że męski mózg kształtuje się w dużo bardziej skomplikowanych warunkach i stąd znacznie częściej występują u nich swoiste odmienności w wybranych sferach życia psychicznego i zachowaniu, co jest spowodowane tym, że proces przezwojenia może w pewnych etapach „pójść inną drogą".

Koncepcja Dornera mówi, że w trakcie przezwajania jakie następuje pod wpływem hormonów, rozwijają i specjalizują się trzy środki. Pierwszy to ośrodek płci (tożsamości płciowej, przyszłego poczucia bycia mężczyzną), drugi to ośrodek preferencji seksualnej i trzeci — ośrodek roli płciowej. Autor tej hipotezy twierdzi, że u gejów nie ulega maskulinizacji ośrodek drugi, podczas gdy inne idą zaplanowanym torem. To tłumaczy, dlaczego geje posiadają typowo męską tożsamość płciową, zachowują się jak mężczyźni, a jednocześnie ich preferencja seksualna nastawiona jest na mężczyzn. Sam Dorner twierdzi, że struktury, które funkcjonalnie łączy się z owymi ośrodkami mieszczą się w podwzgórzu. Niewykluczone więc, że dalsze badania i analizy skorelują w jakiś sposób opisane wcześniej różnice w niektórych strukturach podwzgórza z koncepcją trzech ośrodków Dornera.

*


bajana - 2011-11-10, 07:34

nie żebym propagowała niestosowne treści !
ale rozwaliły mnie oczy tego małego :mrgreen: :mrgreen:

nieliniowa - 2011-11-10, 07:45

przezwojenie mojego psiego był nieakuratne... a co z babochłopami? aktualna suczka ma przywódczo samcze odruchy


nie przejmowałabym się tak bardzo nauką, po prostu bzyka się kto chce i jak chce, i to by było na tyle

MatkaPolka - 2011-11-10, 09:59

ciekawy artykuł
Albana - 2011-11-10, 10:20

nieliniowa napisał/a:
gadanie...... mój św.p. pies brał wszystko co mu wchodziło pod łapy.... byle miało dziurkę


He,he! A myslisz ze faceci hetero zachowuja sie inaczej...? Dmuchane lalki,sztuczne vaginy,roznej masci masturbatory itd,itp.- ze juz o przysłowiowej owieczce nie wspomne... :mrgreen: Siła testosteronu zacmiewa monotematycznie nie tylko meskie osobniki zwierzece... :mrgreen:

[ Dodano: 2011-11-10, 10:28 ]
wrocławianka napisał/a:
Czytałam, że przyczyna tkwi w braku lub nadmiarze odpowiedniej dawki hormonów w okresie prenatalnym.


Tak to działa wlasnie. Wszystko rozstrzyga sie w okresie plodowym- takze rozwiniecie sie płci mozgowej,ktora w wyniku innech błedow natury moze nie zgadzac sie z płcia zewnetrzna.I mamy kolejny problem,kolejnych nieszczesnikow i kolejny powod do nietolerancji i gnojenia.

auraria - 2011-11-10, 10:44

Ha i już wiadomo. To mężczyzna powstał z kobiety, a nie na odwrót ;-) :mrgreen: :mrgreen:
Albana - 2011-11-10, 13:17

tak,tak- mezczyzna to po prostu zdefektowana kobieta... :mrgreen:
aka2 - 2011-11-10, 17:49

Z ust mi to wyjęłaś........ :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
dogwalik - 2011-11-10, 18:21

:lol: :lol: :lol: :lol: :lol:
wrocławianka - 2011-11-10, 19:39

Aka
Cytat:
Z ust mi to wyjęłaś........


Co, zdefektowana kobietę? :mrgreen: :mrgreen:

nieliniowa - 2011-11-10, 21:11

popieprzone feministki :mrgreen: to kobiety się nie masturbują? nie zdradzają? to niby z kim ci mężczyźni się łajdaczą? oni tak a one nie.... one nie miewają kochanków? mam kilku znajomych z rogami po warstwę ozonową .... kobietki nie posługują się plastikiem? posługują się i do tego brzęczącym.... i nie tylko, prysznice i inne ogórki się psuja w ich lapkach od częstego używania... dziewczyny, przestańcie bo pawia puszczę .. najgorzej, że udają świętoszki, a latają bez majtasów przy obcych panach ;-)

śmiem twierdzić, że kobiety są dużo bardziej seksualne od męzczyzn, gdyby był matriarchat na świecie dominowalaby wolna miłość, ograniczenia wprowadził patriarchat a uslużne bialogłowy jak arabskie matrony pilnują tego idiotycznego niewolniczego ograniczającego porządku :mrgreen: a może nie?

wrocławianka - 2011-11-10, 22:51

Nieliniowa, ty to masz pamięć :shock: rzeczywiście kilka z nas bez majtasów latalo, ale czy przy obcych panach tego nie wiem, z drugiej strony zawsze kiedyś ten swój , ten nasz był kiedyś obcy :mrgreen: I całkiem dobrze by było gdyby taki choć ociupinke obcy pozostał :mrgreen:
Czy jesteśmy bardziej seksualne? Z pewnościa dorabiamy ideologie i potrzebujemy większej oprawy, jesteśmy bardziej zmysłowe i wymagajace
Cytat:
a uslużne bialogłowy jak arabskie matrony pilnują tego idiotycznego niewolniczego ograniczającego porządku a może nie?

Na jakim ostatnio byłaś filmie? Czy przypadkiem nie była to ekranizacja którejś z powieści Jane Austin? :mrgreen:
Nie, nie, my-kobiety jesteśmy kryształowe, czyste i nie swietoszki tylko święte :mrgreen:

nieliniowa - 2011-11-11, 08:56

AAaaa-tam, dupajasia za przeproszeniem, Wrocławianko, kocham Cię, nie bierz tego do serca ;-) Święte to my byśmy chciały być, zamiast, to jest zwykła zamiastka!!
:mrgreen:
Udowodniono na podstawie badań statystycznych i medycznych - podpinając kobiety i mężczyzn do kabelków, wykresów i bodźców wizualnych - kobiety reagują seksualnie na dużo więcej bodźców, ich wrażliwość i empatycznośc jest niebywała w porównaniu do męskiej, w seksie zwłaszcza (niby skąd się te XIX wieczne wiktoriańskie histerie brały?). Potem z tą swoją energią robią być może inne rzeczy, bo potomstwo, bo rodzina, bo społeczność, bo wychowanie, ale seksualne są w porównaniu do mężczyzn niebywale bardziej uzdolnione.... Mogą zawsze, mogą więcej i mogą dłużej w porównaniu z nimi i są zdolne się orgazmować do późnej starości, do śmierci, jeśli tylko zechcą i praktykują stosownie, albowiem organ nieużywany zanika a pług nieużywany rdzewieje, to jasne.. Zaprawdę powiadam wam, kobiety są solą tej ziemi, miłością, płodnością i seksualną kosmiczną mocą, aaaamen ;-)

Zapomniały albo nie wiedzą o tym, a to Lilith była pierwszą kobietą, nie Ewa. :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

aka2 - 2011-11-11, 10:11

wrocławianka napisał/a:
Aka
Cytat:
Z ust mi to wyjęłaś........


Co, zdefektowana kobietę? :mrgreen: :mrgreen:


Nie, tylko to ,ze facet niestety jest w jakiejś czesci zawsze ułomny......... :mrgreen:

auraria - 2011-11-11, 12:13

Generalnie większość to słabeusze :shock:
tuella13 - 2011-11-11, 13:35

wystarczy ze na parę dni oddalę się a tu furczy od latających majtek, kipiącej seksualności i feromonów na kazdym kroku......co tu sie dzieje? :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

ach ta nielinowa zamiesza, zamiesza i w orgazmy ucieka :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

nieliniowa - 2011-11-12, 09:37

Tuella, nie czytałaś o Lilith? to jest wzgardzona partnerka Adama, uciekla w samotność, dzieciobójstwo i demoniczny seks, o ile dobrze pamiętam... kobieta silna, niezależna, partnerska, samodzielna... o tu tu jest napisane coś


Cóż, dobrze się miewają tj akceptowane w pełni, są jedynie wiernopoddańcze klony z żebra ;-)

aka2 - 2011-11-12, 11:11

Hej, od zarania dziejow chłop jak miał ochotę a nie wolno mu bylo bo żona, bo religia, bo jeszcze cos, to cala winę za tą jego ochotę zwalał na podobającą mu sie babę, ktora to mu np. nie chciala dac lub dała lepiej niz inne i jemu wiecznie potem grało..........
I w ten oto ludowy sposób wiecie juz dlaczego Lilith byla demonem........ :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

dogwalik - 2011-11-12, 11:25

Eeeeeee...........tam , chłop zawsze sobie poradził ....zawsze , na boku coś tam ...to kobiety były uwiązane , nie tylko przez kościół ,. ale ..przez inne kobiety , jedne drugich pilnowały :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
Albana - 2011-11-12, 12:19

Prawda,prawda-wszystko prawda :mrgreen: Ale jednak seksualnosc kobiet jest jakby bardziej wyrafinowana ...mniej oglupiajaca.Znaczy- mam na myslic wiekszosc kobiet- bo oczywiscie od kazdej reguły sa wyjatki i sa tez kobiety z wieksza iloscia testosteronu reagujace w bardziej meski sposob. Ale ogolnie,w przeciwienstwie do facetow- nie rzucamy sie na wszystko,"byleby na drzewo nie uciekało..." Potrafimy sprawic sobie przyjemnosc ale jakos w bardziej wybredny sposob.Facet to nie jest dla nas "kłopotliwym dodatkiem do penisa" ( wedlug niektorych z nich- kobieta to klopotliwy dodatek do waginy)- to jego penis jest dodatkiem do niego,jako czlowieka.Nie bedziemy bzykac sie z byle kim ,tylko dlatego ze trafi sie okazja- facet musi najpierw okazac sie kims,kto w jakis sposob nam zaimponuje,z kim nawiazemy relacje emocjonalna choc(jesli wrecz nie uczuciowe). Facet jest w stanie bzykac sie dla samego bzykania- obojetnie mu z kim,byle "bzykadelko" było w zasiegu... :mrgreen: Poszlaby kora z was np. do agencji towarzyskiej tylko po to ,zeby sie bzyknac z jakims obcym zigolakiem...? A facet pojdzie...
Tak oni sa juz skonstruowani przez nature :) Posiadaja i mozg i penisa- ale jakby za mało krwi w organizmie,zeby obie te rzeczy mogly funkcjonowac jedniczesnie... :mrgreen:
Nie jestem feminiska - po prostu dostrzegam roznice miedzy plciami;) Akceptuje je ,oczywiscie pamietajac ze "inny " nie znaczy wcale "gorszy" - ale posmiac sie lubie... :mrgreen:

nieliniowa - 2011-11-12, 12:23

Ludzie się dzielą na uwiązanych i nie uwiązanych, ale kobiety lepiej kłamią i czynią pozory, są specjalistkami od mokrej roboty w rękawiczkach i po kryjomu, bo obyczaj wymaga.... mężczyźni niechętnie przyznają się do porażki, honor i takie tam - kolejne stereotypy, ale są i nie pozbawione - zdaje się - podstaw. Za dużo znam kobiet w stylu Lilith, żeby poprzeć Ciebie Dogwalik. Ale widuję też kobiety walkirie z zaciętymi twarzami, które radość okazują tylko rytualnie, nie z serca, a walczą o każdy zarodek z tymi swoimi kamiennymi twarzami, jak o własne zbawienie.... to one pilnują cnoty narodu i wartości. :mrgreen:

A reszta jest pomiędzy nimi i orze jak może ;-)

Albana - 2011-11-12, 12:28

Chcialam jeszcze dodac-ze zgadzam sie z twierdzeniem,ze kobiety maja o wiele bardziej rozwinieta seksualnosc od mezczyzn.i bardziej wyrafinowana.I co najwazniejsze- w odroznieniu od nich potrafia bardziej kontrolowac ja za pomoca mozgu :mrgreen: uwazam to za plus.w koncu to,co najbardziej odroznia ludzi od zwierzat to wlasnie zdolnosc swiadomej kontroli instynktow.
wrocławianka - 2011-11-12, 14:25

Cytat:
w koncu to,co najbardziej odroznia ludzi od zwierzat to wlasnie zdolnosc swiadomej kontroli instynktow.

Jednak najbardziej burzliwe romanse są wtedy gdy rozum śpi ;-)

nieliniowa - 2011-11-12, 15:51

wrocławianka napisał/a:
Cytat:
w koncu to,co najbardziej odroznia ludzi od zwierzat to wlasnie zdolnosc swiadomej kontroli instynktow.
Jednak najbardziej burzliwe romanse są wtedy gdy rozum śpi ;-)
bo rozum służy tylko do tego aby oswoić, poznać, a potem uwolnić dzikie żądze, inni nazywają to wyrafinowaniem, ja mądrością i dbaniem o siebie ... czule pielęgnować swoje dzikie zwierzę, tak aby mialo zdrowie i dobre krążenie.... to jest mądrość wg nieliniowej! Wydaje mi sie zresztą, że wielu nam sie tylko wydaje, że cos kontrolujemy, nie da się do końca okiełznać rzeki, ona zawsze gdzies sobie wyżłobi koryto dla siebie i nieoczekiwanie podtopi. ;-)

Kocham zwierzątka, chciałabym żeby miały to wszystko co jest im potrzebne, nawet ograniczając nieco ludzkie potrzeby, zwierzątka są w dobrej komitywie z kosmosem, w dużo lepszej niż ludzie ze swoim durnym rozumem... moje to coś w środku - to tez zwierzątko, lubię, kiedy bryka :-)

wrocławianka - 2011-11-12, 16:36

Cytat:
bo rozum służy tylko do tego aby oswoić, poznać, a potem uwolnić dzikie żądze, inni nazywają to wyrafinowaniem,

Z wyrafinowaniem miałabyś do czynienia wówczas gdyby zabrakło motyli, a decyzja byłaby na tak.

Albana - 2011-11-12, 20:56

Nie,-wowczas mialabys do czynienia z wyrachowaniem.Wyrafinowanie to cos innego. A- jeszcze gwoli wyjasnienia-piszac o kontroli rozumu nad instynktami nie mialam na mysli niepoddawanie sie uniesieniom i romansom,tylko staranny wybor partnera do tychze;w odroznieniu od faceta-nie polece bzykac sie z byle kim,nawet jeslimam straszliwa ochote...;)
dogwalik - 2011-11-13, 09:26

Ano........ :mrgreen:
wrocławianka - 2011-11-13, 10:04

Chyba mnie przymuliło, nie chyba a na pewno :roll: :oops: oczywiście że macie rację. :mrgreen:
tuella13 - 2011-11-13, 10:28

nieliniowa napisał/a:
Tuella, nie czytałaś o Lilith? to jest wzgardzona partnerka Adama, uciekla w samotność, dzieciobójstwo i demoniczny seks, o ile dobrze pamiętam... kobieta silna, niezależna, partnerska, samodzielna... o tu tu jest napisane coś


Cóż, dobrze się miewają tj akceptowane w pełni, są jedynie wiernopoddańcze klony z żebra ;-)


czytałam, czytałam ale i tak uważam, ze mieszasz :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: orgazmicznie :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

wrocławianka - 2011-11-13, 10:34

Cytat:
czytałam, czytałam ale i tak uważam, ze mieszasz orgazmicznie

O,no własnie, a potem sie to niektórym na mózg rzuca :mrgreen:

tuella13 - 2011-11-13, 10:35

wrocławianka napisał/a:
O,no własnie, a potem sie to niektórym na mózg rzuca :mrgreen:


czy aby tylko na mózg? :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

:mrgreen: :mrgreen:

wrocławianka - 2011-11-13, 10:42

Sęk w tym, ze tylko. :mrgreen:
tuella13 - 2011-11-13, 10:43

ale bez sęków, please :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
wrocławianka - 2011-11-13, 10:55

Pobożne życzenia :mrgreen:
werka54 - 2011-11-13, 16:48

:-D :-D :-D :-D :-D :-D

[ Dodano: 2011-11-13, 17:53 ]
:lol: a kto tam wtedy mysli :-D

wrocławianka - 2011-11-13, 20:03

:mrgreen: :mrgreen:
nieliniowa - 2011-11-14, 07:59

tuella13 napisał/a:


czytałam, czytałam ale i tak uważam, ze mieszasz :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: orgazmicznie :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
trafiony, zatopiony? ;-)
wrocławianka - 2011-11-14, 12:36

Gniotsa, nie łamiotsa ;-)
nieliniowa - 2011-11-14, 14:20

tuella13 napisał/a:
wrocławianka napisał/a:
O,no własnie, a potem sie to niektórym na mózg rzuca :mrgreen:


czy aby tylko na mózg? :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

:mrgreen: :mrgreen:
mózgu proszę w to nie mieszać ;-)
wrocławianka - 2011-11-14, 16:00

A zabawki oddać? ;-)
bajana - 2011-11-14, 16:02

nieliniowa napisał/a:
mózgu proszę w to nie mieszać ;-)


dlaaaaaczeeeeego ?

:mrgreen: :mrgreen:

auraria - 2011-11-14, 17:01

Strasznie dużo na temat seksu gadacie, ja nie muszę ;-) :oops: :mrgreen:
bajana - 2011-11-14, 20:16

Kto inny by się chwalił , Ty tylko mówisz :mrgreen:
tuella13 - 2011-11-15, 00:03

auraria napisał/a:
Strasznie dużo na temat seksu gadacie, ja nie muszę ;-) :oops: :mrgreen:


bo ja gawędziarka jestem :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

nieliniowa - 2011-11-15, 06:34

auraria napisał/a:
Strasznie dużo na temat seksu gadacie, ja nie muszę ;-) :oops: :mrgreen:
tak, Aurario, niektorzy mówią, inni piszą, malują, śpiewają, komponują,, cala sztuka powstała dzieki milości albo jej braku :mrgreen:

Niektóra dzięki miłosci do Boga, inna dzieki milości do człowieka, a wszystkie dzięki pasji i namietności. Zmieniłam Twoją myśl po swojemu.

werka54 - 2011-11-15, 07:40

co innego dziala zamiast mozgu hi hi
bajana - 2011-11-16, 08:47

nieliniowa napisał/a:


Niektóra dzięki miłosci do Boga, inna dzieki milości do człowieka, a wszystkie dzięki pasji i namietności. Zmieniłam Twoją myśl po swojemu.



Cała nieliniowa ! :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

anulka - 2011-11-16, 08:48

auraria napisał/a:
Strasznie dużo na temat seksu gadacie, ja nie muszę ;-) :oops: :mrgreen:


no to powiedzialas... buziaki, hihihi...

nieliniowa - 2011-11-16, 09:01

Seks w ZSRR

Nowa wystawa już od 16.11.2001 Zapraszamy


Zapraszamy na unikalną wystawę obrazującą, seks w Rosji, zarówno przed Rewolucją Październikową, jak również w czasach bardziej nam współczesnych.

Na Wystawie znajdą się unikalne, nigdzie wcześniej nie publikowane plakaty, dekrety, postanowienia, uchwały...

Przykładem niech będzie,Dekret Gubernatorskiej Rady Komisarzy Ludowych miasta Saratów
„O skasowaniu prawa własności prywatnej w stosunku do kobiet” (1918 rok), w którym przeczytamy,że:
"Wszystkie kobiety, objęte tym Dekretem, nie pozostają nadal „własnością prywatną”, lecz stają się własnością całej klasy robotniczej.
Prawo przydziału do korzystania z uwolnionych kobiet posiada Rada żołnierskich, chłopskich i robotniczych Deputatów miast i wsi.
Obywatele mężczyźni, jeżeli akceptują warunki tego Dekretu, mają prawo korzystać z kobiety nie częściej niż cztery razy w tygodniu i nie dłużej niż przez trzy godziny.
Każdy członek kolektywu robotniczego ma obowiązek wpłacać 2% od swej pensji na konto funduszu edukacji ludowej.
Każdy mężczyzna, chcąc skorzystać z egzemplarza mienia ludowego (to jest kobiety... ), musi przedstawić wydany przez związek zawodowy lub przez fabryczny komitet robotniczy dowód swej przynależności klasowej."
:mrgreen:
Cytat jest stąd

czyż nie jest to piekne? Aurario, gadamy, piszemy, oglądamy i się cieszymy ;-)

dogwalik - 2011-11-16, 09:45

:lol: :lol: :lol: :lol:
bajana - 2011-11-17, 08:24

Nielioniowa
bylam przekonana że robisz sobie jaja tymi dyrektywami, a jednak nie :mrgreen:

auraria - 2011-11-17, 10:52

Powiem tylko ło matko, córko, wnuczko, babciu, ciociu i nie wiem kto jeszcze :-o
nieliniowa - 2011-11-17, 12:47

W tamtych czasach to miał być zart, autor siedział, skonfiskowano mu mienie (z braku dowodów winy), potem znaleziono go martwego

Podobno wiele osób brało to serio

werka54 - 2011-11-19, 20:14

:-D :-D :-D :-D :-D
paw012 - 2012-01-08, 19:43

Witajcie drogie Panie i może ukryci mężczyźni (taki zarzut pojawił się wobec jednego nicka),

na wstępnie uprzedzę wypowiadam się jako facet, do tego młodszy. Dlaczego tutaj się zarejestrowałem? Jedna z Pań pozwoliła sobie na uwagę, o ujawnienie się facetów podglądających dyskusję. Ujawniam się, ale czynię to teraz, bo dopiero w dniu dzisiejszym znalazłem to forum.

Pozwolę sobie na przedstawienie punktu widzenia 36- letniego faceta, który miał okazję spotykać się z kobietą 13 lat starszą ode mnie. Po pierwsze dlaczego?
1) bo można normalnie porozmawiać (może to dziwne, ale ważny jest dla mnie intelekt). Co z tego, że będę się spotykał z kobietą młodszą, a będzie wulgarna w wyglądzie, sposobie ubierania oraz wyrażania, nie wie co to książka itd.
2) problem z kobietami młodszymi jest taki, że szukają księcia z bajki, takiego na białym koniu i jeszcze najlepiej, aby chodził do pracy na 9.00 i wracał o 18.00, codziennie kwiaty, romantyczne kolacje, a jak jest naprawdę to jest różnie.
3) od razu nadmienię: nie mam nic przeciwko kwiatom, romantycznej atmosferze... Kobieta takiej adoracji potrzebuje i mężczyzna powinien w ten sposób o nią zawalczyć.

Podsumowując: nawet w wieku 50 lat jesteście atrakcyjne: intelekt, uroda, sposób ubierania, nie jesteście wulgarne, lubicie słuchać i rozmawiać. I na koniec sex zawsze jest cudowny i nie trwa 30 minut, ale o wiele dłużej.

Drogie Panie macie co do jednego rację: wszystko zależy od intelektu obu stron, ale to akurat kobiety wyczuwają doskonale.

za dużo już się rozpisałem

serdecznie pozdrawiam

wrocławianka - 2012-01-08, 20:19

Cześć Pawiu :-D , jeżeli dobrze sie tutaj czujesz ,to czemu nie?
paw012 - 2012-01-08, 21:15

dziękuję za wstępną akceptację, ale bynajmniej chciałem tylko opowiedzieć jak to wygląda z drugiej strony- faceta. Nie wiem jednak czy faktycznie coś z tego wyszło.
malgonia - 2012-01-08, 21:19

Witaj Pawiu
paw012 - 2012-01-08, 21:27

Witaj! miło mi
tuella13 - 2012-01-08, 21:29

nooooo, witaj pawiu012 :-D
paw012 - 2012-01-08, 21:41

dziękuję wszystkim Paniom za entuzjazm i serdecznie raz jeszcze witam Was wszystkie, aby się za często powitań nie czynić.
malgonia - 2012-01-08, 21:46

A myślisz że kobiety 50 letnie nie szukają księcia na białym koniu? :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
paw012 - 2012-01-08, 22:01

szukają. całkowita racja, ale to zupełnie inny etap. To jest ten czas na romantyczną kolację, otrzymywanie kwiatów oraz wszelkie dodatki, które temu towarzyszą potem. To jest czas cudowny, bo kobieta trochę odpuszcza swojemu partnerowi.

Wcześniej kobieta cały czas toczy walkę ze swoim facetem i tutaj ciężko o romantyzm...

nieliniowa - 2012-01-08, 22:21

witam .. fajnie kiedy ktoś nowy zastuka.. nooo... kochany, to trafiles w gniazdo os.. ja sie tam zaczynam juz modlić za ciebie ;-)
auraria - 2012-01-08, 22:32

paw012 napisał/a:
Witajcie drogie Panie i może ukryci mężczyźni (taki zarzut pojawił się wobec jednego nicka),

na wstępnie uprzedzę wypowiadam się jako facet, do tego młodszy. Dlaczego tutaj się zarejestrowałem? Jedna z Pań pozwoliła sobie na uwagę, o ujawnienie się facetów podglądających dyskusję. Ujawniam się, ale czynię to teraz, bo dopiero w dniu dzisiejszym znalazłem to forum.

Pozwolę sobie na przedstawienie punktu widzenia 36- letniego faceta, który miał okazję spotykać się z kobietą 13 lat starszą ode mnie. Po pierwsze dlaczego?
1) bo można normalnie porozmawiać (może to dziwne, ale ważny jest dla mnie intelekt). Co z tego, że będę się spotykał z kobietą młodszą, a będzie wulgarna w wyglądzie, sposobie ubierania oraz wyrażania, nie wie co to książka itd.
2) problem z kobietami młodszymi jest taki, że szukają księcia z bajki, takiego na białym koniu i jeszcze najlepiej, aby chodził do pracy na 9.00 i wracał o 18.00, codziennie kwiaty, romantyczne kolacje, a jak jest naprawdę to jest różnie.
3) od razu nadmienię: nie mam nic przeciwko kwiatom, romantycznej atmosferze... Kobieta takiej adoracji potrzebuje i mężczyzna powinien w ten sposób o nią zawalczyć.

Podsumowując: nawet w wieku 50 lat jesteście atrakcyjne: intelekt, uroda, sposób ubierania, nie jesteście wulgarne, lubicie słuchać i rozmawiać. I na koniec sex zawsze jest cudowny i nie trwa 30 minut, ale o wiele dłużej.

Drogie Panie macie co do jednego rację: wszystko zależy od intelektu obu stron, ale to akurat kobiety wyczuwają doskonale.

za dużo już się rozpisałem

serdecznie pozdrawiam


no kurcze zostałam rozbrojona, zwłaszcza tym, nawet w wieku 50-lat jesteście atrakcyjne, grunt to takt i wyczucie. Nie wiem jak koleżanki, ale dla mnie to odpad w przedbiegach. Może dlatego, że nie musze, że mnie nie powala facet (zwłaszcza młodszy), a może nie lubię hmm takiej dyplomacji pa, pa :mrgreen:

tuella13 - 2012-01-08, 22:35

auraria napisał/a:
no kurcze zostałam rozbrojona, zwłaszcza tym, nawet w wieku 50-lat jesteście atrakcyjne, grunt to takt i wyczucie. Nie wiem jak koleżanki, ale dla mnie to odpad w przedbiegach. Może dlatego, że nie musze, że mnie nie powala facet (zwłaszcza młodszy), a może nie lubię hmm takiej dyplomacji pa, pa :mrgreen:



bo to taka kwadratowa dyplomacja :roll:

:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

nieliniowa - 2012-01-08, 22:36

Ja chce konia, białego tyż, albo dwa :mrgreen:
Bukiet róż moge sobie odpuścić, cholernie nie lubię, jak mi ktoś badyle przynosi :mrgreen:

tuella13 - 2012-01-08, 22:37

a co ty z tym koniem robic bedziesz? :mrgreen:
auraria - 2012-01-08, 22:42

Nieliniowa będzie go pasała na błoniach ... bardzo mi to pasuje gramatycznie i nie tylko ...
nieliniowa - 2012-01-08, 22:44

Tuella
Podobno ten koń będzie mial przypiętego księcia, obejrzę sobie tego typa i sie zastanowię.. jesli będzie dwóch przypietych księciów do dwóch kuni - będe miala wybór! Kocham księciow na kuniach! Nawet wtedy ciszej przeklinam i tylko raz na godzinę :-P

Przeczytałam wypowiedź PP, czyli Pana Pawia i ogólnie - pomijając błędy taktyczne i nierozwagę strategiczną jestem zbudowana jego odwagą. Mlodośc zawsze nadrabiala brak doświadczenie determinacją. Poza tym wszyscy tu tylko czytają albo sobie babskie nicki zakladają.

Aurario,
Nie ma tu błoni..... :mrgreen: A książe sam sobie będzie wypasal konia :mrgreen:

paw012 - 2012-01-08, 22:45

widzę, widzę... zwłaszcza tekst z odpadem jest bardzo miły...

nie lubię jak się ocenia kogoś, kogo się nie zna. Jest to mało kulturalne, ale... takie czasy widocznie!

nieliniowa - 2012-01-08, 22:46

a mówilam, że gniazdo?
paw012 - 2012-01-08, 22:53

przynajmniej jest kogo okładać, ale mam duży dystans do siebie, więc kompletnie to mi nie przeszkadza
auraria - 2012-01-08, 23:00

Nieliniowa, szkoda już widziałam Ciebie z rozwianym siwym, pięknym włosem na tym błoniu, a tu nic, kurde pustka :mrgreen:

Dobra, dobra z tym okładaniem, mało kto się na to nabierze. Miłego wieczorku ...

nieliniowa - 2012-01-08, 23:06

wypasałam kiedyś Araba koleżanki, co by w szkodę nie polazł, powiedzmy że to było błonie, koń był raczej kary, a moje siwe włosy w postaci w żółtawych kosmyków nijak nie chciały powiewać ;-)

Księcia nie dowieźli ;-)

paw012 - 2012-01-08, 23:11

ale na co się ma ktoś na coś nabrać? ja tylko szczerze napisałem i bynajmniej nie mam złych zamiarów, ja po prostu spontanicznie zaznaczyłem swoją obecność.

przekazuję moc serdeczności...

auraria - 2012-01-08, 23:27

Nieliniowa uratowałaś moje wizje, dzięki.

Jasne, jasne, Twoje spontaniczne serdeczności zostały przyjęte no i wzajemnie masę serdeczności, oczywiscie spontanicznych :mrgreen:

aka2 - 2012-01-09, 08:20

paw012 napisał/a:
ale na co się ma ktoś na coś nabrać? ja tylko szczerze napisałem i bynajmniej nie mam złych zamiarów, ja po prostu spontanicznie zaznaczyłem swoją obecność.

przekazuję moc serdeczności...


No to witaj nam fajnie. Moze wiecej menow zacznie sie nam tu objawiac ? Ja lubie i mlodszych i starszych, kazdy jest inny i facet nie tylko do seksu jest potrzebny. Do dyskusji tez. Moze pokaze nam inny punkt widzenia na stare sprawy.???? :mrgreen: W zyciu na palcach moglabym policzyc mezczyzn czytajacych ksiązki, za to cie juz lubie........ :mrgreen:

Albana - 2012-01-09, 10:35

[quote="paw012"

Witaj,Pawiu!
czytajac twoj post nasunelo mi sie pare uwag,ktore pozwole sobie zaprezentowac:

cyt ..."36- letniego faceta, który miał okazję spotykać się z kobietą 13 lat starszą ode mnie.
(...) bo można normalnie porozmawiać (może to dziwne, ale ważny jest dla mnie intelekt Co z tego, że będę się spotykał z kobietą młodszą, a będzie wulgarna w wyglądzie, sposobie ubierania oraz wyrażania, nie wie co to książka itd. "


Z zastosowanego czasu przeszlego wnioskuje,ze juz sie z ta kobieta nie spotykasz. Interesuje mnie -z jakiego powodu zwiazek sie rozpad? Czy po przekroczeniu 50 owa pani przestala byc dostatecznie atrakcyjna? A moze gwaltownie zmalal poziom jej intelektu ?
Przestala sluchac i zaczeła rozmawiac anormalnie? A moze zapomniala co to ksiazka i zaczela byc wulgarna tak w sposobie ubierania jak i w sposobie bycia?

cyt " problem z kobietami młodszymi jest taki, że szukają księcia z bajki, takiego na białym koniu i jeszcze najlepiej, aby chodził do pracy na 9.00 i wracał o 18.00, codziennie kwiaty, romantyczne kolacje, a jak jest naprawdę to jest różnie.
od razu nadmienię: nie mam nic przeciwko kwiatom, romantycznej atmosferze... Kobieta takiej adoracji potrzebuje i mężczyzna powinien w ten sposób o nią zawalczyć. "


Czytajac takie sformulowania ,staje mi przed oczami slabiutki,niepewny siebie zakompleksiony facecik, o zanizonej samoocenie,bojacy sie wyzwan i odpowiedzialnosci ,uciekajacy przed jakimikolwiek wymaganiami,szukajacy opieki i akceptacji w ramionach dojrzalej kochanko- mamusi.Nie twierdze,ze taki wlasnie jestes- po prostu takie skojarzenia mi sie nasuwaja.Byc moze podobne miala kolezanka ,ktora wspomniala o "odpadzie"... :mrgreen:
Mlode kobiety nie szukaja ksiecia z bajki- szukaja dojrzalego i odpowiedzialnego partnera na zycie a nie wiecznego chloptysia potrzebujacego opieki;do realizacji instynktu opiekunczego sluzy potomstwo... :mrgreen: Albo kot... I nie wszystki sa glupie i wulgarne- zalezy w jakim srodowisku sie obracasz ...! Na szukanie ksiecia z bajki moga pozwolic sobie wlasnie kobiety 50+ Mam na mysli te,ktore znaja swoja wartosc,sa swiadome swej atrakcyjnosci a nie zahukane bidulki ,sklonne brac wszystko jak leci,byle tylko nie byc przez chwile samej.

Podsumowujac- nie przekonales mnie, co do wlasnych motywow.Jawisz mi sie jako szukajcy kolejnych "mamusiek" wieczny "chloptys" i ta wizja zdecydowanie mi sie nie podoba.

paw012 - 2012-01-09, 11:58

mam pewien problem z pisaniem wszystkiego na forum, bo dotyczy również pewnych problemów zdrowotnych, które mnie spotkały jakiś czas temu.

dużo oskarżeń widzę pod moim adresem, ale spróbuję częściowo, na szybko na nie odpowiedzieć.

ad.1 kwestia związku z kobietą starszą ode mnie raczej miał charakter przyjacielski i był spowodowany faktem, że byłem świeżo po rozwodzie. Był czas intensywnych spotkań, które wynikały z mojego bywania w innymi mieście, ale projekt się zakończył i nie spotykamy się od prawie pół roku, choć kontakt ze sobą cały czas mamy. Ja wpadłem w wir pracy (rozwijam intensywnie swoją firmę) po powrocie do Warszawy.

ad.2 trudno mówić o zakompleksieniu i niepewności z mojej strony, bo przecież pozwoliłem sobie na wpisanie się tutaj i po prostu rozmawiam. Myślę, że w kwestii ogólnego samopoczucia, jak wyglądam i tego czego dokonałem dotychczas nie muszę się wstydzić. Fakt poniosłem porażkę na polu prywatnym, ale nie jest to tylko moja wina. Co zgodnie ustaliliśmy rozstając się.

ad.3 rozwód był wynikiem tego, że dwoje młodych ludzi zaczęło dbać o własną karierę i zapomniało o tym co najważniejsze. Po drodze pojawiła się choroba, która całkowicie pogrzebała szanse na potomstwo.

ad.4 myślę, że masz częściowo rację z młodszymi kobietami, część z nich szuka silnego partnera. Jednak czas, w którym się znalazłem nie jest dobry na poszukiwanie stałego związku. Za dużo dzieje się w moim życiu zawodowym, to po pierwsze. Po drugie występuje lęk i tu zgoda, jak kobieta młodsza zareaguje na pewne problemy, które mnie dotknęły?

Podsumowując: radzę sobie na polu finansowym, w chwili obecnej jestem nie poszukujący, pewien dystans do stałych związków nastawionych na przyszłość wynika z tego co mnie spotkało. To co chcę tutaj Wam powiedzieć drogie Panie, że świat nie jest czarno- biały, ale składa się z różnych kolorów i nie należy wszystkich mierzyć jedną miarą. Nikt nie ma patentu na mądrość. Są kolesie, którym potrzebny jest szybki numerek z kobietą dojrzałą, albo z kimkolwiek, ale też są różne przypadki.
Przez dużą część z Was zostały potraktowany a priori jako ten niepełnosprawny, który potrzebuje prowadzenia przez życie i wiecznej zabawy i kropka.

nieliniowa - 2012-01-09, 13:00

oł...jes,
czarno biały on nie jest
ale dla wygody montujemy pewien roboczy szkielet, co by sie nie wyłozyć na zakręcie i co by było się czego trzymać kiedy dopadnie nas kurza ślepota... baw sie dobrze :mrgreen:

wrocławianka - 2012-01-09, 18:47

Pawiu, chciałbyś bez magla towarzskiego?! :mrgreen: Nie ma tak lekko :-P :mrgreen:
tuella13 - 2012-01-09, 22:38

ależ tu sie przewietrzyło :mrgreen: i lekką podnietę czuję w powietrzu :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
pawiu, nawijaj chętnie posłuchamy :mrgreen:
i kochamy magiel :mrgreen:

nieliniowa - 2012-01-10, 09:13

Przedstawił się w dziale - seks po 50. Chyba jasne, kobitki, piszcie na priv :mrgreen:
Chociaż nie, Paaaaanie Paaaawiu!!! a jakiej materii się realizujesz?

(Może zawodowo cię wykorzystamy, poza seksualnym aspektem rzecz jasna!) :mrgreen:

tuella13 - 2012-01-10, 09:27

niby jasne ale nie do konca :mrgreen:
paw napisał w chwili obecnej jestem nie poszukujący czyli że nie szuka :mrgreen: albo szuka czegoś innego :mrgreen: kokieteria :?:

nieliniowa - 2012-01-10, 09:54

ojtam, ojtam, życie jest wielopłaszczyznowe, ale..... znałam kogoś kto miał zwyczaj mówić, że życie nie jest czarno białe, a szare i okazało się, że to on właśnie był doskonale szary i nijaki ;-)

Pawia nieco rozumiem, bo miewam w okolicy młodych, co lubią pogadać, jednemu robię aktualnie za matkę (nie Joannę od aniołów bynajmniej) :-)

dogwalik - 2012-01-10, 11:10

Witam Pana Pawia ...na naszym forum rozjazgocz onym , :mrgreen: :lol: :lol:

O , a ja bardzo ciekawa , już myślałąm , że tylko seks , panom w głowie , gdzie tylko bym się nie zalogowała , tak ...ile lat :?: ..k/m :?: :roll: :roll: ..ręce opadają , a ja tak zwyczajnie pogadać , wymienić poglądy ...o sorry l, przypomniało mi się... :lol: , nie dawno na gg , miałam młodego , pogadaliśmy sobie o ,,,czerwonej twarzy , sterydy brał , prosił o pomoc ...bo dermatolog dołożył mu chemię , już chłopak nie może z domu wychodzić , tragedia :evil:

Jak się odezwie Aurario , podeślę go do ciebie ... :mrgreen:

Albana - 2012-01-10, 11:33

paw012 napisał/a:
mam pewien problem z pisaniem wszystkiego na forum, bo dotyczy również pewnych problemów zdrowotnych, które mnie spotkały jakiś czas temu.

dużo oskarżeń widzę pod moim adresem, ale spróbuję częściowo, na szybko na nie odpowiedzieć.

ad.1 kwestia związku z kobietą starszą ode mnie raczej miał charakter przyjacielski i był spowodowany faktem, że byłem świeżo po rozwodzie. Był czas intensywnych spotkań, które wynikały z mojego bywania w innymi mieście, ale projekt się zakończył i nie spotykamy się od prawie pół roku, choć kontakt ze sobą cały czas mamy. Ja wpadłem w wir pracy (rozwijam intensywnie swoją firmę) po powrocie do Warszawy.

ad.2 trudno mówić o zakompleksieniu i niepewności z mojej strony, bo przecież pozwoliłem sobie na wpisanie się tutaj i po prostu rozmawiam. Myślę, że w kwestii ogólnego samopoczucia, jak wyglądam i tego czego dokonałem dotychczas nie muszę się wstydzić. Fakt poniosłem porażkę na polu prywatnym, ale nie jest to tylko moja wina. Co zgodnie ustaliliśmy rozstając się.

ad.3 rozwód był wynikiem tego, że dwoje młodych ludzi zaczęło dbać o własną karierę i zapomniało o tym co najważniejsze. Po drodze pojawiła się choroba, która całkowicie pogrzebała szanse na potomstwo.

ad.4 myślę, że masz częściowo rację z młodszymi kobietami, część z nich szuka silnego partnera. Jednak czas, w którym się znalazłem nie jest dobry na poszukiwanie stałego związku. Za dużo dzieje się w moim życiu zawodowym, to po pierwsze. Po drugie występuje lęk i tu zgoda, jak kobieta młodsza zareaguje na pewne problemy, które mnie dotknęły?

Podsumowując: radzę sobie na polu finansowym, w chwili obecnej jestem nie poszukujący, pewien dystans do stałych związków nastawionych na przyszłość wynika z tego co mnie spotkało. To co chcę tutaj Wam powiedzieć drogie Panie, że świat nie jest czarno- biały, ale składa się z różnych kolorów i nie należy wszystkich mierzyć jedną miarą. Nikt nie ma patentu na mądrość. Są kolesie, którym potrzebny jest szybki numerek z kobietą dojrzałą, albo z kimkolwiek, ale też są różne przypadki.
Przez dużą część z Was zostały potraktowany a priori jako ten niepełnosprawny, który potrzebuje prowadzenia przez życie i wiecznej zabawy i kropka.


Pawiu- nie oskarzam cie ani nie osadzam.Napisalam tylko o swoim wrazeniu,jakie wywarla na mnie twoja konkretna wypowiedz, zawierajaca konkretna jakosciowo i ilosciowo informacje.
Masz racje- zycie nie jest tylko i wylkacznie czarno-białe.Posiada wiele odcieni szarosci i wiele pieknych barw,ktore tez maja swoje odcienie.I chwała mu za to,bo szarpanie sie w czarno-bialej egzystencji byloby bardzo meczace,jak sadze...;) Lepiej dazyc do harmonii i szukac "złotego srodka" niz miotac sie w granicach jakichkokwiek ekstremow...
Rozumiem ze klopoty zdrowotne moga powodowac roznego rodzaju fobie i sklaniac do takich czy innych asekuracyjno-ucieczkowych zachowan- w stosunkach mesko-damskich zwlaszcza...Ale mysle,ze bledem jest poddawac sie temu i pozbawiac sie szansy.Gdzies tam jest zapewna ta jedyna,tolerancyjna i wyrozumiala i predzej czy pozniej na nia trafisz- czego calkiem szczerze ci zycze...;)

paw012 - 2012-01-10, 13:41

Witajcie,

jak czytam od mojej ostatniej wizyty pojawiło się sporo wątków. Wygląda na to, że facet trochę rozruszał forumowiczki...

Drogie Panie,

życie mnie na tyle nauczyło, że nie ma sensu na dłuższą metę spinać się w jakiejś dziedzinie, a zwłaszcza szukać kogoś specjalnie. Decyduje o tym przypadek, czas, miejsce i ogólna chemia między ludźmi.
W sprawach zawodowych prowadzę kilka działalności, ale zajmuję się głównie konsultingiem lub po prostu doradztwem biznesowym. Nie będę pisał w szczegółach, bo przez jednych mogę zostać uznany za bufona, po co.
jestem normalnym facetem tzn. nie używam sterydów, nie chodzę na siłownię, nie jeżdżę super wypasionymi furami, aby przedłużyć sobie... stąd daleko mi do kompleksów.
pewnie jest dużo racji w ostatnim poście i taki czas nadejdzie, ale w tych sprawach nie ma sensu szukać na siłę...

malgonia - 2012-01-10, 16:07

NIE SCHLEBIAJ SOBIE KOCHANIUTKI :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: to forum jest rozruszane, ani kogucik ani nawet paw nie jest nam potrzebny do rozruchu :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
paw012 - 2012-01-10, 16:33

daleki jestem od schlebiania...
nieliniowa - 2012-01-10, 20:09

paw012 napisał/a:
jak czytam od mojej ostatniej wizyty pojawiło się sporo wątków. Wygląda na to, że facet trochę rozruszał forumowiczki...
chyba jednak troche sie rozruszało, bo wiesz, my mamy sporo testosteronu i dobrze reagujemy, to jest w pewnym sensie nadawanie na jednej fali.. ;-) Chociaż w zasadzie winnych wątkach, gdzie cie nie ma przecież, też się rozruszało, więc....

paw012 napisał/a:
nie jeżdżę super wypasionymi furami, aby przedłużyć sobie... stąd daleko mi do kompleksów.
łoj, szkoda, nieliniowa to stara blachara, szczególnie ją kręcą duże kombiaki, przynajmniej dwulitrowe i koniecznie kwadratowe, wiesz ... nie te mydelniczki jakie teraz produkują.

Ogólnie to masz szczęście, twoi poprzednicy byli masakrowani na tzw wewstępie, sama osobiście brałam czasem udział w linczu ;-) . Nie wiem co to się stalo, że tak spokojnie, chyba wybuchy na słońcu zawiniły albo insza inszość.

Ostatni nawet się przebrał dla niepoznaki za kobietę, fartuszek założył, loczki sobie popodkręcał.... tylko mu zza dekoltu zarost wyłaził i sie wydało .. a potem sobie poszedł ;-)

auraria - 2012-01-10, 20:57

Ja poprosiłabym o odpowiedź, dlaczego w takim razie (jak nie szukamy seksu i jedziemy z chemią itp.itd.) to wpisy w tym temacie. Przecież to jednoznaczne. Albo, albo ...
Zaprosimy może do ogrodu, może na poezję lub prozę, nowości techniczne tematów od groma. Wpada nasz pan na forum, na temat o seksie i mówi, że nie o seks mu chodzi? :shock:

nieliniowa - 2012-01-10, 21:01

On może złomu szuka?..... może by mu te rurki upchnąć?
auraria - 2012-01-10, 21:04

Jest to myśl, jakby nieźle zapłacił? A ile tych worków rurek było, no i czy puszczamy na metry, czy na kilogramy? :mrgreen:
wrocławianka - 2012-01-11, 10:18

Precz mi sdąd z rurkami i hydronami, tu seks czysty, upojny i "bogobojny" :mrgreen:
nieliniowa - 2012-01-11, 10:29

auraria napisał/a:
Jest to myśl, jakby nieźle zapłacił? A ile tych worków rurek było, no i czy puszczamy na metry, czy na kilogramy? :mrgreen:
rurkowy złom tona kilogramy raczej,
co tej wroclawiance sie stało? bogobojna jakaś sie zrobila,

jakie to proszki bierzemy kolezanko? muszę wiedziec czego unikać

Albana - 2012-01-11, 10:58

paw012 napisał/a:
Witajcie,

jak czytam od mojej ostatniej wizyty pojawiło się sporo wątków. Wygląda na to, że facet trochę rozruszał forumowiczki...
.


Nie ma to jak pozytywne myslenie... :mrgreen: Jednakze zwaz, ze jestes na tym forum nie tyle jakas szczegolna atrakcja co raczej - osobliwoscia... i bedziesz musial niezle sie napocic aby podtrzymac to nasze chwilowe zainteresowanie... :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

wrocławianka - 2012-01-11, 11:36

Nieliniowa
Cytat:
co tej wroclawiance sie stało? bogobojna jakaś sie zrobila,

jakie to proszki bierzemy kolezanko? muszę wiedziec czego unikać


Myśli koleżanka, ze to wpływ leków, a nie wzrost świadomosci? Oj ,oj, bedę musiala jeszcze popracować.

auraria - 2012-01-11, 12:23

Popatrzcie, mozna mówić co się chce, ale rurki skuteczne, wymiotło co niektórych :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
nieliniowa - 2012-01-11, 12:55

EEee. tam, Aurario... zaraz wymiotło, ktos musi pracować na nasze emerytury, ups, chcialam powiedziec na emerytury naszych starszych koleżanek, Pawiu! czego dzisiaj dokonałeś, opowiadaj :mrgreen:

Koleżanka ma kilka worków z chromowanymi rurkami celem przemycenia przez granicę i dokonania potężnego zderzenia hadronów w kremie kokosowym ;-) Piszesz się?

Wroclawianko, słowo "bogobojny" mocno mnie nadwątla, a i tak jestem wątła dzisiaj... jestem niewyspana, umarł dobry znajomy, albo przyjaciel... a były mi truł cały wieczór telefonicznie bo nie chce być były, a aktualny... czy ktoś może mi wypożyczyć szybkostrzelną cichą i zabójczą broń, albo przejąć typa? daję referencje .... a słowo "bogobojny" kojarzy mi się z wojną, Bogu-bojny, czyli ubity na amen na rzecz w/w boga ... no dobra Wroclawianko, niech będzie świadomość, możesz powiedzieć jaka to świadomośc i czym ją wywołałaś? ;-)

wrocławianka - 2012-01-11, 14:21

Nieliniowa
Cytat:
możesz powiedzieć jaka to świadomośc i czym ją wywołałaś?

Pewnie, że mogę powiedzieć :-D , w grudniu wysłuchałam wywiadu z T. Terlikowskim w zwiazku z wydaną książką pt "Raport o stanie wiary w Polsce", której jest współautorem.
Dało mi to do myślenia.
Jak znajdę dchwilę poszukam i wkleję link.


Swoją drogą jeżeli seks ma służyć tylko i wyłącznie prokreacji, to jak myślicie moje drogie koleżanki, czy my aby nie grzeszymy?

nieliniowa - 2012-01-11, 15:24

Nie wierzę w grzech i nie wiem co to znaczy. Dla mnie to określenie jest strasznie bełkotliwe, tak naprawdę służy tylko do tego, żeby straszyć ludzi, żeby mieć korzyści. Średniowiecze tak działało. Dla mnie to relikt, skamielina i ew. obiekt muzealny.

Ok, niech będzie - "grzeszymy" ;-) :-P

auraria - 2012-01-11, 15:58

Nieliniowa daj tym obecnym i byłym po rurce, zmienią orientację cy cóś :mrgreen:

Jeżeli świadomie nikogo nie krzywdzimy to i nie grzeszymy.

nieliniowa - 2012-01-11, 16:53

Myślisz, że stara chromowana rurka cos da??? ;-) A może lepiej rurką? ;-)
matasia - 2012-01-11, 17:18

nieliniowa, ja preferuje .. a raczej preferowalam przed propozycja aurarii, bo po zmianach rurkowych to kto wie czy warto ? :mrgreen:
Albana - 2012-01-11, 17:48

wrocławianka napisał/a:


Swoją drogą jeżeli seks ma służyć tylko i wyłącznie prokreacji, to jak myślicie moje drogie koleżanki, czy my aby nie grzeszymy?


Alez skad,absolutnie nie grzeszymy...przeciez nie zabezpieczamy sie przed potencjalna ciaza za pomoca wszelkich tych diabelskich wynalazkow jak tfu!-prezerwatywa,tfu!tabletki anty,tfu!- spiralka czy tfu!- stosunek przerywany...!! :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: Seksujemy sie ,jak Pan Bóg przykazal i nie nasza to wina ze w ciaze nie zachodzimy juz... :( Ale wiara czyni cuda-a biblia odnotowuje przypadek niejakiej Sary,ktora choc bezplodna i stara w koncu jednak dala rade...wiec i nam probowac,kolezanki,probowac w imie Boze... :mrgreen:

paw012 - 2012-01-11, 18:03

jestem asertywnie usposobiony do wszelkich zakupów z góry uprzedzam.

chętnie bym częściej zaglądał, ale obowiązki zawodowe... niestety, a dokonałem wielości spotkań, ale nie w celach prokreacyjnych od razu uprzedzę wszelkie komentarze, które z tego mogą wyniknąć.

wrocławianka - 2012-01-11, 18:26

Wklejam :-D
http://www.polskieradio.p...acej-laicyzacji
Naciśniecie głośniczek /nad zdjęciem z prawej strony :mrgreen: /i gotowe :-D

[ Dodano: 2012-01-11, 19:36 ]
Jeżeli jednak myśl o seksie wywołuje na waszych liczkach tajemniczy uśmiech, a oczka robią się maślane to i brak diabelskich wynalazków nie pomoże. Grzech i już.

Albana - 2012-01-11, 22:21

wrocławianka napisał/a:


Jeżeli jednak myśl o seksie wywołuje na waszych liczkach tajemniczy uśmiech, a oczka robią się maślane to i brak diabelskich wynalazków nie pomoże. Grzech i już.


A uchowaj,Boze!! Z najwyzszym obrzydzeniem to robimy... :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

[ Dodano: 2012-01-11, 22:24 ]
paw012 napisał/a:
dokonałem wielości spotkań, ale nie w celach prokreacyjnych


Nie w celach prokreacyjnych!!! :shock: A to grzesznik jeden...!!!! I na dodatek -ASERTYWNY!! :shock: No kto to widzial,pani kochana...Za naszych czasow to byloby nie do pomyslenia...!!!

aka2 - 2012-01-12, 08:58

:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: Zawsze bylo jest i bedzie ...........do robienia :-P
Mena - 2012-01-13, 09:35

poświęcamy się w imię idei?

:D

auraria - 2012-01-13, 12:10

Cóż zrobić, o my biedne, jak mus to mus :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
wrocławianka - 2012-01-13, 14:38

Czego sie nie robi dla urody :mrgreen:
Mena - 2012-01-14, 09:20

oj, biedne my, biedne, chcesz być piękna, musisz cierpieć... :mrgreen: :mrgreen:
tuella13 - 2012-01-14, 11:14

niektóre z przyjemnościa cierpią :mrgreen: :mrgreen:
bajana - 2012-01-14, 14:24

Ale z was jędze ! Babyjagi ! Wykurzyłyście faceta ! A tak miło byłoby przynajmniej trzy razy w tygodniu uslyszeć


paw012 napisał/a:
Podsumowując: nawet w wieku 50 lat jesteście atrakcyjne: intelekt, uroda, sposób ubierania, nie jesteście wulgarne, lubicie słuchać i rozmawiać. I na koniec sex zawsze jest cudowny i nie trwa 30 minut, ale o wiele dłużej.

dogwalik - 2012-01-14, 15:41

Hola..wcale nie wykurzyły ...

Facio wyraźnie napisał, ma firmę , zero czasu , jak będzie się relaksował ,,,wstawi post ..bo pracuje , a my ...nygusy , wypasione w wolny czas :mrgreen:

wrocławianka - 2012-01-14, 18:23

Bajana
Cytat:
Ale z was jędze ! Babyjagi ! Wykurzyłyście faceta ! A tak miło byłoby przynajmniej trzy razy w tygodniu uslyszeć


paw012 napisał/a:
Podsumowując: nawet w wieku 50 lat jesteście atrakcyjne: intelekt, uroda, sposób ubierania, nie jesteście wulgarne, lubicie słuchać i rozmawiać. I na koniec sex zawsze jest cudowny i nie trwa 30 minut, ale o wiele dłużej.


Bajana, mogę się zobowiazać, że każdego dnia będę ci cytować Pawia, zresztą nie tylko tobie :-D :mrgreen:

paw012 - 2012-01-15, 00:19

jestem, nie zniknąłem. Przepraszam, że rzadko tutaj bywam. Faktycznie mam dużo pracy, ale to nie znaczy, że w ogóle przestałem oddychać. Poza tym co można jeszcze powiedzieć w tym temacie?
auraria - 2012-01-15, 00:19

Oj tam, oj tam, proszę zauważyć że więcej energii na forum wniosły nowe dziewczyn niż nowy kolega (nic nie ujmuję ale się tym cieszył, w pewnym momencie i też o tym pomyślałam, a tu niespodzianka, nowe dziewczyny wniosły więcej nowej energii i zwróciły naszą uwagę na ciekawsze rzeczy niż ... no właśnie i tu wychodzi szydło z worka, seks to mamy w domciu, tu możemy poflirtować i to nie koniecznie zależy jaki poziom i jednak chyba wolimy pogadać ze sobą) :mrgreen:
bajana - 2012-01-15, 07:38

paw012 napisał/a:
Poza tym co można jeszcze powiedzieć w tym temacie?


Chłopie
zacząłeś z wysokiego C to myślałam że kilka oktaw pociągniesz , a Ty po kilku taktach pasujesz ?

dogwalik - 2012-01-15, 08:36

:mrgreen: :mrgreen: :lol: :lol: :lol:
nieliniowa - 2012-01-15, 09:05

bajana napisał/a:
Chłopie
zacząłeś z wysokiego C to myślałam że kilka oktaw pociągniesz , a Ty po kilku taktach pasujesz ?
łapie oddech

Paw cały tydzień ciężko pracuje, w niedziele kościółek, troszku telewizorka.. a wy myślicie że co? tylko sie wami bedzie zajmował, chociaż tak po prawdzie jak paw to powinien troche tu nas pouraczac swoja blyskotliwościa, godnie się zaprezentować.... bo nam apetyty rosna wmiare jedzenia

aka2 - 2012-01-15, 09:29

A ja mysle, ze facet sie nas przestraszył, nie wyczuł protekcjonalnego podtekstu w naszych wypowiedziach tylko pomyslał ,ze go atakujemy / ja nie - nawet go lubie ,za to za on lubi ksiazki /. I tyle...... :-/
wrocławianka - 2012-01-15, 13:21

Aka
Cytat:
ja nie - nawet go lubie ,za to za on lubi ksiazki /.

Wazeliniara :mrgreen:

nieliniowa - 2012-01-15, 15:34

a może on je tylko podkłada pod monitor albo pod krzywe nogi od stołu? książki są bardzo pożyteczne
auraria - 2012-01-15, 17:05

... albo pod poduszkę, że niby sie nauczy ... :mrgreen:
paw012 - 2012-01-15, 17:05

HA! Drogie Panie, nie narzekajcie, że się taki koleś pojawił, bo niestety, ale kojarzy mi się tylko z pesymizmem, które obserwuję na co dzień wśród dużej części społeczeństwa polskiego: ok. jest fajnie, że jest dobrze, ale gdyby, ale ktoś inny itd...

Wyjaśnijmy jedno: jestem istotą pozytywnie nastawioną do życia i ględzenia nie lubię. Przecież jasne jest, że ustawiacie się w stosunku do mojej osoby MY- ON. Gdzie ten ON jest sam, a do tego śmiał napisać na Waszym forum o SEXIE.

Drogie Panie, co do gadania o sexie: mam kilku takich znajomych kolegów, którzy w co drugim zdaniu mówią o swoich niezliczonych przygodach, jakie kto ma fajne piersi, a tak w ogóle to jak jechałem samochodem, to na światłach spotkałem taką blondynkę, nawiązałem kontakt i 15 minut potem całowaliśmy się namiętnie i dotykaliśmy i w ogóle...
Nie lubię takiego gadania!

Jeżeli oczekujecie tego ode mnie, to wolę sex zostawić właśnie w domu. Wolę, żeby partnerka wiedziała, że sex to nie 15- 30 minut, a naprawdę cała noc namiętnego spotkania.

Moje przesłanie jest takie: są kolesie i inni faceci. Niestety tych kolesi w różnym wieku, którzy na dzień dobry zaczynają Wam pisać o szczegółach co by zrobili i czy macie ochotę jest w internecie mnóstwo. Brać i wybierać! Tych drugich (innych facetów) jest mniej, więc nie warto ich z góry besztać i odrzucać.

auraria - 2012-01-15, 17:10

... no i tak to sie kończy, po prostu nie rozumiemy się, a któż tu mówił o spowiedziach, żart, żonglerka slowna, gra słów (zwał jak chciał) no cóż szkoda ... :mrgreen:
paw012 - 2012-01-15, 18:14

... ależ tutaj nic się nawet nie zaczęło... to kiedy miało się skończyć?
auraria - 2012-01-15, 18:21

N o właśnie i o to chodzi... pozdrawiam :mrgreen:
aka2 - 2012-01-15, 18:21

.... a ja uwielbiam ksiazki o szpiegach, przewaznie oni uprawiają goracy seks nawet z kobietami 50 plus i walczą jak James Bond ....jak w obecnie czytanej : Nelsona deMille pt " Spencerville " a co ?
werka54 - 2012-01-15, 18:28

hi hi :-D
Wiki - 2012-01-15, 20:04

Aka nie miałam okazji poznać tej książki, o której mówisz.
Jeśli zaś mowa o seksie, to czytałam niedawno książkę Mario Puzo " Rodzina Borgiów"
Polecam, czyta się jednym tchem. Pokazuje realia życia w Watykanie za czasów panowania rodziny Borgiów. Tam to się działo, a papież Aleksander, to był bardzo gorący mężczyzna.
Wyznawał zasadę módl się i ............ Polecam.

tuella13 - 2012-01-15, 22:55

paw012 napisał/a:
... ależ tutaj nic się nawet nie zaczęło... to kiedy miało się skończyć?


pawiu, my bardzo lubimy grę wstępną, a najbardziej tę w przenośni...no może nie tylko :mrgreen:

czy wiesz co facet ma najseksowniejszego? intelekt, jesli go ma.... a jaki organ jest najbardziej seksi u mężczyzny? mózg :mrgreen:

:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

nieliniowa - 2012-01-15, 23:18

uhum, ale troche to uprościlas Tuelko ;-)
Albana - 2012-01-15, 23:37

Qrna...o czym ten facet rozmawia...?? :shock: Czy wy tez macie wrazenie,ze on wogole nic,ale to nic nie qma...?? Juz teraz wiecie,dlaczego nie lubie mlodszych... :mrgreen:
nieliniowa - 2012-01-16, 09:16

paw012 napisał/a:
... ależ tutaj nic się nawet nie zaczęło... to kiedy miało się skończyć?
Pawiu, my tu całe w gorączce ... oj... niełaaaaadnie ... podejmij rękawicę .. sam zacząłeś...... teraz już się nie wymigasz :mrgreen:
AmElka - 2012-01-16, 13:42

paw012 napisał/a:
.../../ jest w internecie mnóstwo. Brać i wybierać! Tych drugich (innych facetów) jest mniej, więc nie warto ich z góry besztać i odrzucać.


O proszę, szkoda, że dotarłam tu dopiero teraz - tak rzadko spotykanego "tego drugiego, innego" :mrgreen: warto lepiej poznać, ale muszę to odłożyć do następnej wizyty.

bajana - 2012-01-16, 18:06

Albana napisał/a:
Qrna...o czym ten facet rozmawia...?? :shock: Czy wy tez macie wrazenie,ze on wogole nic,ale to nic nie qma...?? J

Powiem wiecej - mam wrażenie że pohukuje na nas ze nie doceniamy jego łaskawości
:mrgreen:

auraria - 2012-01-16, 18:13

Nie, no aż tak źle to chyba nie jest. Fakt że jedno o chlebie, drugie o niebie, no cóż ... nie po drodze nam, oj nie po drodze ...
tuella13 - 2012-01-17, 22:22

nieliniowa napisał/a:
uhum, ale troche to uprościlas Tuelko ;-)


robie co mogę, zeby chłop zrozumiał :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

werka54 - 2012-01-18, 09:05

ogladalam film :lol:
bajana - 2012-01-18, 20:33

werka54 napisał/a:
ogladalam film :lol:



Jaki ?

tuella13 - 2012-01-18, 22:47

bajana napisał/a:
Jaki ?


jakikolwiek :mrgreen:

:mrgreen: :mrgreen:

werka54 - 2012-01-19, 10:34

Mężczyzna ma w łazience 6 rzeczy: szczoteczkę do zębów, pastę do zębów, krem do golenia, maszynkę do golenia, mydło i szlafrok skradziony w Holiday Inn. Średnia ilość rzeczy w łazience przeciętnej kobiety wynosi 437. Mężczyzna w większości przypadków nie mógłby ich nawet zidentyfikować.
dogwalik - 2012-01-19, 10:52

Wereczka , to już wiesz ..o co chodzi , z tym...wywyższaniem sie facetów , tym..."pępek świata " :lol: :lol: :lol: ..w ten sposób , odreagowują .. kompleksy ...
auraria - 2012-01-19, 12:50

Dziewczyny, idę na kawę bo coś za Wami nie nadążam :mrgreen:
Mena - 2012-01-19, 13:05

ktoś powiedział kawa? :D ja też przestałam nadążać za tym dzikim tokiem myślowym :D
dogwalik - 2012-01-19, 14:45

:lol: :lol: :lol: :lol:

Nie wszyscy panowie , mają w łazience , tylko tyle ....jak przedstawiał Wereczka ...na szczęście

werka54 - 2012-01-19, 14:50

:lol: :lol: :lol: oczywiscie
Mena - 2012-01-31, 08:35

a ja to bym sobie nawet samochód kupiła, by do takiej myjni jeździć :mrgreen: :mrgreen:
tuella13 - 2012-01-31, 08:38

nooo tylko żeby ci się nie pomyliło z przestawianiem lusterka :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
Mena - 2012-01-31, 08:51

oj, tego byśmy nie chcieli... a może jednak? :-P

albo z wycieraczką... taką kiwającą się na boki po szybie....:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

nieliniowa - 2012-01-31, 09:01

A mlody uciekł.. i tylko fotki nam zostały ;-) Na dodatek wszyscy sie odwórcili na tych fotkach, nie rozumiem tego, dlatego jestem zdecydowana przeciwniczka cenzury i idiotycznej hipokryzji
Mena - 2012-01-31, 09:15

ależ oni sie nie cenzurują, oni grzecznie trenują pokazywanie wdzięków w odpowiednią stronę, czyli w kierunku pasażerki :)
aka2 - 2012-01-31, 09:58

....... tylko,ze oni nie sa juz po 50 tce........ :-D na tej fotce.
dogwalik - 2012-01-31, 13:52

A ..której strony to widziałaś .. :mrgreen: :lol: :lol: :lol: :lol:
Mena - 2012-01-31, 17:38

aka2 napisał/a:
....... tylko,ze oni nie sa juz po 50 tce........ :-D na tej fotce.


a chciałabyś ogladać takich po 50? i wiesz, ile by trwało pucowanie samochodu takim panom? Toż oni są bardziej pieszczotliwi dla karoserii niż w sypialni :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

tuella13 - 2012-01-31, 17:43

nieliniowa napisał/a:
Na dodatek wszyscy sie odwórcili na tych fotkach, nie rozumiem tego, dlatego jestem zdecydowana przeciwniczka cenzury i idiotycznej hipokryzji


ale za to dupeczki mają jędrne, ze ho, ho zeby nie powiedzieć hu, hu :mrgreen:

:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

aka2 - 2012-01-31, 18:03

Mena napisał/a:
aka2 napisał/a:
....... tylko,ze oni nie sa juz po 50 tce........ :-D na tej fotce.


a chciałabyś ogladać takich po 50? i wiesz, ile by trwało pucowanie samochodu takim panom? Toż oni są bardziej pieszczotliwi dla karoserii niż w sypialni :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:


Powiedzialam to z przekasem, ze nie są starzy i nie sa do nas odwroceni...........ci starsi nie byli by tacy ciekawi......... :oops: :mrgreen:

nieliniowa - 2012-01-31, 19:58

aka2 napisał/a:


Powiedzialam to z przekasem, ze nie są starzy i nie sa do nas odwroceni...........ci starsi nie byli by tacy ciekawi......... :oops: :mrgreen:
i to jest dyskryminacja ze wzgledu na wiek, koleżanki, a co? tez ludzie :mrgreen: :mrgreen:
malgonia - 2012-01-31, 21:06

zgrabne chłopaki, nie ma to jak jędrny tyłek / u faceta rzecz jasna :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: /
auraria - 2012-01-31, 22:27

Przez te Wasze opinie dzis podglądałam TŻ pod prysznicem i wiecie co facet po 50 i ma niesamowicie jędrną pupę, to sport czy geny ? :shock:
malgonia - 2012-02-01, 08:00

to nie jest standard :mrgreen: :mrgreen: niektórzy tylko tak mają :mrgreen: :mrgreen: miłe widoki :mrgreen: , nie powiem :oops:
Albana - 2012-02-01, 09:48

Kolezanka auraria fotke zamiesci...tak "na gebe" mamy wierzyc,hę...?... :mrgreen:
auraria - 2012-02-01, 11:07

Ciekawe jak by zareagował widząc mnie skradającą sie z obiektywem wycelowanym w pewną część jego ciała. Chociaż podejrzewam, że już nic go nie zdziwi w moim wykonaniu :mrgreen:
werka54 - 2012-02-01, 11:25

:lol: :lol: :lol: :lol:
Albana - 2012-02-01, 13:38

Najwyzej powiesz,ze to nowy rodzaj gry wstepnej... :mrgreen:
dogwalik - 2012-02-01, 15:23

:lol: :lol: :lol: :lol:
nieliniowa - 2012-02-01, 18:30

auraria napisał/a:
Ciekawe jak by zareagował widząc mnie skradającą sie z obiektywem wycelowanym w pewną część jego ciała. Chociaż podejrzewam, że już nic go nie zdziwi w moim wykonaniu :mrgreen:
serio musiałabys się skradać? a nie wystarczy podejśc i poprosić żeby napiął pośladki i przez chwile sie nie ruszał? ;-)
Albana - 2012-02-01, 21:35

O!- najlepsze sa najprostsze rozwiazania... :mrgreen: I powiedz,ze to ma byc fotka na forum,dla kolezanek- i tak nie uwierzy a ty bedziesz w porzadku... :mrgreen:
dogwalik - 2012-02-02, 08:26

Jeszcze trochę i powiedzą byś film nagrała ..z igraszkami :mrgreen: :lol: :lol:
auraria - 2012-02-02, 12:03

Co do igraszek to spoko, nie mam kamery, a w aparacie lub telefonie za krótkie filmiki :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
aka2 - 2012-02-02, 12:06

Faktem jest ze wiele kobiet za najseksowniejsze u faceta uwaza pośladki......ja tez. A oni przez swoja budowe mają je fajne nawet w późnym wieku.......wiem.
auraria - 2012-02-02, 12:09

No i tym sposobem mogę wymigać się od zdjęcia, nie jeden TŻ, więc wierzyć możecie, lub nie ... :mrgreen: ;-)
anulka - 2012-02-02, 13:00

no to sie wykrecilas sianem, Aurario... :mrgreen:
auraria - 2012-02-02, 14:14

Czyms musiałam :mrgreen:
nieliniowa - 2012-02-02, 14:42

dogwalik napisał/a:
Jeszcze trochę i powiedzą byś film nagrała ..z igraszkami :mrgreen: :lol: :lol:
to sie pani zachciewa, no no :-)
auraria napisał/a:
Co do igraszek to spoko, nie mam kamery, a w aparacie lub telefonie za krótkie filmiki :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
kochana, nam krotkie wystarczą, w końcu chodzi tylko o naprężone pośladki, nie wykręcisz się ;-)
bajana - 2012-02-02, 15:33

Ciekawe, ciekawe...... najbardziej prężny wątek ! :mrgreen: :mrgreen:
dogwalik - 2012-02-02, 17:24

Oj tak :mrgreen: :mrgreen:
Najbardziej ulubione moje zdjęcie :mrgreen:

malgonia - 2012-02-02, 21:38

A co ja sie dzisiaj napatrzyłam na zgrabne tyłki ,męskie.Byłam w Operze na próbie generalnej.
Wieczór, składający się z dwóch części. Tematem pierwszej, opartej na II Koncercie Fortepianowym Siergieja Rachmaninowa jest poszukiwanie miłości w jej romantycznych wariantach. W drugiej opowieść o miłości gęstnieje, zamieniając się w dramat zazdrości i pożądania. To suita „Carmen” wg opery G. Bizeta, napisana w 1967 r. przez współczesnego kompozytora rosyjskiego, Rodiona Szczedrina specjalnie dla swojej żony, primabaleriny Teatru Bolszoj, Maji Plisieckiej. Ondrej Šoth, znany słowacki choreograf, opracowując własną wersję „Carmen” zawęził opowieść o zgubnym pożądaniu do tytułowej Carmen, José, Escamillo i Micaeli. Katalizatorem ich zachowań jest Śmierć, piąta postać dramatu. Scenografię i kostiumy przygotował Andrii Sukhanov, tancerz, choreograf i scenograf, dyrektor baletu Słowackiego Teatru Narodowego w Bratysławie.

Mówie Wam cud miód, balet super, muzyka też , a chłopaki :oops: :oops: tanczą w bardzo seksownych bokserkach :oops:

tuella13 - 2012-02-02, 22:08

auraria napisał/a:
Czyms musiałam :mrgreen:


noooo, toooo, juz jest przesada....obiecałaś...smaku narobiłaś a teraz coooo, siano??????

nieeee, noooo, ja się tak nie bawię :mrgreen:

:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:


malgonia napisał/a:
Mówie Wam cud miód, balet super, muzyka też , a chłopaki :oops: :oops: tanczą w bardzo seksownych bokserkach :oops:


bokserki, powiadasz? ...a którym rzędzie siedziałaś :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:


:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

malgonia - 2012-02-03, 06:03

tuella13 napisał/a:
malgonia napisał/a:
"]Mówie Wam cud miód, balet super, muzyka też , a chłopaki :oops: :oops: tanczą w bardzo seksownych bokserkach :oops:


bokserki, powiadasz? ...a którym rzędzie siedziałaś :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:


daleko, w loży marszałkowskiej, ale wzrok mam dobry


:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

werka54 - 2012-02-03, 09:17

:lol: co komu z posladkow hi hi
auraria - 2012-02-03, 11:05

No wiecie, bokserki są luźne ... :mrgreen:
dogwalik - 2012-02-03, 11:47

:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
Dokładnie :mrgreen:

Albana - 2012-02-03, 13:44

auraria napisał/a:
No wiecie, bokserki są luźne ... :mrgreen:


A wcale nie ! - Terazniejsze bokserki sa ladnie opieta na wszelkich meskich wypuklosciach,tylko maja nogaweczki zamiast wyciec ,co odroznia je od slipow - z autopsji wiem... :-P :mrgreen:

tuella13 - 2012-02-03, 17:32

malgonia napisał/a:
daleko, w loży marszałkowskiej, ale wzrok mam dobry


:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:


ty szczęściaro :mrgreen: mam na myśli....lożę :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:


:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

dogwalik - 2012-02-03, 18:09

Zależy jakie bokserki ,znaczy , czy z bawełny , czy z domieszką elastyny... :lol: :lol:
nieliniowa - 2012-02-03, 20:22

I koniecznie muszą być w słoniki z podniesionymi trąbkami :mrgreen:
bajana - 2012-02-03, 20:43

Słoniki można odpuscić , ale podniesione trąbki muszą być ! Koniecznie !
Albana - 2012-02-03, 23:01

No...a przynajmniej traba glowna powinna byc ladnie uniesiona... :mrgreen: Moje ulubione bokserki ( z dodatkiem elastyny,oczywicie!) maja optymistyczny wzorek w kopulujace w roznych pozycjach hipopotamy... :mrgreen: Nie dosyc ze apetycznie opinaja to jeszcze walory poznawcze posiadaja... :mrgreen:
aka2 - 2012-02-04, 07:42

.... no chyba przerzucę sie na bokserki, skoro takie sexi......... :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
nieliniowa - 2012-02-04, 07:57

ja juz mam jedne w szafie :-P
malgonia - 2012-02-04, 08:30

to z pewnościa były bokserki sexi
Balbina1 - 2012-02-04, 10:47

Dziewczyny polecam ksiazke Papiezyca Joanna moze nie ma w niej tyle seksu co w Rodzinie Borgiow ale warto ja przeczytac
jania - 2012-02-04, 11:15

nieliniowa napisał/a:
ja juz mam jedne w szafie :-P

A ja mam dwie :mrgreen: Podprowadziłam menowi i czasem w nich sypiam :-D

auraria - 2012-02-04, 12:18

Popieram spanie w bokserkach jest bardzo wygodne i estetycznie dobrze wygląda do tego jakis topik i jest oki :mrgreen:
Albana - 2012-02-04, 13:09

Ale te ulubione przeze mnie bokserki w hipopotamki naleza do mojego OM a nie do mnie...;) Na wlasnyym tyleczku preferuje figi... :mrgreen:

[ Dodano: 2012-02-04, 13:10 ]
nieliniowa napisał/a:
ja juz mam jedne w szafie :-P


Czy to trofeum...? :mrgreen:

jania - 2012-02-04, 13:24

:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
tuella13 - 2012-02-04, 15:40

ide kupic bokserki...dla siebie...chce być seksi :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
dogwalik - 2012-02-04, 15:43

To ja tyż :mrgreen: :mrgreen: zwłaszcza , że widziałam w piękne wzorki .. :mrgreen:
aka2 - 2012-02-04, 15:45

Ja podwędzę menowi, ma jakies kolorowe, moze mi spasują ?????? :mrgreen: :mrgreen: zanim kupie sobie sliczne koronkowe.......
nieliniowa - 2012-02-04, 17:52

Albana napisał/a:

Czy to trofeum...? :mrgreen:
Tak, nie mialam w czym wrócić do domu. :-D
I nie oddałam potem.

dogwalik - 2012-02-04, 18:52

Dobre......... :lol: :lol: :lol: :lol:
nieliniowa - 2012-02-04, 19:09

O matko, majtusie mi wpadły do wanny i nie wyschly do rana, zaraz-tam-dobre... :-P Mialam jeszcze kalesony, też trofiejne, ale pozyczylam na wieczne nieoddanie komuś.. oj, gdyby on wiedzial że nosi kalesony po swoim poprzedniku ;-)
dogwalik - 2012-02-04, 20:15

:lol: :lol: :lol: :lol:
Obśmiałam się , jak norka

nieliniowa - 2012-02-04, 21:27

Tak, życie pisze takie scenariusze kochanieńkie, że głowa mała

staram się co by potem nie żałować, że czegoś nie zrobiłam, będę wspominać i psuć morale wnuków

tuella13 - 2012-02-04, 21:54

ależ ty jesteś złośliwa zołza :mrgreen: zeby tak aktualnemu dawac kalesonki poprzedniego mena :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
aka2 - 2012-02-05, 07:43

... jak akurat nie miał a potrzebował.......... :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
nieliniowa - 2012-02-05, 07:48

tuella13 napisał/a:
ależ ty jesteś złośliwa zołza :mrgreen: zeby tak aktualnemu dawac kalesonki poprzedniego mena :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
no, zimno było, to pożyczyłam .. mam dobre serce
dogwalik - 2012-02-05, 07:57

I..bardzo dobrze :mrgreen: ..życie ci wynagrodzi...
nieliniowa - 2012-02-05, 09:33

dogwalik napisał/a:
I..bardzo dobrze :mrgreen: ..życie ci wynagrodzi...
dostane sliczną bieliznę po bylej narzeczonej? ;-)
dogwalik - 2012-02-05, 09:46

To nie tak..... 8-) ....czasem sami jesteśmy zaskoczeni ..
nieliniowa - 2012-02-05, 10:36

obaj zostali moimi starymi znajomymi :mrgreen: i tak jest najlepiej, chociaż jeden marudzi i wydzwania
tuella13 - 2012-02-05, 21:03

nieliniowa napisał/a:
obaj zostali moimi starymi znajomymi :mrgreen: i tak jest najlepiej, chociaż jeden marudzi i wydzwania


ten, który dostał kalesonki? :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:


:mrgreen: :mrgreen:

jania - 2012-02-05, 21:06

Ja stawiam na tego, który pożyczył bokserki :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
nieliniowa - 2012-02-05, 21:08

ciekawskie :mrgreen:
tuella13 - 2012-02-05, 21:21

no wiesz co? przecież tu chodzi o faktografię :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
auraria - 2012-02-05, 21:53

Własnie, czyje to były kalesonki, a czyje bokserki i kto od kogo pożyczał ;-) :mrgreen:
nieliniowa - 2012-02-05, 21:57

Tuella.. piszesz moja biografię? czy sie oblizujesz zazdrośnie? ;-)
tuella13 - 2012-02-05, 22:26

...zazdrość mną telepie.... :-P :-P :-P :-P
nieliniowa - 2012-02-06, 07:46

łoj, a ja myslałam, że to trzęsienie ziemi było :mrgreen: kuniec świata, plamy na slońcu, mrozy, ptasia grypa (a zakład, że czycha) ... Tuella :mrgreen:
anulka - 2012-02-06, 13:04

...z tego co piszesz wynika, ze Tuellka zalicza sie do tych wszystkich kataklizmow... Tuella, bron sie!!!
auraria - 2012-02-06, 14:17

Tuello powiedz lepiej co nas czeka w niedalekiej przyszłości :mrgreen:
Mena - 2012-02-07, 07:37

człowiek znika na parę dni i omija o taka prężna dyskusja o pośladkach, kalesonach i kopulujących hipciach :D

Tuella jest katastrofą? Ratunku! :D

aka2 - 2012-02-07, 09:38

jak powiedzialam tak zrobilam i kupilam sobie 3 pary koronkowych angielskich a nie chinskich damskich bokserek, od razu humor mi sie poprawił....... :mrgreen:
dogwalik - 2012-02-07, 09:45

:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
A jaka to cena i w jakim sklepie , bo już zazdrość czuję ... :lol: :lol: :lol:

aka2 - 2012-02-07, 09:53

te akurat firmowki ale tylko za 25 zet, bo ja drogich nie kupuje , 2 inne juz tylko po 9,90. A wszystko na Allegro jak zwykle. :mrgreen: Mam biale, czarne i granatowe, te niebieskie mi sie nie podobają.


Fotke majtek juz skasowalam sama. :-D

dogwalik - 2012-02-07, 16:15

Aha :mrgreen:
Takie koronkowe , to mam , z dawnych lat , latem i owszem ., myślałam , o jakiś cieplejszych :mrgreen:

malgonia - 2012-02-07, 16:53

mnie coś takie koronkowe piją :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: dla mnie ważna jest wygoda najbardziej lubie takie, kupuje je od lat i takim jestem wierna oczywiscie różne kolory a do tego takie rewelacyjne koszulki wyszczuplajace
Albana - 2012-02-07, 18:38

aka2 napisał/a:
te akurat firmowki ale tylko za 25 zet, bo ja drogich nie kupuje , 2 inne juz tylko po 9,90. A wszystko na Allegro jak zwykle. :mrgreen: Mam biale, czarne i granatowe, te niebieskie mi sie nie podobają.


Takie tez lubie,ale to nie sa bokserki,tylko szorty- bokserki to meskie :mrgreen:

nieliniowa - 2012-02-07, 21:38

Seks po 50 jest super.

Jest taka ludowa metoda na chłopa.

Kiedyś, kiedy kobieta chciała wyjść z mąż - wieszała sobie w domu w szafie męskie spodnie. Podobno działało stuprocentowo. Jedna znajoma mojej koleżanki powiesiła sobie chłopskie portki, ale niestety nieco za duże, bo akurat kuzyn ofiarodawca magicznych portek był obfitych kształtów. Spodnie sobie powisiały w szafie jakiś czas no i trafił jej się bardzo zaokrąglony men. Wszystko zadziałało jak należy. Sprawdziło się w stu procentach. Nie wierzyłam w to, aż do tej pory. Zdobyczne bokserki i kalesonki leżały chyba z rok w mojej szafie aż nagle zauważyłam, że mi się pchają adoratory jeden przez drugiego, jak nigdy. No pchają się. I to koniec całej historii. Idę kopać fosę i budować palisadę z zaostrzonych bali. Aż tylu mi nie potrzeba.

Kurcze no, naprawdę, w życiu tak nie miałam. Ledwo zapomnę o jednym, już się pcha następny. Bokserki sobie zatrzymam, nikomu nie dam ;-)

Mena - 2012-02-08, 06:10

mogą być nowe, czy muszą używane? I czy powieszenie takich małych i elastycznych zaowocuje przyplątaniem się młodego i elastycznego, bo takich starych porozciąganych i wytartych tu i ówdzie to ja nie chcę :P
aka2 - 2012-02-08, 07:01

Kochana, starsi tez nie sa powyciagani i rozciagnieci..........z za mlodym o czym rano pogadasz ??????? :mrgreen: :mrgreen:
nieliniowa - 2012-02-08, 07:33

aka2 napisał/a:
Kochana, starsi tez nie sa powyciagani i rozciagnieci..........z za mlodym o czym rano pogadasz ??????? :mrgreen: :mrgreen:
zdziwiłabyś się :-)
oni czasem mają więcej do opowiedzenia niż stare dziady zrzędy... tylko, że nie koniecznie musimy tego chcieć sluchac, dwudziestokilkulatki mają większa odpornośc..... wiecie co? dochodze do wniosku że mi coraz lepiej z sobą samą ... :mrgreen:

Mena napisał/a:
mogą być nowe, czy muszą używane? I czy powieszenie takich małych i elastycznych zaowocuje przyplątaniem się młodego i elastycznego, bo takich starych porozciąganych i wytartych tu i ówdzie to ja nie chcę :P
wiesz co? sprawdź, opowiesz potem :mrgreen:
dogwalik - 2012-02-08, 09:08

:lol: :lol: :lol:
Super :lol: super się was czyta :lol: :lol:

Mena - 2012-02-08, 09:15

sprawdzę! niekoniecznie będę go używać, popatrzeć mogę, jak myje samochód albo okna :D
nieliniowa - 2012-02-08, 09:57

Daj cynk mena, to sie gdzies zaczaimy za zywolotem :mrgreen:
aka2 - 2012-02-08, 11:18

Mena napisał/a:
sprawdzę! niekoniecznie będę go używać, popatrzeć mogę, jak myje samochód albo okna :D


I tu masz racje, za cholere nie moge nauczyc starego myc auto a o oknach juz nie wspomne. :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: Musze wtedy uzywac metod innych....

auraria - 2012-02-08, 11:58

No przeciez o męskich gaciach pisałam Wam juz kilometr czasu temu i co?
To stary sposób i sprawdzony przez pokolenia, tez polecam bo fakt, działa jak bum cyk cyk :mrgreen:

nieliniowa - 2012-02-08, 13:31

aka2 napisał/a:
Mena napisał/a:
sprawdzę! niekoniecznie będę go używać, popatrzeć mogę, jak myje samochód albo okna :D


I tu masz racje, za cholere nie moge nauczyc starego myc auto a o oknach juz nie wspomne. :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: Musze wtedy uzywac metod innych....
Może poproś żeby zdjął gatki? może pójdzie lepiej...

Aurario - strasznie zadziałało, a ja te bokserki znalazłam miesiac temu bo o nich kompletnie zapomnialam, zwlaszcza ze wpadly za bluzki... co trzy mesiące ktoś chce ze mną mieszkać! albo żebym ja z nim mieszkała, wygra chyba ten co ma chatkę najbliżej, jestem praktyczna i leniwa ;-)

aka2 - 2012-02-08, 15:54

Kochana nie bierz chatki, bierz palac :-D
nieliniowa - 2012-02-08, 17:24

nie mam żadnego pałacu pod ręką :-)
werka54 - 2012-02-08, 18:55

:lol: :lol: :lol: :lol: hi hi
wrocławianka - 2012-02-08, 20:07

No to mam kłopocik, bo w mojej szafie od niedawna wiszą meskie spodnie, od razu mowie, że nie ślubnego :mrgreen: , w ciuchlandii wypatrzyłam, nówki nieśmigane, przymierzyłam i doszłam do wniosku ,że po drobnej przerobce beda rewelacyjne, bo 7/8 , czarne z zaszewkami i do tego zwężane na dole. Jednak jeżeli te wasze ludowe sposoby sprawdzają sie to co będzie? Mogę już jutro lecieć do krawcowej i przerobić na damskie, ale mogę też tak bardzo się nie spieszyć :mrgreen:
jania - 2012-02-08, 20:17

Spoko, to się tyczy tylko singli :mrgreen:
matasia - 2012-02-08, 20:39

ale mnie jania wnerwila, :-) a juz sie tez rozgladalam za portkami, a co
a tu nic z tego :mrgreen:

jania - 2012-02-08, 20:50

A po cóż Ci dwie pary portek do prania? ;-)
auraria - 2012-02-08, 21:13

Dotyczy każdego, a później wybierasz :mrgreen:
matasia - 2012-02-08, 21:24

madra z Ciebie, auraria, kobiecina i praktyczna :mrgreen:
jania - 2012-02-08, 21:39

Tia, potem sobie wybierasz, które portki chcesz prać :mrgreen:
aka2 - 2012-02-09, 07:31

A cozby bylo zlego w dwóch naraz ? Mogą chlopy miec kochanki na boku to dlaczego my nie.
Tylko bym nie radzila temu drugiemu gaci prac. :mrgreen:

nieliniowa - 2012-02-09, 08:37

dwóch to mało

jeden od prania gaci i mycia podlogi
drugi od finansów
trzeci do miłości
czwarty do intelektualnych rozrywek

bo jednemu za ciężko unieść taki ciężar :!:

i jeszcze żeby wszyscy się wzajemnie akceptowali ..... jam Lilith przedwieczna, wołam..... do nich.. przybywajcie ;-)

malgonia - 2012-02-09, 09:21

czekaj, czekaj może sie doczekasz :-/ :mrgreen:
tuella13 - 2012-02-09, 10:05

auraria napisał/a:
Tuello powiedz lepiej co nas czeka w niedalekiej przyszłości :mrgreen:


miłośc i spełnienie :mrgreen:

:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:


nieliniowa napisał/a:
Kurcze no, naprawdę, w życiu tak nie miałam. Ledwo zapomnę o jednym, już się pcha następny. Bokserki sobie zatrzymam, nikomu nie dam ;-)


nieliniowa, w tej chwili wyrzuc kalesony i bokserki!!!! inaczej nie dasz rady :mrgreen:

:mrgreen: :mrgreen:


auraria napisał/a:
No przeciez o męskich gaciach pisałam Wam juz kilometr czasu temu i co?
To stary sposób i sprawdzony przez pokolenia, tez polecam bo fakt, działa jak bum cyk cyk :mrgreen:


no dobrze ale jak ja ich pogodzę: męża i tego nowego? :mrgreen:


nieliniowa napisał/a:
co trzy mesiące ktoś chce ze mną mieszkać!


może chłopaki nie maja gdzie mieszkać :mrgreen:

:mrgreen: :mrgreen:

ale mi sie pościk rozciągnął był

:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

aka2 - 2012-02-09, 12:35

Tuella, jak bedziesz sie starala to pogodzisz, nie mow im po imieniu bo sie pomylisz, w telefonie ten drugi niech bedzie jako np. madzia, umawiaj sie za miastem , zapisz sie na dodatkowe kursy japonskiego to bedziesz mogla wyjsc z domu czesciej......zreszta co ja cie bede uczyc....... :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
auraria - 2012-02-09, 12:41

Tuella madra dziewczynka da radę :mrgreen:

Żadnego prania im gaci, tak wybieramy żeby tego nie robić (najlepiej jak każdy swoje gacie pierze sobie sam) no chyba że sie będzie mocno upierał, no to trudno będę łaskawa, nich wypierze w nagrodę :mrgreen:

aka2 - 2012-02-09, 12:43

wtedy mozna im swoje podrzucić, np nowe koronkowe bokserki czy jak je tam zwał.... :-D
werka54 - 2012-02-09, 13:48

a moze lepiej zostawic mlodszym ,bo maja zdrowsze rece hi hi
moze sie trafic apollo wtedy sam bedzie dzialal hi hi

tuella13 - 2012-02-09, 16:38

aka2 napisał/a:
Tuella, jak bedziesz sie starala to pogodzisz, nie mow im po imieniu bo sie pomylisz, w telefonie ten drugi niech bedzie jako np. madzia, umawiaj sie za miastem , zapisz sie na dodatkowe kursy japonskiego to bedziesz mogla wyjsc z domu czesciej......zreszta co ja cie bede uczyc....... :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:



aka, jak ty dobrze zycie znasz :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:


:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

aka2 - 2012-02-10, 08:32

wiesz ile kobiet to przerabiało.?..... :mrgreen: w dziesiejszych czasach tyle samo co mężczyzn...... :mrgreen:
nieliniowa - 2012-02-10, 09:39

aka2 napisał/a:
Tuella, jak bedziesz sie starala to pogodzisz, nie mow im po imieniu bo sie pomylisz, w telefonie ten drugi niech bedzie jako np. madzia, umawiaj sie za miastem , zapisz sie na dodatkowe kursy japonskiego to bedziesz mogla wyjsc z domu czesciej......zreszta co ja cie bede uczyc....... :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
hmm... znałam taką co zamiast kursu japońskiego lubiła spotykać się a nawet nocowac u koleżanki.. do tego naprawdę trzeba mieć predyspozycje! ;-) Przeżyć kilkanaście lat z człowiekiem pod jednym dachem, w jednym łóżku, kochając jednocześnie namiętnie kogoś innego. Nie tylko mężczyźni to umieją. W końcu się wydało przez tego cholernego komputera oczywiście. Zrobił się galimatias z rozwodem, psycholog, wzajemna agresja itede, Obecnie dama jest wolna i ma dalej dwóch kochanków, z czego jednego znamy już z pierwszego odcinka tej telenoweli. Przyzwyczajenie to druga natura człowieka.
:mrgreen:

malgonia - 2012-02-10, 09:49

a co myślimy o takim podejściu?
komentarz na jakims forum:
* Zgłoś post
* Cytuj

Re: pocieszycielki mężów


"nie zdrada niszczy związek, ale jej ujawnienie">>warto się zastanowić nad tą sentencją>Jesli mąż , albo żona ma chęć na tzw "skok w bok" to i tak to zrobi>>choćby nawet ta druga strona cuda wymyslała żeby uniemożliwić jego realizację> Ja wychodzę z żałożenia że najlepiej nie wiedzieć, nie wnikać i nie drążyć tematu>>bo i po co? Wtedy zycie we dwoje ma sens, tzw zasada domniemania niewinnośći>> niektóre kobiety jednak wręcz z uporem maniaka tną powoli gałąź na której siedzą, sprawdzając i szpiegując męża, albo robiąc mu nieuzasadnione sceny zazdrości>> Pamiętajcie drogie Panie : FACET MA INNĄ KONSTRUKCJĘ PSYCHICZNĄ>.. Nawet zdradzając nigdy nie ma zamiaru rozwalać swojego zwiazku i zawsze będzie to trzymał w tajemnicy>To właśnie WY DROGIE PANIE chcecie za wszelką cenę "dokopać" się do przesłanek niesubordynacji swojego męża>>A to błąd:)

nieliniowa - 2012-02-10, 10:08

Kłamstwo ma krótkie nóżki. Nielojalność rani. Jeśli jedna osoba w związku chce mieć harem, to musi być akceptowane przez partnera i koniec. Jeśli nie umiemy się godzić z czyjąś seksualną swobodą, to tracimy związek. Albo zmuszamy kogoś do kłamstw, a kłamstwo - jak wspomniałam na początku ma krótkie nóżki. Logika jest żelazna i twarda w tym przypadku. Nie ma zmiłuj.
aka2 - 2012-02-10, 10:54

To co piszesz jest wzniosle i szlachetne, tak ma byc.
Ale rozejrzyj sie wkolo, ile jest romansow biurowych, zakladowych, sanatoryjnych i internetowych, tych jest najwiecej. Biora udzial zarowno oni i one. W zdradach prym wioda panowie ale przeciez z kims zdradzaja swoje żony. A dla mnie zdrada to koniec zwiazku.
Napatrzylam sie, nasluchalam sie i naprawde wolę to ja zdradzic niz narazic sie na upokorzenie., bo udawanie ,ze nic sie nie dzieje jest takie, jak stracenie wlasnego ja.

auraria - 2012-02-10, 11:46

Osobiście nie lubię zdrad, kłamstw, nielojalności. To dotyczy dwu stron układu i ustalam to na początku. Nie sprawdzam, nie szpieguję, ale tez nie zamykam oczu. Jeżeli chciałabym zdradzic to najpierw bym odeszła od obecnego partnera, a mnie można zdradzić tylko raz, nie umiałabym później zaufać, więc koniec związku. :mrgreen:

Poza tym jestem leniwa i roztrzepana to wieczne udawanie, urywane telefony, wieczna czujność. Mam tez małą przypadłośc jeżeli ktoś mnie o coś pyta, odpowiadam prawdę i to dotyczy każdej sytuacji (czasami to troche kłopotliwe) :mrgreen:

nieliniowa - 2012-02-10, 13:27

jasne Aka, wiem to, że statystyki dowodzą, że panowie maja na swoim koncie więcej zdrad, ale wynika to z faktu że lubią się chwalić, a kobiety z kolei chętniej ukrywają swoje wyczyny, taki staroświecki obyczaj - oni samce, my matki Polki cnotliwe jak kryształ... są fiftyfifty moim zdaniem, bo oni z kimś to robią?!

moim zdaniem najczęściej ludzie udają że nie wiedzą, albo akceptują wolność partnera bez problemu i nawet się nie pytają, byleby między nimi wszystko grało ku obopólnej satysfakcji

nie lubię kłamstwa, ale też nie zadaję idiotycznych pytań jak na śledztwie, więc go nie wymuszam

zakładam w domyśle odpowiedzialność i dorosłość partnera.... gorzej jeśli wyczuję chłód i obojętność, bądź niedopowiedzenia, przemilczenia... obojętne z jakiego powodu, zaczynam wtedy rzecz "rozkminiać" po swojemu, żeby zrozumieć i poradzić sobie z sytuacją, no i 'niedajpanbuk' coś odnajdę i kłamstwo udowodnię... a przenikliwa jestem jak NKWD... wtedy ciemność widzę, ciemność... ;-)

a z kolei mnie kłamstwo nigdy nie wychodziło, mam na twarzy wypisane co i jak, na dodatek, podobnie jak Auraria jestem na to zbyt leniwa, czy wygodna :mrgreen:

aka2 - 2012-02-10, 13:34

Nawet te co udają ze nie wiedzą cierpią potajemnie......... :roll: .
Albana - 2012-02-10, 14:26

Sprawa jest zlozona-podobnie jak w innych dziedzinach zycia nie jest to ani czarne ani biale. Moim zdaniem- jesli zdarzy sie jakas chwila zapomnienia ( a kazdemu moze sie zdarzyc,bo "okazja czyni zlodzieja" ) to lepiej zachowac to w glebokiej tajemnicy i nie leciec do partnera ,zeby sie wyspowiadac i otrzymac rozgrzeszenie.Bo -jak powiedzial ktos madry- "jest jedna rzecz gorsza od zdrady-moment dowiedzenia sie o niej". Nalezy wiec z czystej przyzwoitosci samemu zmierzac sie z wyrzutami sumienia i samemu wyciagac wnioski na przyszlosc a nie obarczac tym partnera,ktoremu w tym momencie zawali sie caly swiat a trauma sprawi ze juz nic nie bedzie tak samo.Z tych samuych powodow -osobiscie preferuje zasade "domniemania niewinosci" i uznaje,ze lepiej nie grzebac i nie szukac na sile dowodow.
Natomiast nie toleruje zycia w stalym klamstwie i stalej zdradzie,gdy druga strona "udaje ze nie widzi" w imie czegos tam.Nie moglabym takze czegos takiego tolerowac.no i wczesniej czy pozniej cos takiego i tak ujrzy swiatlo dzienne...

jania - 2012-02-10, 15:36

Niektórzy twierdzą, że zdrada fizyczna (czysty seks) to nie zdrada. Do prawdziwej zdrady potrzeba jeszcze zdrady duchowej. Ja się z tym nie zgadzam - zdrada, to zdrada i koniec.
A czy mówić lub wiedzieć? Myślę, że jeśli to tylko jednorazowy wybryk, lepiej się tym nie chwalić lub, jeśli to druga połówka, nie dowiedzieć się o tym nigdy.
Niektórzy też mówią, że takie skoki w bok wręcz korzystnie wpływają na związek. Ale to świadczy tylko o tym, że nuda się wkradła i szuka się atrakcji poza związkiem.

nieliniowa - 2012-02-10, 18:51

a wiesz, jeśli partner/partnerka czuje sie kochany/a, wielbiony/a... i nagle sie dowiaduje że ktoś kiedyś tam zbłądził..... i robi aferę .... rozwód i takie tam .... to jest moim zdaniem małostkowość
jania - 2012-02-10, 19:05

Moim też. Chociaż... mnie osobiście gdzieś by to kłuło, uwierało. Dlatego powiedziałam, że w takim przypadku lepiej nie wiedzieć.
nieliniowa - 2012-02-11, 09:53

Mam w swoim życiorysie bycie drugą, pierwszą i trzecią.... Napatrzyłam się, naprzeżywałam, znam naturę męską, oj znam..... i powiem wam - nie ma wierności, to ideał wymyślony na potrzeby egzaltowanych panienek. Najuczciwszy i najbardziej porządny pan, jeśli wejdzie mu do wyra piękna i sympatyczna 'laska' - nie odmówi. To jest natura.

Myślę teraz, że nie interesują mnie przygody seksualne mojego partnera, ma dbać o relacje ze mną. Nie zadaję pytań. Jeśli jest palantem i idiotą, i pozwoli na to żebym cierpiała - niech spada. Nie m zmiłuj i oczekuję tego samego od niego.

werka54 - 2012-02-11, 18:51

ktos powiedzial,ze polki juz przy drzwiach wypytuja faceta, a gdzie byles hi hi
nigdy nie szukaj mezowi po kieszeniach i komorce ,notesach bo to tylko mozna zobaczyc nieszczescie-- zapomnialam kto to powiedzial

nieliniowa - 2012-02-12, 08:57

znam taka parę: kobieta dostała obsesji na punkcie zdrad swojego pana i tak długo szukała az znalazła - liścik miłosny w kieszeni, napisane parę ciepłych miłosnych słów na malej karteczce... potem wyszło, że to była notka klienta który zamawiał oryginalne zaproszenia ślubne.... ale para i tak sie rozwiodła z hukiem... a teraz żyją przykładnie i w harmonii, w jednym mieszkaniu oczywiście, bo nie maja dwóch i nei ma co dzielić.... uslyszalam ostatnio od niego, kiedy się wybierał z nią do sanatorium - "lubię rozwódki" :mrgreen:

eeech, to zycie :mrgreen:

werka54 - 2012-02-13, 11:17

wlasnie ,moze faceci potrzebuja zawsze matki ,a moze rzadzi nimi tylko hi hi dopoki jest sprawny :lol:
Mena - 2012-02-13, 14:25

a mnie się wydaje, żę zdrada to efekt jakiejś niedojrzałości - albo związku, albo osobistej. Nikt nie ma potrzeby zdrady, jeśli wszystko jest w porządku! I nie ma zwalania, że "gdyby on/ona była taka i śmaka, to bym nie zdradzał", chcesz, zęby taka była, to pracuj na to, a nie skacz w bok! Kazda zdrada to smutny akt rozwiązania krótkoterminowego, załatania jakiejś dziury w sercu, której nie umiemy albo nie chcemy wypełnić sami (raczej stawiałabym na to drugie).
Rozumiem oglądanie się za ładnymi ludźmi na ulicy, w końcu to normalne, żę nam się ktoś może podobać. Wszystko fajnie, jeśli mogę o tym powiedzieć mojemu chłopu, na przykład : o, patrz, ale się pan na siłownię nachodził (i od razu dodaję, że on też mi się podoba albo wspominam, jak to kiedyś oboje wyglądaliśmy jak bóstwa). Najlepiej działa "o, a ten pan to mi przypomina ciebie, jak zaczynaliśmy się spotykać" :P On też ma prawo do uwag na temat ładnych pań, dla mnie to jest wskazówka, co mogę u siebie zmienić :)

Gorzej, jeśli takie podobanie się zaczynamy ukrywać, zaczynamy miętolić w głowie myśli na ten temat, wolimy sobie pofantazjować zamiast pracować nad tym, co mamy - od tego zaczyna się zdrada...

nieliniowa - 2012-02-13, 15:51

No i racja, tylko życie jest długie, ludzie przechodzą przez różne fazy i różnie sobie radzą. Niedojrzałość gdzieś tam może zaćwierkać przy okazji. Nie jesteśmy idealni. Słabości mamy wpisane w ego, jasne że sa wyjatko! są! i potwierdzają regułę, z wiekiem to sie jakos ugladza i temperuje, jak zauważyłam.

Zdecydowanie ludzie byli sobie wierniejsi w czasach gdy dożycie pięćdziesiątki było wyjątkową gratką.

aka2 - 2012-02-13, 16:11

No i jak nie bylo randek internetowych ........ :-/
malgonia - 2012-02-13, 17:58

To wszystko nie jest takie proste.
jania - 2012-02-13, 18:18

Jak świat światem, zdrady były, są i będą. Niezależnie, czy żyjemy dłużej, czy nie. Łatwiej jest skoczyć na boczek niż pracować nad związkiem. Do tego nie każdy ma świadomość, że nad związkiem trzeba pracować.
A kryzys wieku średniego u panów? Przecież to naukowo wytłumaczone!
A kobietki? co mają robić, gdy nie widzą zainteresowania w oku swego mena?

nieliniowa - 2012-02-13, 18:27

oj tak, życie o w ogóle skomplikowana rzecz a wszyscy jesteśmy amatorami, jak ślicznie napisała Szymborska

Nic dwa razy sie nie zdarza
I nie zdarzy. Z tej przyczyny
Zrodziliśmy sie bez wprawy
I pomrzemy bez rutyny.

Choćbyśmy uczniami byli
Najtępszymi w szkole świata,
Nie będziemy repetować
Żadnej zimy ani lata. (..)

jania - 2012-02-13, 18:47

A szkoda :mrgreen:
werka54 - 2012-02-14, 08:02

witam walentykowo
martynka - 2012-02-15, 00:43

To ja żegnam walentynkowo :) Choć skończyły sie one jakieś 100 minut temu :)
tuella13 - 2012-02-15, 12:04

nieliniowa napisał/a:
No i racja, tylko życie jest długie,


a ja myślałam, ze zycie jest za krótkie :-D

:-D :-D :-D

nieliniowa - 2012-02-15, 22:16

Tuella, podobam ci sie... co? :mrgreen: hehe
tuella13 - 2012-02-17, 00:50

nieliniowa napisał/a:
Tuella, podobam ci sie... co? :mrgreen: hehe


i to jeszcze jak................................. :!:

:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

nieliniowa - 2012-02-17, 07:38

o kurde, ja nie mogę :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: no, nie... właściwie mogę :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
tuella13 - 2012-02-17, 11:31

co nie mozesz, co nie możesz? :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
nieliniowa - 2012-02-17, 19:15

kombinuj :mrgreen:
tuella13 - 2012-02-18, 11:22

kombinuję..... :roll: i nic :shock: chyba kombinator mi sie zaciął :mrgreen: :mrgreen:
nieliniowa - 2012-02-18, 18:33

posmaruj, posmarujesz - pojedziesz :mrgreen:
tuella13 - 2012-02-18, 20:37

smaruję ale chyba smar nie ten :mrgreen: a tamtego nie mam :mrgreen:
jania - 2012-02-19, 10:45

Dżizes! co za dialog! :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
anulka - 2012-02-19, 12:03

normalka ;-)
Mena - 2012-02-21, 07:10

http://www.menopauza.pl/p..._50-siatce.html

i dobrze, że się zaczyna głośno mówić o tym, że 50+ to nie kościół i potańcówki w domu starców, że można być singlem do końca i nie utracic ducha "polowania" :) Strasznie mnie martwią babeczki, które z żywych, ciekawych i kokieteryjnych kobitek zrobiły się takie ciche, grzeczniusie i zamykają się w domach, bo im "nie wypada", bo "co dzieci powiedzą" bo "no przecież ja mam wnuki".

A moja znajoma ostatnio na wakacjach bezczelnie udawała, że wnuczek jest jej synem :D i z kamienną twarzą wciskała kit, że mówi "baba", bo ona ma na imię Barbara :P Podobno bawiła się jak nigdy, najlepiej, kiedy babcie przemoralne żegnały się ze zgrozą na jej widok :)

nieliniowa - 2012-02-21, 07:34

a moja córka udawała moją sister, hihii.... fajnie było ;-)
jania - 2012-02-21, 08:09

Czym jestem starsza, tym mniej mam problemów z "nie wypada" i "co ludzie powiedzą". :-D
auraria - 2012-02-21, 11:43

Nie znam zwrotów 'nie wypada' lub 'co ludzie powiedzą' nie wypada tylko krzywdzic drugiego 'istnienia'. Moja zasada podpatrzona u Kahunów "Nie ma krzywdy, nie ma grzechu" podpisuję sie pod tym dwiema łapkami :mrgreen:
aka2 - 2012-02-21, 16:56

jania napisał/a:
Czym jestem starsza, tym mniej mam problemów z "nie wypada" i "co ludzie powiedzą". :-D


Dokladnie, ja też. Dawniej martwilam sie, czy nie wypuszczam sie za bardzo do przodu lub nie zostaje w tyle. teraz mam wszystko gdzies. Jezeli nie przekraczam prawa i dobrego smaku, to niech sie dzieje co chce. :-D

nieliniowa - 2012-02-22, 08:56

Prawo przekraczają w jakimś momencie wszyscy, a dobry smak jest kwestią umowy. Jesteśmy tak naprawdę nieograniczone.
anulka - 2012-02-22, 11:51

:mrgreen: przeca mowie, ze nie jestesmy ograniczone! :mrgreen: :-P :mrgreen:
auraria - 2012-02-22, 13:23

anulka napisał/a:
:mrgreen: przeca mowie, ze nie jestesmy ograniczone! :mrgreen: :-P :mrgreen:


:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

Mena - 2012-02-23, 07:05

aniu88, tak od razu o seksie, bez gry wstępnej? :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
bajana - 2012-02-23, 08:05

Sądząc z nicku - to młode pokolenie,oni nie wiedzą co jest ważne w seksie, uczyli się tylko techniki.
auraria - 2012-02-23, 11:05

Dobra technika nie jest zła. ale najlepiej to połączyć jedno z drugim :mrgreen:
tuella13 - 2012-02-23, 11:57

jania napisał/a:
Czym jestem starsza, tym mniej mam problemów z "nie wypada" i "co ludzie powiedzą". :-D


w ogóle mam gdzieś co ludzie powiedzą a nie wypada juz dawno wypadło :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: człowiek jak młody to taki wrażliwy :lol:

:mrgreen: :mrgreen:

werka54 - 2012-02-24, 08:08

praktyka czyni mistrza ,wiec sie naucza hi hi
ale beda mialy lat tyle co my 50plus
a faceci beda szukac mlodszych ,najlepiej 18 lat
kobieta nie moze byc madrzejsza w tych sprawach ,bo kto tu rzadzi hi hi

auraria - 2012-02-24, 11:52

Uważam, że rządzić to nikt tu nie powinien. Najwazniejsze to wiedzieć czego się chce (moje potrzeby i oczekiwania) i co należy dać drugiej stronie (tzn. jej oczekiwania) i wtedy jest dopiero dobrana para :mrgreen:
nieliniowa - 2012-02-24, 11:58

w moich sprawach rządze ja i jakos żadnemu to nie przeszkadzało :mrgreen:
jania - 2012-02-24, 12:10

Ejtam, Werka, herezyje jakieś ;-) Kobieta powinna być na wierzchu :mrgreen:
nieliniowa - 2012-02-24, 15:12

JES!
tuella13 - 2012-02-24, 15:47

nieliniowa napisał/a:
JES!



ja bym nawet dalej poszła jes, jes, jes..... :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

:mrgreen: :mrgreen:

malgonia - 2012-02-24, 16:57

jania napisał/a:
Ejtam, Werka, herezyje jakieś ;-) Kobieta powinna być na wierzchu :mrgreen:
Masz racje zdecydowanie najlepsza pozycja dla kobiety :oops: :oops: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: polecam :mrgreen: :mrgreen:
tuella13 - 2012-02-24, 17:38

małgoniu!!!! my tu o czyms totalnie innym gadusiamy :mrgreen:
Balbina1 - 2012-02-24, 17:45

tuellko dokładnie tak jak TY mam w głebokim powazaniu na to co L U D Z I E P O W I E D Z A

robie swoje

jania - 2012-02-24, 18:51

tuella13 napisał/a:
małgoniu!!!! my tu o czyms totalnie innym gadusiamy :mrgreen:


:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

werka54 - 2012-02-24, 18:59

:lol: oj dziewczynki :lol:
malgonia - 2012-02-24, 19:34

werka54 napisał/a:
:lol: oj dziewczynki :lol:

Oj oj ale nam głupoty w głowie?nie to życie :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

Albana - 2012-02-24, 20:00

malgonia napisał/a:
jania napisał/a:
Ejtam, Werka, herezyje jakieś ;-) Kobieta powinna być na wierzchu :mrgreen:
Masz racje zdecydowanie najlepsza pozycja dla kobiety :oops: :oops: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: polecam :mrgreen: :mrgreen:


hi,hi- wlasnie sobie wyobrazilam ciebie na tym wierzchu,z rozwianym wlosem i blogim usmiechem,takim jak na fotce... :mrgreen:

Mena - 2012-02-27, 08:52

hihii, ale się pośmiałam... i podrzucę Wam jeszcze jeden ciekawy link, który tam znalazłam:

http://www.menopauza.pl/s...wa_wagina_.html

Posiadanie waginy było powodem do dumy i wyróżnieniem!!! Żądam powrotu do korzeni! :D

nieliniowa - 2012-02-27, 09:35

to ja na drugie imię chce mieć Vaginia :mrgreen:
anulka - 2012-02-27, 11:07

:?: jaki problem: idz do urzedu, zloz podanie i badz nam Vaginia... :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
jania - 2012-02-27, 11:34

Pani Vaginia Nieliniowa... No, nawet ładnie brzmi :mrgreen:
Mena - 2012-02-27, 12:54

To brzmi jak pseudonim artystyczny! Za samo imię byś została zaproszona na snobistyczne salony :D
nieliniowa - 2012-02-27, 14:03

ekghem..... może zacznę się podpisywać: imię + drugie imię + Vaginia... hehehehehe :!: ... zaraz sobie różne lubieżniki to i owo pomyślą, będę się oganiać.. nieeee .. nie lubię się oganiać
anulka - 2012-02-27, 14:38

uzywaj okazjonalnie, co sie masz afiszowac i szargac piekne imie :mrgreen:
nieliniowa - 2012-02-27, 14:56

dobra, okazjonalnie, tak jak bieliznę randkową :mrgreen:
bajana - 2012-02-27, 16:11

nieliniowa napisał/a:
ekghem..... może zacznę się podpisywać: imię + drugie imię + Vaginia... hehehehehe :!: ... zaraz sobie różne lubieżniki to i owo pomyślą, będę się oganiać.. nieeee .. nie lubię się oganiać


Myślisz że samo imię czyni kobietę ? Musiałabyś się jeszcze trochę bardziej postarać :lol:

aka2 - 2012-02-27, 16:44

Lepiej sie babki zastanowcie i odpowiedzcie mi na bardzo wazne pytanie ; dlaczego kobiety lubią drani ?????, bo ze tak jest to juz sie sama przekonałam. :oops:
dogwalik - 2012-02-27, 17:10

Ja nie...nie mieszaj mnie do tego ...ja wieję od takich ..tylko nie ...nieraz są przypadki , że nie da się zwiać ..... zależy jaki drań...

Szkoda , że nie było wtedy takich czasów , jak są teraz....najpierw pomieszkamy i zobaczymy .....

auraria - 2012-02-27, 18:33

Wczesniej drani nie lubiłam i wiałam od nich, gdzie pieprz rosnie ...

Teraz mam ten problem z głowy, od jakiś 20 lat to mnie wszystkie dranie się boją :mrgreen:

nieliniowa - 2012-02-27, 20:34

bajana napisał/a:
Myślisz że samo imię czyni kobietę ? Musiałabyś się jeszcze trochę bardziej postarać :lol:
spoko-maroko, jak trzeba to jestem jak malina, batoniki i orzeszki.... nic nie muszę, jestem debeściak.. a Vaginia w Internecie brzmi niesamowicie

dlaczego lubię drani? lubię tylko prze-inteligentnych rasowych psychopatów... robię im dowcip i zaprzyjaźniam się z nimi... to tak jak w klatce z wściekłym tygrysem, nieco adrenalinki... dobry psychopata często jest genialny... to na prawdę interesujące z kimś takim pogadać, chociaż nie zawsze mają coś do powiedzenia, ale ich inteligencja - bywa że oszałamia - w związki nie wchodzę.... ale paru do mnie wydzwania... jeden jest moim honorowym dostarczycielem dobrych filmów, ma taką specjalność :mrgreen:

dorota - 2012-02-27, 20:54

a gdzież takie socjopatyczne jednostki wynajdujesz, nieliniowa? :-D
nieliniowa - 2012-02-27, 22:15

jednostki socjopatyczne są wiecznie głodne, nie jest o nie trudno, trzeba się ułożyć w takiej pozycji, żeby wyglądać na łatwy łup i od razu się zlatują i pikują z roziskrzonym wzrokiem :mrgreen: a wtedy wyskakują wielkie metalowe szczęki z kolcami... i habas... brocząc krwią psychopata błaga o wypuszczenie na wolność.. a my mu - najpierw spełnisz trzy życzenia.... hehehe... pomyliło mi się z inna bajką... ale fajnie by było tak, co? ;-)
jania - 2012-02-28, 09:48

aka2 napisał/a:
Lepiej sie babki zastanowcie i odpowiedzcie mi na bardzo wazne pytanie ; dlaczego kobiety lubią drani ?????, bo ze tak jest to juz sie sama przekonałam. :oops:

Bo niektóre kobiety lubią być poniewierane. Taki wzorzec mogły wynieść z domu, w nim czują się pewnie, bo to jedyny wzorzec, jaki znają.

nieliniowa - 2012-02-28, 09:52

matki ... poniewierające matki, chlodne matki, manipulujące matki, niedojrzałe i nie umiejące chronić dziecka... i oczywiście ojcowie też, ale uważam że sferę emocjonalna budują matki... dobrze przygotowana i zmasakrowana psychicznie dziewczynka z rąk mamy i taty przechodzi w ręce jakiegoś psychola i wychowuje swoje dzieci na swój obraz i podobieństwo :mrgreen:

a jeśli coś się zdarzy i pozbędzie się swojego ulubionego psychola, zaraz bierze sobie następnego, jej emocjonalność budzi się i kwitnie tylko w obliczu ciężkich traumatycznych doświadczeń, w pełni działa będąc na krawędzi... ale myślę, że kiedy człowiek sobie to uświadomi, to z czasem można z tego wyjść

jania - 2012-02-28, 09:58

Cała prawda.
Tylko nie rozumiem, czemu te zęby takie wyszczerzone :shock:

dogwalik - 2012-02-28, 11:14

Amen...
nieliniowa - 2012-02-28, 13:21

jania - a oczy wybałuszone :shock:
wrocławianka - 2012-02-28, 13:25

Aka, co masz na myśli pisząc "drań" ?
bajana - 2012-02-28, 14:10

To jest istotne pytanie bo jest drań taki co pije i bije , jest opanowany przez sex , taki dręczący pocichutku żeby ludzie nie widzieli i pewnie jeszcze kilka innych typów.
aka2 - 2012-02-28, 15:20

wrocławianka napisał/a:
Aka, co masz na myśli pisząc "drań" ?


I o to chodzi jaki to drań. Nie taki co chodzi i bije. mnie chodzi o slodkiego drania. takiego co to daje ci bukiet róz, zabiera na kolacje, mowi ze kocha, planuje przyszlosc, jest oczywiscie przystojny i wszyskie kolezanki ci go zazdroszcza. Rozkochuje z latwoscią i jak juz wie, ze jestes cala jego z nogami i rozumem to; zaczyna nie miec czasu, ma dodatkową pracę, zaczyna go cos bolec i nie przyjdzie na randkę, a potem odchodzi w siną dal..........a ty biedna nie mozesz zrozumiec, dlaczego sie tak stalo. I cierpisz.
Dopóki nie odzyskasz rozumu. :-/ Jak sie przerobi kilku takich slodkich drani to dopiero sie jest mądrą... :mrgreen: I sama sie stajesz słodką trucizną.....dla slodkich drani. :mrgreen:

dogwalik - 2012-02-28, 17:49

Aha....... :mrgreen:
auraria - 2012-02-28, 19:27

U facetów i nie tylko u wielu kobiet również, działa zasada uciekającego króliczka. Dopóki uciekasz, goni, jak złapie to już się nudzi i rozgląda się za jakimś nowym apetycznym króliczkiem. To nic osobistego oni tak muszą, jeżeli zależy na takim ,słodkim, draniu trzeba być wiecznie 'niezłapanym' króliczkiem, jeżeli ktoś ma na taka zabawę czas, siły i ochotę to jedyna recepta, no chyba że ... role się zamienią, rozkochaj, bądż niezastąpiona, a później zacznij sie rozglądać, zobacz jak to działa, warto ... To taki test naukowy, oczywiście (żeby nie było) ;-)
tuella13 - 2012-02-28, 23:03

aka2 napisał/a:
Lepiej sie babki zastanowcie i odpowiedzcie mi na bardzo wazne pytanie ; dlaczego kobiety lubią drani ?????, bo ze tak jest to juz sie sama przekonałam. :oops:


aka, co ty znowu kombinujesz??????????????????

:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

aka2 - 2012-02-29, 07:46

Na razie nic. Siedze grzecznie na dupusi. :mrgreen:
:mrgreen: :mrgreen:

auraria - 2012-02-29, 10:50

Aka, na razie? Nie wpakuj sie w jakąś kabałę. Szalej, ale nie trać głowy :!: :mrgreen:
tuella13 - 2012-02-29, 12:16

aka2 napisał/a:
Na razie nic. Siedze grzecznie na dupusi. :mrgreen:
:mrgreen: :mrgreen:


cos czuję, ze się cos kroi :roll: :roll:

:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

anulka - 2012-02-29, 12:34

Aka sie rozkreca = idzie wiosna (powiedzialam)
jania - 2012-02-29, 13:04

Czyżby twardy Orzech do zgryzienia? ;-) :lol:
aka2 - 2012-02-29, 15:37

No tak, w koncu to lew.........ale ja lwica jestem ! :-P
jania - 2012-02-29, 16:21

Też mam lwa w domu. Nie jest tak źle ;-)
aka2 - 2012-02-29, 21:31

Slodkim draniem nie jest ale :

Sama nie wiem, na co mam dzisiaj smak
Sama nie wiem, czego mi dzisiaj brak
Czy powiedziec nie, czy powiedzieć tak......... 8-) :mrgreen:

auraria - 2012-02-29, 22:05

Aka daj wykrętną odpowiedź :mrgreen:
Mam wrażenie, że tęsknisz za romantyzmem za przygodą, za szaleństwem we dwoje. Wiosna ma to do siebie, że czekamy na cos nowego do przeżycia, do niepewności i skoku adrenaliny i podniecenia. Stabilizacja znudziła sie Tobie. Twój temperament sie odzywa i super. Szalej, ale nie trać głowy. (wiem powtarzam się, ale to mądre i podkradzione zgadnijcie od kogo? podpowiedź: mówiła siostra do siostry) :mrgreen:

tuella13 - 2012-02-29, 23:11

aka2 napisał/a:
Slodkim draniem nie jest ale :



z naciskiem na słodki czy na drań :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

:mrgreen: :mrgreen:

aka2 - 2012-03-01, 07:51

to znaczy ,ze w juz nie takim mlodym moim ciele-całkiem mlody duch ? :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
werka54 - 2012-03-01, 08:37

:lol: :lol: :lol: :lol: :lol:
teresa481014 - 2012-03-01, 08:38

też się uśmiecham.
wrocławianka - 2012-03-04, 15:57

Aka
Cytat:
I o to chodzi jaki to drań. Nie taki co chodzi i bije. mnie chodzi o slodkiego drania. takiego co to daje ci bukiet róz, zabiera na kolacje, mowi ze kocha, planuje przyszlosc, jest oczywiscie przystojny i wszyskie kolezanki ci go zazdroszcza. Rozkochuje z latwoscią i jak juz wie, ze jestes cala jego z nogami i rozumem to; zaczyna nie miec czasu, ma dodatkową pracę, zaczyna go cos bolec i nie przyjdzie na randkę, a potem odchodzi w siną dal..........a ty biedna nie mozesz zrozumiec, dlaczego sie tak stalo. I cierpisz.
Dopóki nie odzyskasz rozumu. Jak sie przerobi kilku takich slodkich drani to dopiero sie jest mądrą... I sama sie stajesz słodką trucizną.....dla slodkich drani.


Faktycznie, to drań najgorszy z możliwych, taki.......zimny drań.
http://www.youtube.com/watch?v=5ARMIIHS4Ps

mariuszek - 2012-04-13, 08:41

bardzo ciekawe rzeczy szanowne koleżanki tu pisza....
Albana - 2012-04-13, 11:11

No to niech kolega czyta i doswiadczenia nabiera... ;-)
mariuszek - 2012-04-13, 11:58

Wlasnie to robię
auraria - 2012-04-13, 12:12

Witamy, aaa i koleżanki piszą bardzo ciekawe rzeczy i nie tylko w tym temacie, ale koledze to raczej chodzi o ten właśnie, prawda? ;-)
mariuszek - 2012-04-13, 12:17

Szczególnie o ten - jest bardzo interesujacy
auraria - 2012-04-13, 12:21

Owszem, interesujący bardzo tylko kolega w tym temacie cos mało się wykazuje, ładnie to tylko podczytywać bez pisania :mrgreen:
mariuszek - 2012-04-13, 12:25

Bo niestety nie mam doswiadczenia w tym temacie - choc nie ukrywam ze bardzo bym chial
auraria - 2012-04-13, 12:26

Tzn nie 50+ ? :shock:
dogwalik - 2012-04-13, 14:17

:lol: :lol: :lol: ...może 7 lat :?: :shock: :shock: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
nieliniowa - 2012-04-13, 14:59

Dogwalik, chlopak chce wyrwac jakąś chętną samotną damę z temperamentem, a ty mu nauczaniem początkowym między oczy, nietakt :mrgreen:
dogwalik - 2012-04-13, 15:14

A ...masz rację , jak chętny , to niczym się nie zrazi.../ :lol: :lol: :lol:
malgonia - 2012-04-13, 21:07

mariuszek napisał/a:
Bo niestety nie mam doswiadczenia w tym temacie - choc nie ukrywam ze bardzo bym chial

pokażemy, nauczymy :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

auraria - 2012-04-13, 21:12

Czyżby kolega taki płochliwy był :?:
mariuszek - 2012-04-14, 09:36

Nie rozumiem - dlaczego płochliwy?
auraria - 2012-04-14, 14:45

Fakt, powinnam napisać asekuracyjny, a nie płochliwy i nie pytaj dlaczego, sam sobie odpowiedz. (sorki za Ty ale to tutaj praktykujemy wszyscy, więc jak wlazłeś między itp.itd.)
nieliniowa - 2012-04-14, 21:07

a dlaczego asekuracyjny? ja jakaś niekumata i mnie trzeba na polski przetłumaczyć
auraria - 2012-04-14, 22:22

Bo tylko czyta, podpytuje, a nie odpowiada i nie opowiada :mrgreen:
mariuszek - 2012-04-14, 23:01

A zadał ktoś pytanie - aby na nie odpowiedzieć?
teresa481014 - 2012-04-15, 06:30

Zgubiłeś się czy z premedytacją tutaj się wkręciłeś? I jeśli tak czy tak - to pytaj... albo opowiadaj.
nieliniowa - 2012-04-15, 08:14

co się go czepiacie ... wpadł na rekonesans :-)

Opowiadała znajoma, jak będąc w sanatorium zaobserwowała wysyp sympatycznych młodzianków na tanecznych imprezach, toż nie na same tany tam przychodzili i wszyscy byli mega zadowoleni, z tego co zauważyła. Takie układy działają, a wiadomo że niektorzy mężowie, o ile są, nie zawsze działają.

Chłopie, spróbuj pogadać o ciuchach i przepisach na kotlety, albo czymś tam jeszcze, opowiedz co czytałeś.. no ostatecznie w jakie gry grywasz, albo jakiej muzy lubisz słuchać... nie bądź tylko obiektem seksualnym, docenimy twoje bogate wnętrze :mrgreen:

luki85 - 2012-08-27, 21:49
Temat postu: Re: sex po 50
jest ok sam mam 30 l i lubię sex z koobietami po 50 jest super
nieliniowa - 2012-08-28, 08:22

Luki, wpadłeś pogadać czy wyrwać jakąś damę? Bo tu się raczej gada :mrgreen:
e-lutka - 2012-08-28, 08:29

nieliniowa napisał/a:
Luki, wpadłeś pogadać czy wyrwać jakąś damę? Bo tu się raczej gada :mrgreen:

trudno stwierdzić, ale wydaje mi się ,że prędzej to drugie :-D

nieliniowa - 2012-08-28, 08:30

e-lutka, ty to się znasz na rzeczy :lol:
e-lutka - 2012-08-28, 08:43

nieliniowa napisał/a:
e-lutka, ty to się znasz na rzeczy :lol:

Oj nie wiem , nie wiem czy się znam na rzeczy , czy też nie , tak do końca to trudno to stwierdzić :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

jania - 2012-08-28, 10:21

Wpadł się pochwalić i tyle :mrgreen:
puella - 2012-08-28, 21:09

:-) Zrobił mała zadymę i nic.
auraria - 2012-08-28, 21:42

Nie on pierwszy i zapewne nie ostatni. Co jakiś czas wpada jakiś 'gość' nie dopasowany wiekowo (nie do końca wiadomo, a może jednak, po co) i za chwilę znika. To takie okresowe komety. Dużo szumu, błysku, skupienia uwagi na sobie i nic więcej, bo za chwilę ich nie ma.
Może jesteśmy zbyt wiedźmowate, a oni takie bidule i się strachają :roll:

bajana - 2012-08-29, 07:24

Bo żeby stanąć z nami na ubitej ziemi , trzeba mieć jaja :mrgreen: !!!
nieliniowa - 2012-08-29, 10:18

sądzę że chętnie by stanął ale na ziemi, nie tu na portalu :)
bajana - 2012-08-29, 10:32

Spytajmy go :mrgreen:
puella - 2012-08-29, 20:46

:-) Ha nie jego uciekł. W sumie biedak chyba zabłądził w tej sieci internetowej i przez pomyłkę wpadał na nasze forum.
nieliniowa - 2012-08-29, 21:32

Bajana - napisz do niego, czeka na to :-)
luki85 - 2012-08-29, 22:17

wpadłem porozmawiać przykro mi nieliniowa że oceniasz :-( mnie po pierwszych słowach

[ Dodano: 2012-08-29, 22:29 ]
drogie kobietki nie wszyscy faceci się boą , wiem większość ucieka ale nie ja,

[ Dodano: 2012-08-29, 22:39 ]
Pamiętajcie drogie DAMY, miłość jest wtedy gdy szczęście drugiej osoby jest ważniejsze iż twoje :)

nieliniowa - 2012-08-30, 07:42

hej luki, a gdzie ja cie oceniłam?
bajana - 2012-08-30, 08:51

Luki..... sam tego chciałeś

powiedz mi miły , co masz nam do zaoferowania ,co mogłoby zaintrygować Twoją osobą , co chciałbyś nam powiedzieć , o czym porozmawiać bo...... i tutaj pierwsza lekcja - nasze pokolenie najpierw rozmawia :mrgreen:

nieliniowa - 2012-08-30, 08:54

bajana napisał/a:
najpierw rozmawia :mrgreen:
Luki, zobacz tylko - bajana napisała "najpierw" ;-)
e-lutka - 2012-08-30, 09:18

luki85 napisał/a:
miłość jest wtedy gdy szczęście drugiej osoby jest ważniejsze iż twoje :)

no dziewczynki musimy chyba przyznać ,że w tej kwestii chłopak ma rację :!: :mrgreen:

auraria - 2012-08-30, 11:29

Coś mi się wydaje, że luki to czasu na pogawędki nie ma. Raczej trudno rozmawiać z kimś, kto wpada na pięć minut raz na dwie doby, no chyba że ma do obskoczenie nie jedno takie forum :mrgreen:
e-lutka - 2012-08-30, 12:11

auraria napisał/a:
Coś mi się wydaje, że luki to czasu na pogawędki nie ma. Raczej trudno rozmawiać z kimś, kto wpada na pięć minut raz na dwie doby, no chyba że ma do obskoczenie nie jedno takie forum :mrgreen:


zabiegany chłopak i tyle, trzeba być wyrozumiałym dla młodzieży :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

luki85 - 2012-08-30, 19:56

Dużo pracuję i nie zawsze mam czas żeby być w tych godzinach co Wy na forum Droga Aurario:)

[ Dodano: 2012-08-30, 19:57 ]
E-lutko dziękuję za wyrozumiałośc:)

auraria - 2012-08-30, 21:20

Luki a Ty myślisz, że nam pieniądze z nieba spadają. Nie ma tak dobrze, tez pracuję i nie tylko ja, ale spoko, aż tak za Tobą nie tęsknię, jeszcze :mrgreen: ;-)
nieliniowa - 2012-08-31, 03:46

Widzisz Luki, jak jesteś tu potrzebny? :-)
luki85 - 2012-08-31, 20:29

przyjdzie taki czas że będę :mrgreen:
tuella13 - 2012-08-31, 21:19

nieliniowa napisał/a:
Widzisz Luki, jak jesteś tu potrzebny? :-)



wręcz n i e z b ę d n y

:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

aka2 - 2012-09-01, 08:39

A czy ten luki taki wazny dla was? Byl to był, nie ma go i tez dobrze. :roll:
puella - 2012-09-01, 09:23

aka2 napisał/a:
A czy ten luki taki wazny dla was? Byl to był, nie ma go i tez dobrze. :roll:


Ojej daj żyj i daj żyć innym. :-/ :mrgreen: :mrgreen:
niezbędnik to takie coś brało się na biwak.
Młody szuka zrozumienia. :mrgreen:

nieliniowa - 2012-09-01, 09:57

Bądźmy gościnne, przynajmniej od czasu do czasu :mrgreen: , nasze koleżanki - jeśli piszą raz na dwa tygodnie -wybaczamy im, prawda?
Mnie się podoba kiedy zaglądają tu goście, płci męskiej też. Pamiętacie Ciamcię? Obraził się bo mu wrzucono wątek do archiwum i poszedł sobie, ale ile uciechy było! Nie lubicie męskiego towarzystwa? Chcecie mieć ten portal tylko dla siebie? Jeden z moich znajomych, bardzo młody, robi świetne przetwory, wszystkie wolne chwile spędza w kuchni i zawsze ma o czym rozmawiać z kobietami... ludzie są różni! I nawet niekoniecznie muszą rozmawiać o przetworach! Mają też inne, czasem ciekawe rzeczy do powiedzenia.. słuchajmy zatem :mrgreen: A czasem mogą nie mieć nic do powiedzenia tylko sobie kukną raz czy dwa... to nic złego chyba.

bajana - 2012-09-01, 10:30

nieliniowa napisał/a:
B Jeden z moich znajomych, bardzo młody, robi świetne przetwory, wszystkie wolne chwile spędza w kuchni i zawsze ma o czym rozmawiać z kobietami... ludzie są różni! I nawet niekoniecznie muszą rozmawiać o przetworach! Mają też inne, czasem ciekawe rzeczy do powiedzenia..


Dawaj go tu !!!!!
:mrgreen:

e-lutka - 2012-09-01, 10:55

nieliniowa napisał/a:
Bądźmy gościnne, przynajmniej od czasu do czasu :mrgreen: , nasze koleżanki - jeśli piszą raz na dwa tygodnie -wybaczamy im, prawda?

: A czasem mogą nie mieć nic do powiedzenia tylko sobie kukną raz czy dwa... to nic złego chyba.

Święta racja linijeczko święta racja :!:

nieliniowa - 2012-09-01, 11:16

bajana napisał/a:

Dawaj go tu !!!!!
:mrgreen:
realizuje się bardziej w realu, ale mam na FB całą kolekcję fotek ze słoiczkami i trochę słoików na półce w szafce :-)
tuella13 - 2012-09-04, 08:59

mniam, mniam :mrgreen: :mrgreen:
aka2 - 2012-09-04, 13:55

Na razie odrzucilam sex i zabralam sie za przetwory. Dwóch rzeczy na raz nie bedę robila..... :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
jania - 2012-09-04, 17:07

Ja bym wybrała sex :mrgreen:
auraria - 2012-09-04, 20:38

U mnie przetwory robi Mama TŻ i TŻ, więc ja nie mam wyboru :mrgreen:
puella - 2012-09-04, 20:40

auraria napisał/a:
U mnie przetwory robi Mama TŻ i TŻ, więc ja nie mam wyboru :mrgreen:

Jak się ma wprawę ,to można robić jedno i drugie na raz. Wszystko jest kwestą umowną. :mrgreen: :mrgreen:

auraria - 2012-09-04, 20:44

Ja nie lubię robić przetworów, nie lubię kuchni i nie gotuję, więc zostaje mi tylko to drugie :mrgreen: ;-)
aka2 - 2012-09-05, 07:18

Wlasnie o to chodzi ,ze nie lubie robic przetworow, ........a dano mi pare kg owoców . :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
nieliniowa - 2012-09-05, 07:35

oddaj sąsiadce :-P wszyscy będą zadowoleni
puella - 2012-09-05, 07:50

aka2 napisał/a:
Wlasnie o to chodzi ,ze nie lubie robic przetworow, ........a dano mi pare kg owoców . :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

W sumie ,to jak jest dane za darmo ,to nie należy marnować owoców. Seks chyba nie jest do końca za darmo. Coś za coś.

wrocławianka - 2012-09-05, 08:23

Puella
Cytat:
Seks chyba nie jest do końca za darmo. Coś za coś.

Oczywiście, że jest :-D , wynika z czystej miłości .

dogwalik - 2012-09-05, 09:27

Oczywiście :mrgreen:
A jak nie wynika z miłości , to nie jest prawdziwy seks

nieliniowa - 2012-09-05, 11:48

A jak wynika z seksu? czysto teoretyczne pytanie.. z ciekawości
Knyp - 2012-09-05, 14:40

Własnie z seksu wynika czy to jest miłość czy tylko gimnastyka . Robię przetwory a potem z mężem musimy spróbować jak smakują w łóżku.
Sofij - 2012-09-05, 15:01

Ale cały w tym ambaras żeby dwoje chciało naras:-):-)
dogwalik - 2012-09-05, 16:58

Dokładnie :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
wrocławianka - 2012-09-05, 18:56

Knyp
Cytat:
Własnie z seksu wynika czy to jest miłość czy tylko gimnastyka

Gimnastyka przy seksie również nie wyklucza miłosci, eksperymenty mile widziane, tak dla urozmaicenia.

[ Dodano: 2012-09-05, 19:58 ]
Nieliniowa
Cytat:
A jak wynika z seksu?

To bardzo dobrze, to znaczy że jeszcze żyjemy

puella - 2012-09-05, 20:25

Knyp napisał/a:
Własnie z seksu wynika czy to jest miłość czy tylko gimnastyka . Robię przetwory a potem z mężem musimy spróbować jak smakują w łóżku.


Ojej ,to wy jedzie w trakcie czy po?

auraria - 2012-09-05, 20:30

Można się pomaziać i jeść w trakcie, a raczej smakować ;-)
puella - 2012-09-05, 20:42

auraria napisał/a:
Można się pomaziać i jeść w trakcie, a raczej smakować ;-)

No tak można tylko potem się trzeba umyć najlepiej razem pod prysznicem :-)

jania - 2012-09-05, 21:34

A kto będzie tą pościel potem prał?
;-) :mrgreen:

e-lutka - 2012-09-05, 22:32

jania napisał/a:
A kto będzie tą pościel potem prał?
;-) :mrgreen:

Oj tam, oj tam musisz być taka czepliwa i zaraz sprowadzać człowieka na ziemię :-P Daj nam troszeczkę pofantazjować ;-) fantazje są wskazane :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

nieliniowa - 2012-09-06, 05:43

a po co prać, wyrzucic i kupic nową
jania - 2012-09-06, 06:34

No niestety, nie potrafię oderwać się od ziemii :lol: A upierdliwość to moja cecha szczególna ;-)
e-lutka - 2012-09-06, 07:14

jania napisał/a:
No niestety, nie potrafię oderwać się od ziemii :lol: A upierdliwość to moja cecha szczególna ;-)

Oj chyba nie jest aż tak źle :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

jania - 2012-09-06, 07:40

Oj chyba tak. Sufit też by się przydało pomalować ;-) :mrgreen:
nieliniowa - 2012-09-06, 08:07

jakaś uwspółcześniona Kamasutra?
Albana - 2012-09-06, 13:33

puella napisał/a:
auraria napisał/a:
Można się pomaziać i jeść w trakcie, a raczej smakować ;-)

No tak można tylko potem się trzeba umyć najlepiej razem pod prysznicem :-)


Proponuje przedtem takze sie umyc... :mrgreen:

Knyp - 2012-09-06, 13:47

W czasie próbowania nie należy za duzo mysleć tylko działać. Pranie po takich przyjemnościach to sama frajda.
aka2 - 2012-09-06, 13:48

Ach, wy dalej o przetworach ????? :mrgreen:
e-lutka - 2012-09-06, 14:27

aka2 napisał/a:
Ach, wy dalej o przetworach ????? :mrgreen:

No pewnie,że o przetworach, a Ty myślałaś ,że o czym :?: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

bajana - 2012-09-06, 15:59

Albana napisał/a:
Proponuje przedtem takze sie umyc... :mrgreen:


Po co ? Przecież to marnotrawstwo wody :mrgreen:

Knyp - 2012-09-06, 17:27

bajana napisał/a:
Albana napisał/a:
Proponuje przedtem takze sie umyc... :mrgreen:


Po co ? Przecież to marnotrawstwo wody :mrgreen:




Przed chwila słyszałam w radiu , że Polsce grozi susza stulecia. Należy więc oszczędzać wodę. To nie jest o " przetworach". Częste mycie skraca życie. Powiedzenie z dzieciństwa.

bajana - 2012-09-06, 18:14

Knyp napisał/a:
. Częste mycie skraca życie.

Na szczęście odchodzi się już od sterylnej czystości.

puella - 2012-09-06, 20:49

Albana napisał/a:
puella napisał/a:
auraria napisał/a:
Można się pomaziać i jeść w trakcie, a raczej smakować ;-)

No tak można tylko potem się trzeba umyć najlepiej razem pod prysznicem :-)


Proponuje przedtem takze sie umyc... :mrgreen:


Ojej po co jak piszą dziewczyny częste mycie skraca życie. Och być taką słodką truskawką ,albo malinką, :mrgreen:

werka54 - 2012-09-08, 00:47

szkoda aka :-D przyjemne z pozytecznym hi hi
aka2 - 2012-09-08, 16:40

werka ja teraz się bardzo cenię, albo jedno albo drugie . :mrgreen:
Knyp - 2012-09-08, 17:47

werka54 napisał/a:
szkoda aka :-D przyjemne z pozytecznym hi hi


Co to jest aka ?

puella - 2012-09-08, 20:07

:-) Jestem zdania,że w naszym wieku wszystko jest dozwolone.
dogwalik - 2012-09-08, 20:51

Ja tak samo jak Aka , bardzo się cenię :mrgreen:
aka2 - 2012-09-09, 10:05

Knyp napisał/a:
werka54 napisał/a:
szkoda aka :-D przyjemne z pozytecznym hi hi


Co to jest aka ?


aka to jestem ja , proszę kolezanki. :-D

werka54 - 2012-09-09, 19:47

:lol: :lol: :lol: :lol: teraz trzeba korzystac
auraria - 2012-09-09, 20:31

tak wiem pościelówa, ale sprze kilku minut :oops:
puella - 2012-09-10, 06:49

:mrgreen: ojej ja kiedyś marzyłam o seksie nad ciepłym morzem na plaży. Tylko nie mam takich długich włosów. :-(
aka2 - 2012-09-10, 06:58

Fajny facet tylko dlaczego w takim obciachowym podkoszulku ? :roll:
puella - 2012-09-10, 07:01

aka2 napisał/a:
Fajny facet tylko dlaczego w takim obciachowym podkoszulku ? :roll:


Taka moda,a czy ważne w jakim jest podkoszulki ważne są inne walory. Nastrój ,fala i inne atrybutu. :mrgreen:

Knyp - 2012-09-10, 09:01

aka2 napisał/a:
Knyp napisał/a:
werka54 napisał/a:
szkoda aka :-D przyjemne z pozytecznym hi hi


Co to jest aka ?


aka to jestem ja , proszę kolezanki. :-D



Przepraszam proszę koleżanki. Źle zrozumiałam kontekst zdania.

aka2 - 2012-09-10, 10:34

:-D :-D :-D
e-lutka - 2012-09-10, 11:17

Artystki :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
To oczywiście komplement , żeby nie było :-D

beataxx - 2012-11-08, 16:50

Uważam, że każda 40-50 latka powinna choć raz spróbować z facetem o kilkanaście lat młodszym. Mam to za sobą i nie żałuję.
nieliniowa - 2012-11-08, 20:12

:) też, i myślę, że się jeszcze trafi; mam dużo 'młodzieży' naokoło, na pęczki :)
puella - 2012-11-08, 20:22

nieliniowa napisał/a:
:) też, i myślę, że się jeszcze trafi; mam dużo 'młodzieży' naokoło, na pęczki :)

O to mi kogoś podrzuć.
W sumie to myślałam kiedyś,ale teraz nie ciągnie mnie do młodych. Ciągnie mnie do młodych pod względem platonicznym,a to już nie temat w tym wątku. :-)

nieliniowa - 2012-11-08, 20:54

w relacjach czysto koleżeńskich jestem ale dobrze mi to idzie, stąd niedaleczlo.. rówieśnicy strasznie są jacyś tacy dziwni.. no sama już nie wiem, kompleksy? czort wie
Morgana - 2012-11-16, 12:29

od czasu do czasu trzeba spróbować i z młodszym,my trochę odmłodniejemy,nabierzemy nowego doświadczenia,a i dla zdrowia należy popróbować.

[ Dodano: 2012-11-17, 13:36 ]
chciałam dodać,że niekiedy uważa się ,ża starsi ludzie już nie myślą o tych sprawach,a co dopiero uprawiać sex,niektórym nie mieści się to w głowie

Sofii - 2012-12-14, 12:31

Mnie sie to mieści w głowie,sex jest dobry i potrzebny w każdym wieku.
Basia - 2012-12-14, 15:47

to chyba jakieś stereotypy, kto tak myśli? I ko to są ludzie w starszym wieku?
nieliniowa - 2012-12-14, 21:03

ludzie w starszym wieku to ludzie w starszym wieku, chyba tak po 50, albo 60? i więcej...
Basia - 2012-12-14, 21:37

no właśnie nie wiadomo o jaki wiek chodzi. dla każdego to co innego oznacza. jak ja słyszę 60 letnia staruszka to nie wiem czy śmiać się czy płakać.
nieliniowa - 2012-12-14, 21:48

raczej nie 40stka
dogwalik - 2012-12-15, 10:57

Dla mnie starość , to umowna rzecz , nie którzy już w wieku ponad 40...robią z siebie staruszków , a inni ...po 70 i dalej , są pełni wigoru i zapału , głodni życie :mrgreen:
joobler - 2012-12-30, 16:18

Też bym była głodna życia, przecież to że nam cyferek trochę przybyło to jeszcze nie tragedia ja kocham życie i chętnie bym spróbowała seksu z młodszym ale jak?
aka2 - 2012-12-30, 17:51

Są portale randkowe. Pare lat temu spróbowalam, jak bylam wolna, dalam ofertę bardzo powściągliwą ale i tak od razu bylo kilka propozycji. Młodzi sa chetni na seks z dojrzalymi paniami, a jeszcze do tego często by chcieli sponsoring!
Ale jakos zaden z młodych mi nie leżał, ja wolę starszych :mrgreen:
Swojego czasu moja znajoma, dosc forsiasta bo miala sklep, utrzymywala takiego studenta, ale potem i tak ja rzucił.

nieliniowa - 2012-12-30, 19:21

Też miałam znajomą która sponsorowała takich. bardzo nieciekawe układy. On ja zdradzał i stawiał kawusie innym paniom za jej kaskę. Sponsoring to biznes i wiadomo, że na nic innego nie można liczyć. Ale jeśli kogoś bawi sam seks, to polecam.
puella - 2012-12-31, 16:07

nieliniowa napisał/a:
Też miałam znajomą która sponsorowała takich. bardzo nieciekawe układy. On ja zdradzał i stawiał kawusie innym paniom za jej kaskę. Sponsoring to biznes i wiadomo, że na nic innego nie można liczyć. Ale jeśli kogoś bawi sam seks, to polecam.


Mnie się wydaje,że tacy młodzi gniewni studenci,to są wyrafinowani i do maksa wykorzystują naiwność kobiet w średnim wieku. Tylko takie Panie lubią się afiszować takim młodym partnerem,ażeby wzbudzić zazdrość u swoich kanapowych koleżankach zazdrość. Patrzcie jakiego mam faceta i jaka jestem przy nim młoda.
Szokuje mnie tylko jedno,że facet może mieć młodszą od siebie o 25 lat kobietę i społeczeństwo przymyka oko. :-)
Kobieta nie może mieć mena o 30 lat młodszego.Tylko ten młokos nie jest z nią z miłości tylko dla kasy lub chaty.

nieliniowa - 2012-12-31, 16:30

akurat to nie byli studenci, jeden wyszedł świeżo z pudła... ona też niespecjalnie atrakcyjna... wpadła na pomysł co by zaspokoić swoje wielkie potrzeby... generalnie to działało, wtedy, nie wiem jak teraz

kompletnie mi się nie chce jej oceniać, ale nikt jej nie zazdrościł, patrzyłyśmy raczej ze współczuciem, bo ona chodziła z tym kolesiem, jak z psem na spotkania, siedział sobie i czekał aż pani każe wyjść ;-) czasem zamerdał ogonkiem do jakiej ładnej koleżanki ;-)

odnośnie związków pomiędzy wiosną a jesienią, jak to ładnie niektórzy nazywają, myślę, że w każdym jest jakaś wymiana korzyści, w tym pomiędzy rówieśnikami też, a ludzie gadają bo są głupi i agresywni, niektórzy ludzie ogólnie lubią bliźnim dopiekać, z takimi nie rozmawiamy :-D

przecież młoda dziewczyna ma, jeśli nie kasę bezpośrednio, to na ogół jakieś inne dobrości, np wyjątkowe poczucie bezpieczeństwa i bycie kochaną, pozycję, pomoc w starcie... a chłopcy często potrzebują seksu bez zobowiązań, bo nie chce im się zakładać rodziny czy wchodzić w jakieś skomplikowane relacje bo np zajęci są karierą... moja koleżanka miała takiego... on się nigdy z nią nie związał poważnie, bo rodzice by krzywo patrzyli, ale dopóki sam, śmigał do niej systematycznie (ona 40, on niecałe 30), jakiś czas męczyli wielkie i przepiękne łoże w jej mieszkanku ;-) .

Strasznie strzelają od rana, ludzie nie mają kompletnie rozumu, taka kasa po to żeby mieć możliwość urwania sobie rąk? Dzisiaj wywietrzę przed snem i zamknę dobrze okna, bez żadnej szpary. :-D

werka54 - 2012-12-31, 17:04

hi hi
Basia - 2012-12-31, 17:34

też miałam kiedyś dziesięć lat młodszego faceta, nigdy mi nie przyszło do glowy żeby się nim chwalić czy popisywać przed koleżankami. traktowalam go tak samo jakbym traktowała rówieśnikami. no i nigdy go nie sponsorowalam akurat w tym temacie jestem konserwatywna płaci facet. a to co akceptuje społeczenstwo mam gdzieś, społeczeństwo że mną nie mieszka, nie śpi , nie utrzymuje mnie więc nie ma prawa mnie oceniać.
Albana - 2012-12-31, 20:33

puella napisał/a:
Szokuje mnie tylko jedno,że facet może mieć młodszą od siebie o 25 lat kobietę i społeczeństwo przymyka oko. :-)
Kobieta nie może mieć mena o 30 lat młodszego.Tylko ten młokos nie jest z nią z miłości tylko dla kasy lub chaty.


Mnie to nie szokuje,bo akurat z biologicznego ( a wiec naturalnego) punktu widzenia jest to jak najbardziej uzasadnione.Mezczyzna do poznych lat zycia jest w stanie przekazac swoj material genetyczny,a material genetyczny- jak wiadomo- przekazuje sie w celu prokreacji. A do prokreacji zdolna jest tylko kobieta przed klimakterium. W swietle powyzszego zwiazek starszego faceta z mlodziutka,plodna kobieta jest jak najbardziej naturalny i uzasadniony z punktu widzenia podtrzymania gatunku. Sytuacja odwrotna jest calkowicie nieuzasadnipna,bo kobieta po przekwitaniu nie urodzi dziecka,chocby do upojenia bzykala sie z 20 letnik ogioerkiem. Z tego tez powodu w populacji jest mniej mezczyzn niz kobiet,bo jeden samiec przez dlugie lata moze zapladniac duza ilosc samic.

nieliniowa - 2012-12-31, 22:05

No Albana, ty jak biskup co najmniej o tym naturalnym punkcie widzenia, nawet się chciałam przeżegnać odruchowo... i widzisz ludzie tę naturę omijają jak tylko mogą, zboczeńcy jedne ;-) Czasem mi się wydaje, że te slalomy wokół natury są jak najbardziej naturalne ;-) Rzec by można, naturalne piękno w nienaturalnych okolicznościach ;-)
Basia - 2012-12-31, 23:23

sytuacja odwrotna jest zupełnie naturalna bo na szczęście bzykanko nie służy tylko prokreacji. a starszy facet może i ma co przekazywać do późnej starości ale w jakim stylu:(
nieliniowa - 2013-01-01, 08:59

oni przy młodych kobietach przypominają sobie fikołki z czasów minionych kochana, przynajmniej przez jakiś czas, a też nie wszystkim kobietom te fikołki są aż tak potrzebne :-)
malgonia - 2013-01-01, 09:02

Mnie nic nie szokuje i nie dziwi :mrgreen: :mrgreen: a ostatnio to mi juz całkowicie lata :mrgreen: :mrgreen: poza tym co to za różnica 10 czy tam jakieś 20 lat :mrgreen: :mrgreen: można być starym 30 latkiem i młodym 50 latkiem :mrgreen: :mrgreen:
nieliniowa - 2013-01-01, 09:58

otóż to
Albana - 2013-01-01, 20:44

nieliniowa napisał/a:
No Albana, ty jak biskup co najmniej o tym naturalnym punkcie widzenia, nawet się chciałam przeżegnać odruchowo... i widzisz ludzie tę naturę omijają jak tylko mogą, zboczeńcy jedne ;-) Czasem mi się wydaje, że te slalomy wokół natury są jak najbardziej naturalne ;-) Rzec by można, naturalne piękno w nienaturalnych okolicznościach ;-)


A niech sobie omijaja - to prywatna i intymna sprawa i mi to generalnie tito...;) Zadna konfiguracja mnie nie szokuje, ale natura jest natura - z czym wszystkie milosniczki naturalnosci w kazdym przejawie zycia powinny sie zgodzic ;) Niezaleznie od cywilizacyjno-kulturalnej nadbudowy,jaka sobie homo sapiens stworzyl , tudziez roznych systemow wartosci,jakie sobie zbudowal- i tak pozostanie naczelnym ssakiem podlegajacym prawom przyrody...;)

Basia - 2013-01-01, 21:21

och te prawa natury, trzeba urodzić dzieci potem przerzucić się na młodego faceta , potem on na młodsza z którą będzie miał dzieci.
nieliniowa - 2013-01-01, 23:36

Basia - wtedy trzeba następnego ;-)

Albana - jeśli chodzi o naturę, to ciągnie wilka do lasu i tyle w temacie ;-)

werka54 - 2013-01-02, 14:02

starosc nie radosc
dziadek niechce babci ,tylko nastolatke hi hi

auraria - 2013-01-02, 16:32

Tak, ale dziadek nastolatce nie da rady (są wyjątki oczywiście), a mlody dojrzałej kobiecie i owszem :mrgreen:
Albana - 2013-01-02, 17:12

nieliniowa napisał/a:
Albana - jeśli chodzi o naturę, to ciągnie wilka do lasu i tyle w temacie ;-)


Ja i natura...?? Wielbicielka kupnych kosmetykow, antybiotykow,szczepionek,modyfikowanej kukurydzy i kielbasy naszpikowanej chemia wszelaka...?? Nie wiesz,co mowisz...;) Albo nie rozumiesz co mam na mysli...;) Nie zajmuje zadnego stanowiska w temacie bzykania sie w roznych konfiguracjach wiekowych- zauwazam tylko, ze zachodzi cos w rodzaju konfliktu interesow pomiedzy dochodzacym do glosu aspektem biologicznym a tłumiącym go aspektem kulturalno- cywilizacyjnym, co wyjasnia dyskusyjność zagadnienia. Czyli- jedni ( tradycjonaliści) opowiadaja sie za roznica wieku wieksza po stronie facetow,inni- ci z nieco wieksza ‘nadbudowo k-c dowodza,ze roznica odwrotna jest zgodna ze zasadami równouprawnienia a jeszcze inni – dostrzegaja motywy i jednych i drugich i nic ich ani nie dziwi ani nie szokuje,bo wiedza skad biora się odmienne zdania.Ja zaliczam się do tej ostatniej grupy po prostu i temu wlasnie dalam wyraz.

Basia - 2013-01-02, 17:39

Hefner ożenił się właśnie z kobitką o 60 lat mlodszą. Ona na pewno go kocha hi hi. No bo to zgodne z naturą stary pryk i może ....
nieliniowa - 2013-01-02, 19:03

auraria napisał/a:
Tak, ale dziadek nastolatce nie da rady (są wyjątki oczywiście), a mlody dojrzałej kobiecie i owszem :mrgreen:
nie każda nastka ma wywindowane potrzeby, jeśli potrzebuje bardziej wsparcia ojcowsko-dziadowskiego, to idealna rzecz - taki związek
Albana napisał/a:
(...) jedni ( tradycjonaliści) opowiadaja sie za roznica wieku wieksza po stronie facetow,inni- ci z nieco wieksza ‘nadbudowo k-c dowodza,ze roznica odwrotna jest zgodna ze zasadami równouprawnienia a jeszcze inni – dostrzegaja motywy i jednych i drugich i nic ich ani nie dziwi ani nie szokuje,bo wiedza skad biora się odmienne zdania.Ja zaliczam się do tej ostatniej grupy po prostu i temu wlasnie dalam wyraz (..).
no

a ciupciają się i tak ludziska różniście, komu jak i gdzie wypadnie.. ;-) tylko polityczna poprawność czasem się wtrąca niepotrzebnie

Basia napisał/a:
Hefner ożenił się właśnie ....
Ta młodziutka od Hefnera robi właśnie biznes życia i daj jej 'panieboże' szczęście i miłość, zakochany dziarski staruszek może wiele dać z siebie i sprawić, że będzie dziewcze w raju :lol: zważcie że typ siedzi w branży, a używany pług nie rdzewieje ;-)
Basia - 2013-01-02, 21:55

już dawno zardzewiał jak donosiły poprzedniczki ale przecież to wszystko kasa, reklama i ustawki.
nieliniowa - 2013-01-02, 23:27

the show must go on
aka2 - 2013-01-03, 08:38

dokładnie !
dogwalik - 2013-01-03, 11:51

:mrgreen:
werka54 - 2013-01-03, 15:19

ale nastolatka da rade oproznic konto
:lol:
mlody sie cwiczy na starej hi hi

aka2 - 2013-01-03, 17:38

Dokładnie !
wrocławianka - 2013-01-03, 19:52

A nich się ludziska bzykają, kto z kim chce i jak chce. To towar niereglamentowany, dozwolony i szczęście dający. Czy z dużo starszą/szym/, czy z dużo młodszą/szym/ nie ma znaczenia, bo gdy iskrzy to rozum nie ma nic do powiedzenia. A mi się rymło :mrgreen:
nieliniowa - 2013-01-03, 20:07

to fajna rzecz i nie żałowałabym nikomu, chociaż sama często odmawiam ;-) wredota
wrocławianka - 2013-01-03, 20:16

Egoistka
aka2 - 2013-01-04, 06:52

No bo to zalezy z kim, gdzie i kiedy - prawda ?
Z byle kim - bo chce, byle gdzie - bo brak warunkow, i byle jak - bo na chybcika - nie.
No chyba ,ze sie zauroczylam... :mrgreen:

nieliniowa - 2013-01-04, 08:04

Prawdziwa lady się nie szlaja ;-) chyba że z klasą

Ja nie lady, jestem chińską księżniczką, z tych co miały łamane stopy i nie mogły nigdzie dalej odejść od domu, kurtyzany tez tak miały, lektyka i niewolnicy musowo konieczni ;-) W pakiecie uzależnienie niestety.

bajana - 2013-01-04, 09:19

nieliniowa napisał/a:
Prawdziwa lady się nie szlaja ;-)


Szlaja tylko różnica w nazewnictwie jest taka jak między migreną i na.....niem głowy

nieliniowa - 2013-01-04, 10:50

właściwie to żartowałam, znam i znałam osoby, które nie bzykały się co do zasady, bo nie lubią, jeśli "keks" to tylko na bazie związku uczuciowego, to były prawdziwe lady i dżentelmeni, oświadczam uroczyście że ten gatunek nie wymarł
tuella13 - 2013-01-04, 13:40

o kurza stopa :mrgreen:
Albana - 2013-01-04, 18:54

nieliniowa napisał/a:
właściwie to żartowałam, znam i znałam osoby, które nie bzykały się co do zasady, bo nie lubią, jeśli "keks" to tylko na bazie związku uczuciowego, to były prawdziwe lady i dżentelmeni, oświadczam uroczyście że ten gatunek nie wymarł


O qrna,to ze mnie chyba lady jakas, albo cóś... :mrgreen:

bajana - 2013-01-05, 09:17

a ze mnie cóś ?
A to się chłop zdziwi co ma w domu !
:mrgreen:

puella - 2013-01-05, 16:16

:-) Powiem jedną rzecz nie ważne ,to z kim i gdzie najważniejsze,żeby dzieci były zdrowe.
W sumie ,to od zarania dziejów tak było. Starsi Panowie brali młode za żony ,bo nie tylko miały piękne ciała,ale były zdrowe do rodzenia dzieci. Młokosy szukali w burdelach starszych kobiet do nauki seksu.
Dzisiaj jest ,to ubrane w inne słowa,ale jest tak samo. :-)

Albana - 2013-01-05, 16:22

To mniej wiecej wlasnie mialam na mysli...;) Ty ujelas to jasno,prosto i konkretnie- ja w moim poscie chyba porzefilozofowalam co nieco ... ;) Ale taka juz moja "uroda"... :mrgreen:
puella - 2013-01-05, 16:32

Albana napisał/a:
To mniej wiecej wlasnie mialam na mysli...;) Ty ujelas to jasno,prosto i konkretnie- ja w moim poscie chyba porzefilozofowalam co nieco ... ;) Ale taka juz moja "uroda"... :mrgreen:

Dzięki tak mi wyszło prosto i zrozumiale. Nie umiem mówić między wierszami. :mrgreen:

dogwalik - 2013-01-06, 11:35

Najważniejsze , że umiesz czytać między wierszami... :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:
nieliniowa - 2013-01-06, 12:46

puella napisał/a:
:-) Powiem jedną rzecz nie ważne ,to z kim i gdzie najważniejsze,żeby dzieci były zdrowe.
W sumie ,to od zarania dziejów tak było. Starsi Panowie brali młode za żony ,bo nie tylko miały piękne ciała,ale były zdrowe do rodzenia dzieci. Młokosy szukali w burdelach starszych kobiet do nauki seksu.
Dzisiaj jest ,to ubrane w inne słowa,ale jest tak samo. :-)
czyli młode się seksuja, bo sie zakochują, rozmnażają i wielbią wzajemnie, muszom bo sie uduszom... a stare bo lubią, lepiej być starym :mrgreen:
puella - 2013-01-06, 21:10

nieliniowa napisał/a:
puella napisał/a:
:-) Powiem jedną rzecz nie ważne ,to z kim i gdzie najważniejsze,żeby dzieci były zdrowe.
W sumie ,to od zarania dziejów tak było. Starsi Panowie brali młode za żony ,bo nie tylko miały piękne ciała,ale były zdrowe do rodzenia dzieci. Młokosy szukali w burdelach starszych kobiet do nauki seksu.
Dzisiaj jest ,to ubrane w inne słowa,ale jest tak samo. :-)
czyli młode się seksuja, bo sie zakochują, rozmnażają i wielbią wzajemnie, muszom bo sie uduszom... a stare bo lubią, lepiej być starym :mrgreen:


Sama natura jest piękna,bo mam kobietą daje wytchnienie od rodzenia dzieci gdy przekroczy swój biologiczny wiek, starze mogą kochać bez zabezpieczeń i jeszcze mają klasę. :mrgreen:

nieliniowa - 2013-02-15, 10:39

A może poliamoria?

"Słowo poliamoria (często skracane do poli) powstało z połączenia greckiego przedrostka poli- oznaczającego "wiele" lub "kilka" i łacińskiego amor – miłość, stąd częste, dosłowne tłumaczenie – wielomiłość.

Słowo to jest czasami używane w szerszym znaczeniu w odniesieniu do dowolnej relacji miłosnej bądź seksualnej, w której nie obowiązuje wyłączność seksualna, mimo iż nie ma porozumienia co do tego, jak szerokie ma ono zastosowanie.

Nacisk kładziony na etykę, szczerość i przejrzystość związku jest powszechnie uważany za kluczowy aspekt definicji poliamorii."


Koniec z mężami okłamującymi żony i vice versa, koniec z tajnymi randkami i upokorzeniem bycia trzecią, ta ukrytą, wreszcie luz i dostęp do miłości.

:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

aka2 - 2013-02-15, 12:19

No, no , chyba ,ze ich wystrzelasz, tych mężów! Wtedy bedzie koniec, a słowo sie nie przyjmię, niestety.........
nieliniowa - 2013-02-15, 13:45

Po co strzelać? Puścić wolno, niech sobie podokazują.. a samej zając się równie przyjemnymi doznaniami :lol:

Przeczytaj, co napisałam: zasada numer jeden - wysoka kultura i przejrzystość relacji, żadnych kłamstw, kiedy mamy wolność - nie ma zdrad, jest tylko więcej doświadczeń seksualnych. To wszystko. Z bajek o rycerzu na białym koniu z pierścionkiem z brylantem i innymi akcesoriami sobie odłóżmy, bo duże dziewczynki jesteśmy. :mrgreen:

To jest temat jak każdy inny, tylko trzeba zrozumieć o co chodzi dokładnie w tym wszystkim.

aka2 - 2013-06-13, 10:25

Mam kolezankę , z ktora nie widzialam sie pare lat, bo oplakiwala swojego zmarlego męża. Bez dzieci i bez specjalnej kasy. Byla taka sobie . Spotkalysmy sie u mnie , zadbana, wesoła, tryskająca zdrowiem o tyle o ile. Ja pytam , co ją tak trzyma w pionie ? Co fajnego zdarzyło sie w jej życiu? A ona;" kupilam sobie wibrator i jestem szczesliwa."
Czy to prawda ? Co wy na to ??????????????????????

dogwalik - 2013-06-13, 10:27

No ..niestety , trzeba kupić , by się wypowiedzieć .. :mrgreen: :lol: :lol: :lol:
bajana - 2013-06-13, 11:20

Ale już na pierwszy rzut oka widać że tańszy u utrzymaniu :mrgreen:
nieliniowa - 2013-06-13, 13:51

mniej wymagający.. ale brzęczy skubany :lol:
e-lutka - 2013-06-13, 15:20

Brzęczy to fakt , ale daje poczucie niezależności i zawsze jest w gotowości :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: 😜
malgonia - 2013-06-13, 20:16

ale ale nie zastąpi orginału :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
nieliniowa - 2013-06-13, 20:50

zdecydowanie, i nie ma jędrnych pośladków, co znacznie go zubaża ;-)
Albana - 2013-06-13, 21:42

Ale w kazdej chwili mozna go odlozyc na polke- co z kolei jest ogromnym atutem... ;)
nieliniowa - 2013-06-14, 07:46

wiesz... lubię jakąś kreatywną aktywność, a tu jedyne co się może zdarzyć, to baterie wyleją....
Albana - 2013-06-14, 09:38

....ale jakie poczucie bezpieczenstwa daje swiadomosc ze conajwyzej tylko to moze sie zdarzyc... :mrgreen: Ze juz nie wspomne o pelnej kontroli zmienic baterie -to pikus:mrgreen:
Zreszta zawsze mozna pojsc w optimum i zamiast "albo-albo" -uzupelniac jedno ndrugim... :mrgreen: To dopiero otwiera pole do kreatywnosci... ;-)

aka2 - 2013-06-14, 09:44

hej, wczoraj polecialam z ta kolezanka do sex shopu zobaczyc te cuda. A jakże, kupilam. Ciekawe co chlop powie. Ale nie powiem mu i tyle.. :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
Pani sprzedawczyni orzekła, ze najwiecej tych gadżetów kupują panie 50 plus i 40 plus.

Albana - 2013-06-14, 09:57

Ale czemu mu nie powiesz? Przeciez taki gadzecik jest doskonalym uzupelnieniem i urozmaiceniem zabaw we dwoje... ;-) Faceci lkubia gadzety,ale zazwyczaj nie maja odwagi zaproponowac to kobietom. Jesli mu nie powiesz a on przypadkiem kiedys znajdzie,to poomysli ze juz cie nie jest w stanie usatysfakcjonowac i wpadnie w kompleksy...
Ja bym powiedziala,ze kupilam po to,zeby urozmaicic pozycie ( nawet gdyby powod byl zgola inny... :mrgreen: )
A swoja droga- gratuluje odwagi- ja nie odwazam sie na przekroczenia progu sexszopu,nawet w towarzystwie faceta... :mrgreen:

nieliniowa - 2013-06-14, 11:31

kupowałam zabawki mężowi, jakies majteczki ze słonikiem i trabką itp bardzo się cieszył, jak zakladal te sloniowe majteczki to słonikowi od razu trąbka szła do góry :-) zabawki dla pań widziałam w dużych ilościach na Dniu Cipki organizowanym przez UFĘ, bardzo zabawne miejsce, i kupa rzeczy z instruktarzem na dodatek ;-)

czego się boisz albana?
ci sprzedawcy co dobrzy fachowcy i bardzo rzeczowi, oni nie głupieją kiedy sie o cos pytasz, to profesjonaliści

werka54 - 2013-06-14, 12:43

Wibrator to jest najcudowniejsza rzecz na świecie. Nie muszę mu robić śniadania, nie muszę prać koszul, nie mędzi, zawsze jest do dyspozycji. Czego chcieć więcej!” – stwierdziła prezenterka Kasia Burzyńska w programie „100 rzeczy – najważniejszych w życiu kobiety”. Sprzedaż wibratorów w ostatnim czasie wzrosła, wraz z popularnością książki „Pięćdziesiąt twarzy Greya”. Ale i tak warto przypomnieć, że wibrator powinien być przyjacielem każdej kobiety. W Stanach Zjednoczonych największe sieci aptek wprowadziły już wibratory do swojej oferty – znalazły się na półkach obok leków i suplementów diety.

„Mówię moim przyjaciółkom, że gadżety erotyczne powinny znajdować się w każdej sypialni. Im kobieta starsza, tym niższy poziom estrogenów w jej organizmie. Łechtaczka może nie być już tak czuła nawet około 35 roku życia. Jednym ze sposobów, aby wzmocnić swoje doznania, jest używanie wibratora. Nie musisz robić tego sama; zaangażuj do tego partnera” – radzi ginekolog Hilda Hutcherson.

Basia - 2013-06-14, 12:43

ja odwiedzałam takie sklepy jak tylko się u nas pojawiły czyli dawno. Teraz jakoś mi przeszło ale może jeszcze pójdę i zobaczę nowości.
Albana - 2013-06-14, 19:24

nieliniowa napisał/a:
czego się boisz albana?
ci sprzedawcy co dobrzy fachowcy i bardzo rzeczowi, oni nie głupieją kiedy sie o cos pytasz, to profesjonaliści


No wlasciwie,to nie wiem,czego...tak mi jakos łyso... :mrgreen: Pewnie ma to zwiazek z moim imperativem chronienia wlasnej intymnosci... ;-)

nieliniowa - 2013-06-14, 19:30

ale tam się nie testuje na miejscu tych wibratorów ;-)

trochę piłuję temat, ale wiem o co chodzi, bo ja tez to czulam, ale postanowiłam i wlazlam i potem było super, nawet myślałam o tym że fajnie by było pracowac w takim miejscu, kiedys jak szukałam pracy to odezwałam sie na ogłoszenie - 'szukam ekspedientki do sexshopu', było nieaktualne, kompletnie nie wiem dlaczego, chyba dlatego, że kiedy sie tam stoi za ladą trzeba niektorym ludziom bardzo pomagać, to ważne a ja się do tego nadaję, wiele osób jest zagubionych i niepewnych bo nie umieja o tym normalnie rozmawiac i przyznawać sie do swoich potrzeb seksualnych

pawelp29 - 2013-06-17, 13:28

Jednak żadna zabawka nie zastąpi kobiecie mężczyzny, można mówić co się chce, ale powinien to być tylko dodatek a nie substytut!
nieliniowa - 2013-06-17, 14:27

uhum ;-)

chociaż jakos sobie radzimy

Basia - 2013-06-17, 15:20

to zależy od faceta, niektórych spokojnie można zastąpić :)))
Albana - 2013-06-17, 17:54

Zgadza sie...niektorych to sie nawet powinno ... :mrgreen: Wlasciwie to znam tylko jedna sytuacje,w ktorej faceta naprawde ciezko zastapic; jak trzeba plecy balsamem posmarowac po prysznicu... :mrgreen:
auraria - 2013-06-17, 20:15

Ja do smarowania pleców (ani innej części ciała) nie potrzebuję nikogo. Daję radę sama, przy okazji to niezła gimnastyka :mrgreen:
nieliniowa - 2013-06-17, 20:23

lubię pogadać, oj, jak lubię (plecy tez mam samoobsługowe, to przez te zwinne rączyny)
Albana - 2013-06-17, 20:24

Jak to,w morde jeza ,robisz...?? :mrgreen: mnie brakuje jakis 20 cm w czesci barkowej... ;)
nieliniowa - 2013-06-17, 20:26

normalnie, zawijam macką do tyłu i już, tak jak dzieci :mrgreen:
Albana - 2013-06-17, 20:54

Ja tez zakladam- prawa od gory,lewa od dolu- kiedyc mi sie schodzily ,a teraz kalectwo- 20 cm nie do posmarowania... :-/ kombinuje z packa na owdy owinieta folia spozywcza- ale to nie to samo... :mrgreen:
Basia - 2013-06-17, 22:05

ja jeszcze chwytam rączki na plecach ale jak już nie dam rady to są specjalne myjki do pleców.
auraria - 2013-06-18, 09:33

Chwytam za plecami rączką rączkę bez problemu. To kwestia poćwiczenia i sprawności wrócą nie są utracone na zawsze tylko 'zastałe' :mrgreen:
dogwalik - 2013-06-18, 10:56

Dokładnie , troszkę poćwiczyć i samowystarczalność.. :mrgreen:
nieliniowa - 2013-06-18, 15:02

wierzchem dłoni spróbuj albana
Albana - 2013-06-19, 09:54

probuje,az mi stawy trzeszcza... :mrgreen: poki co dlon mam tak ze dwa razy za krotka,zeby dostac... musze zaczac faktycznie troche sie rozciagac-zaniedbalam gorna czesc ciala ...
auraria - 2013-06-19, 10:23

Dasz radę, nawet nie zauważysz kiedy ogarniesz sobie swoje plecki sama :-D
Basia - 2013-06-19, 10:31

Dziewczyny, trochę z innej beczki. Czy miałyście kiedyś kontakt z geriatrą , nie mam pojęcia na czym polega jego opieka , czy to taki internista dla osób starszych i tak należy ich traktować. Mam kłopoty z rodzicami , większy z ojcem ale on mimo 83 lat nie chce się przyznać ,że ma problemy wieku starczego i zabrać go do takiego lekarza będzie problem.
Wysysa to ze mnie całą energię życiową bo nie wiem co mam robić. Wczoraj wyszedł do sklepu , nie wiem po jaką cholerę pojechał aż do Marco kupił 2 kg masła a potem nie miała siły wrócić i nie wiedział gdzie jest . Jednocześnie jest agresywny i wrzeszczy jak mu się sugeruje ,że czegoś nie powinien.

malgonia - 2013-06-19, 11:11

Basiu, po prostu ojciec nie może wychodzic sam z domu,geriatrów jest bardzo mało.Moją Mame leczyłam u lekarza pierwszego kontaktu,miała skleroze i musiałam przystosować cały dom .Chociaż i tak pare razy wyszła sama i musiałam ja szukać albo zjadła paste do butów itd.....No cóż ciężkie chwile przed Tobą, ale do przeżycia.
nieliniowa - 2013-06-19, 11:20

Alzheimer?

Ściągnąć lekarza do domu, jeśli nie chce do niego sam iść. Moja znajoma opiekowała się babcią i udawała przed nią że to jej narzeczony, bo inaczej się nie dało. Babcia lekarza by nie przyjęła, bo w swoim mniemaniu była zdrowa. Wydaje się, że dobrze dobrane leki na jakiś czas pomogą, a najgorszym przypadku konieczna jest fachowa całodobowa opieka.

Opieka nad rodzicami którzy mają psychiczne problemy, jest strasznie wykańczająca, pomyśl o fachowej pomocy.

Zanim coś się stanie przejmij kontrolę nad kontem, kartami, i tak dalej, mój tata był okradany kilkakrotnie. Raz pewne uczynne panie, które mu pomogły wnieść siatki do mieszkania, gwizdnęły mu całą emeryturę z szuflady! Trochę kosztowało, zanim się zorientował, że jest z nim coś nie tak i przerzucił na mnie odpowiedzialność za płatności itd
Spokojnie odczekałam aż dojrzeje do tego ale musiałam liczyć się ze stratami. Jeśli chodzi o lekarzy, nie było siły, pilnował tylko cukrzycy i krążenia, reszta go nie obchodziła. Nawet nie zgadzał się na założenie czystych ubrań. Dopiero w domu opieki go wzięli porządnie w obroty, miał tam na zawołanie psychiatrę, internistę specjalistę, pielęgniarki... no i był obsłużony jak należy. Ale to się stało dopiero wtedy kiedy przestał się podnosić i sama fizycznie nie byłam w stanie opiekować się nim. Do tego czasu było niemożliwie trudno i niebezpiecznie. Co ja się nasłuchałam od lekarzy, że się źle opiekuje albo że nie umyty. A na mojego tatę nie było mocnych. Uparł się i nie pogadasz. Nawet się mnie czepiali że ma odleżyny na plechach, no miał, bo był uzależniony od telewizora i ciągle siedział w fotelu. :-) Jak to wspominam, to jak czarny sen.

Basia - 2013-06-19, 16:44

nie ma możliwości żeby sam nie wychodził bo on uważa ,że wszystko jest ok. Nie mogę też przejąć kontroli nad finansami bo mi nie pozwoli. Dostanie chyba specjalny breloczek z GPS żeby go namierzyć w razie potrzeby i będę obserwować jak się sprawa będzie rozwijać.
Chodzi do lekarza od cukrzycy i prostaty ale o żadnym psychologu itp. nie ma mowy, nie chce tez brać nic na uspokojenie. A on zawsze robił tylko to co chciał i teraz może być tylko gorzej.

nieliniowa - 2013-06-19, 18:09

Basia napisał/a:
nie ma możliwości żeby sam nie wychodził bo on uważa ,że wszystko jest ok. Nie mogę też przejąć kontroli nad finansami bo mi nie pozwoli. Dostanie chyba specjalny breloczek z GPS żeby go namierzyć w razie potrzeby i będę obserwować jak się sprawa będzie rozwijać.
Chodzi do lekarza od cukrzycy i prostaty ale o żadnym psychologu itp. nie ma mowy, nie chce tez brać nic na uspokojenie. A on zawsze robił tylko to co chciał i teraz może być tylko gorzej.
Znam to. Mój tata zawsze rządził, zawsze miał rację i nikt mu nie był potrzebny... a zwłaszcza ja .. . miał swoją ambicję i uważał że nie po męsku jest przyjmować pomoc od córki.

Ustawiłam się psychicznie na takim stanowisku - robię co mojej mocy, a czego nie mogę - to sobie odpuszczam, żeby nie zwariować.

Looozik, wbrew pozorom staruszkowie nie są tacy bezradni, a zdecydowanie lepiej jest poczekać, aż sami poproszą o pomoc, wtedy jest to pomoc naprawdę efektywna, bo można stawiać swoje warunki. Do tego czasu jesteś upierdliwą i czepialską rodzinką, która nic nie rozumie ;-) Kiedy przeżyje prawdziwy lęk o siebie - sam poprosi.

Możesz zaprosić lekarza do domu pod jakimkolwiek pretekstem, nie musi wiedzieć że to psychiatra, możesz umówić się z lekarzem, że będzie udawał genialnego geriatrę. Myślę, że kiedy są zaburzenia psychiczne, najlepiej pościemniać - dla ich dobra.
Nie ma wyjścia.

Basia - 2013-06-20, 08:49

to jest trudny przypadek , on sam chodzi do wybranych przez siebie lekarzy i żaden geriatra mu nie potrzebny /tak mówi/ . Najgorsze ,że jest strasznie wybuchowy i nie da sobie nic powiedzieć. I to nie tylko chodzi o rodzinę , wszystkich się czepia.
Wydaje mi się ,że się boi i jest zdezorientowany ,że już nie jest tak jak dawniej.
A kiedyś to sam się diagnozował i szedł do lekarzy , robił wykład i prosił o receptę.
Inna tez sprawa ,że tych starych ludzi traktują w przychodniach jak śmieci, wczoraj chciał się zapisać do okulisty i prosił ,żeby "panienka" głośno mówiła bo jest głuchy a ona ,że nie będzie wrzeszczeć. Gdyby nie to ,że nie chciałam go znowu ciągnąć do tej przychodni chyba bym rozniosła tą pindę.

dogwalik - 2013-06-20, 09:07

Hej , do tej pindy mówi się po cichutku , napisz na kartce , najważniejsze sprawy
..i po sprawie , ja sobie tak radzę jak coś nie dosłyszę i ..nie ma zmiłuj :!:
Agresywność wynika ze strachu ...

nieliniowa - 2013-06-20, 12:41

Ze strachu i głupoty

Wiem co przerabia Basia, bo mój tata był samcem alfa do kwadratu i moje miejsce było - siedzieć, słuchać, przytakiwać i wykonywać polecenia. Nie da się kimś takim opiekować, ale spokojnie, przetrzymałam go.. potem chodził jak w zegarku, tylko kołdra w zęby i zacisnąć... i się pomodlić .. jak dojrzewające dziecko - dostanie w dupę dobrze, to wymięknie, wbrew pozorom takie strasznie niekumate nie są te staruszki, jeśli widzą że wymiękasz, pogrywają sobie aż furczy, to jest oczywiście nieświadome, no ale jest i nie ma co sobie lukrować, nie każdemu na starość klepki funkcjonują jak należy. A opiekować się mus jest.

Basia - 2013-06-20, 17:01

poszedł teraz na spotkanie z rówieśnikami . mam nadzieję ,że nie trzeba będzie go szukać::)
nieliniowa - 2013-06-20, 17:05

daj mu sie zgubić .. to cenne doświadczenie :lol:
Basia - 2013-06-20, 17:16

ale już się gubił kilka razy , ostatnio było bardziej hardcorowo bo było gorąco i był zmęczony Tym razem przystanek ma blisko więc może będzie lepiej.
Jeszcze kuma , ostatnio nawet zostawia "drobne" bilon w domu bo jak ktoś prosił o wsparcie /czyli codziennie/ to wsadzał rękę do kieszeni i dawał cały bilon . Jak mam kiedyś obliczyła to jednorazowo i 30 zł dawał .

malgonia - 2013-06-20, 17:41

Ale o czym Wy mówicie, przecież to choroba, upartość,zmaiana charakteru,agresja, w takim stanie jak jest Twój Ojciec nie powinienien wychodzić sam to jest igranie z ogniem.Przeciez Ojciec nie robi to złośliwie jest chory.
nieliniowa - 2013-06-20, 17:50

malgoniu, chyba nie miałas do czynienia z kimś takim, jedyny sposób, to ubezwłasnolnić ale to nie jest takie proste, wrogiem jestes numer jeden, to masz jak w banku

mój tata też był chory a jednak sie przestraszyl i w pewnym momencie poprosił mnie o pomoc i wysnuł wnioski, to długo trwalo, zdążył przez ten czas kupić skuter, pojechac 50 km poza Warszawe i wylądowac w rowie, dachować w samochodzie po drugiej stronie jezdni, i nie było sposobu zeby odebrac takiemu człowiekowi prawo jazdy dopóki kogos nie zabije! takie przepisy... okradli go z kilka razy.. wywrotek mial od cholery zanim zrozumial, że przebieganie przez jezdnię jest niezbyt ok, bo nie rozumial że jest stary i slaby... małgoniu , ty nie wiesz o czym piszesz... czasem to jest nieprawdopodobnie trudne! nie ma sposobu na takiego człowieka poza własnym doświadczeniem, można sie jeszcze z nim pobić, to wszystko...... a cala rodzina uciekla i zostawiła mnie z nim sama bo nie chcieli sobi ebrac na glowe kłopotu... tylko dzieci przy mnie stały ale młode były, za młode zeby efektywnie coś zrobić... a kiedy sie go postawiło w obliczu kogos obcego np lekarza nagle jest robił taki nadsprawny umyslowo ze wszyscy sie pukali w głowę, czego ja sie czepiam :-)

musialam nieziemska odporność złapać :-)
chory... ale jaki mocny!

[ Dodano: 2013-06-20, 18:56 ]
Basia napisał/a:
ale już się gubił kilka razy , ostatnio było bardziej hardcorowo bo było gorąco i był zmęczony Tym razem przystanek ma blisko więc może będzie lepiej.
Jeszcze kuma , ostatnio nawet zostawia "drobne" bilon w domu bo jak ktoś prosił o wsparcie /czyli codziennie/ to wsadzał rękę do kieszeni i dawał cały bilon . Jak mam kiedyś obliczyła to jednorazowo i 30 zł dawał .
to i tak dobrze, tata mojego kolegi puścił w obieg 60 tysięcy, tez daje im popalić, notorycznie sie bierze za jakies fikcyjne naprawy i psuje instalację hydrauliczną, wszystko chce robić sam, no i strasznie męczy psychicznie mamę.. uważam że powinno się ubezwlasnowolnic ale to nie jest prosta procedura, zwłaszcza kiedy sjest zona i jakies konwencję, tabu w psychice.. a potem co? uwięzic biedaka w szpitalu? cięzkie to sa decyzje, bardzo
Albana - 2013-06-20, 18:12

O kurcze,współczuje wam...! Mnie los tego typu doswiadczen oszczedzil ( co nie znaczy ze w zamian nie zafundowal innych ,rownie ciezkich) Nie mam pojecia,co bym zrobiła na waszym miejscu.Wiem tylko ze za nic nie chcialabym zafundowac takiego horroru wlasnym dzieciom,w zwiazku z czym maja juz wydane odpowiednie instrukcje na okolicznosc mojej demencji.Na pismie-zeby mi sie potem nie pozajaczkowalo...
Basia - 2013-06-20, 19:16

Małgonia - upartość to raczej nie choroba . Agresja - do rękoczynów nie dochodzi , czasami jak go poniesie to zbije talerzyk.
Myślę , że wielu młodych jest bardziej agresywnych.
Oczywiście ma zmiany wieku starczego ale póki co nie demonizuję , choć trochę się martwię.
Te jego wybuchy to z bezsilności bo zawsze był taki maczo a teraz nie nad wszystkim panuje .
Póki co nie ma wpadek finansowych , co prawda ciągle zmienia operatorów komórek ale jeszcze nie ma wsypy.
Poza tym mój ojciec od 40 roku życia nie słyszy na jedno ucho/ po śwince/ więc nie zawsze wszystko słyszy i to go denerwuje.
Trochę szkoda mi mamy ale z drugiej strony "trochę sobie na to zapracowała"
, nigdy się nie postawiła ojcu co mnie strasznie wkurzało. To pewnie wpłynęło mocno na moje życie bo ja zaczęłam się buntować jak tylko mój mąż próbował przerobić mnie na swoje kopyto. A był z rodziny gdzie kobieta pełniła rolę służebną /moja teściowa nawet nie pracowała/ tylko dom , dzieci i mąż .

Muszę obserwować ojczulka , mimo jego wad bardzo myślał o swoich dzieciach , wnukach i jesteśmy mu winni pomoc w tych trudniejszych czasach.

nieliniowa - 2013-06-20, 21:22

moj tata tez o mnie zadbal, ale na koniec musial miec stalą opiekę, i był w domu opieki... i bylo super, o dziwo! zakochiwał sie po kolei we wszystkich pielęgniarkach i jego rozbudzona wyobraźnia produkowała liczne romanse o których mi potem opowiadał, jednej nienawidził i robil rozne akcje co by jej utrudnić zycie... usilował za wszelką cene wzbudzic we mnie poczucie winy za to że tam jest, jeździlam do niego codziennie ale jak nie pojechałam z tydzien bo bylam podziebiona i nie chciałam go zarazić, to sie obrażał istrzelal tęgiego focha, cały czas trzymał mnie na krótkiej smyczy z dużym powodzeniem :-)
malgonia - 2013-06-21, 06:54

wiem o czym mówię,probuje tylko powiedzieć ze zmiany charakteru, agresja,zapominanie jest spoowodowane zmianami w mózgu,a nie złą wolą Ojca Basi
nieliniowa - 2013-06-21, 07:51

Wiemy, że to jest choroba, nikt nie twierdzi, że jest inaczej... faktem jest jednak że czasami zostawienie sprawy w jego rękach uświadamia takiemu choremu człowiekowi że jest chory :-) Przekierowuje myślenie na ratowanie siebie a nie na walkę z córką czy żoną, która o niego dba. Mocny lęk o siebie naszym sprzymierzeńcem. Gdybym sie z moim tatą kłócila że nie wolno mu jeżdzic samochodem nic bym nie wskórała poza jeszcze większym oporem i niewykluczone że większą ilością prób udowodnienia mi że nie mam racji. Puściłam sprawę i z jakiś miesiąc po dachowaniu oddał mi kluczyki. Zrozumiał, że ma cukrzycę i zasypia za kierownicą, dotarło to do niego. Moja opiekuńcza mama utrzymywała go w iluzji sprawności.

Nie jest tak źle i jeszcze wiele rzeczy można zrobić, tylko jakoś tak sprytnie i trochę trzeba pomanipulować dla jego dobra. Czasem postawa opiekuńcza przynosi odwrotne rezultaty, lepiej wejść w ich grę i zastosować ich sposoby, choćby nie wiem jak były durne, liczy sie efekt. Szantaż emocjonalny i przekupstwo jak najbardziej, nie ma wyjścia. Porzucić pewne stereotypy i sprytnie kombinować, to skutkuje. Z takim człowiekiem jest trochę jak z dzieckiem, im bardziej napierasz - tym większy opór. Udasz, że jest ci obojętny, zaczyna czuć pustkę i efektywnie szukać kontaktu :-D Serio, sprawdziłam a moje opowieści mogę snuć godzinami, ale nie publicznie :-D

W każdym razie tata, który na początku traktował mnie jak wroga numer jeden, na koniec kochał mnie czule jak kobietę-anioła. Humory miał zawsze, sprawdzał w ten sposób na ile sie nim przejmuję więc musiałam mu okazać, że bardzo się przejmuje, robić swoje i było gites.

Ale i tak mnie wykończył, szalenie to było angażujące, już widzę, że trochę doszłam do siebie, od trzech lat dochodzę.

Basia - 2013-06-21, 11:32

Na szczęście udało mi się przekonać ojca do sprzedaży samochodu już kilka lat temu a bardzo lubił prowadzić. Jeden problem z głowy.
bajana - 2013-06-22, 10:22

Nie mam takich osobistych doświadczeń , ale z tego co zaobserwowałam wśród znajomych , najważniejsza jest umiejętność stworzenia dystansu do chorej osoby.
Ci którzy nie nauczyli się tego , chorują razem ze swoimi bliskimi.

dogwalik - 2013-06-22, 10:38

Eee , jak się jest w domu bezpośrednio z chorym ...nie dopuści on , do żadnych dystansów , jeszcze bardziej zacznie świrować ..to tylko udaje się w domach opieki ...
nieliniowa - 2013-06-22, 13:32

Tiaa.. bliskim na co dzień jest ciężko. Dzialaja durne programy z dzieciństwa i takie tam, utrudniają funkcjonowanie maszyny opiekuńczej. Trzeba uskutecznić płodozmian, bo się zostanie emocjonalnie pożartym i utkwi się w czymś w rodzaju emocjonalnej obstrukcji. Wymieniać opiekunki, a samej trzymać się z kierowniczej odległości, wtedy opiekunki się zmienia bo są be, a samej się jest zawsze cacy :-) Przerabiałam to kilka lat, kilka pań stałych się wymieniło w tym czasie plus multum opiekunek na przychodne. Ale działało, tata miał rozrywę, zawsze bardzo lubił towarzystwo kobiet, zwłaszcza młodych ;-) Młode, czyli takie w naszym wieku! :-)

Ostatnia pani stała się kimś na kształt członka rodziny, była z niej niewiarygodna kobieta.

Balbina1 - 2013-06-22, 17:18

moj tata był taki sam jak wasz :-/
nieliniowa - 2013-12-08, 18:32

Ktoraś tu chciała o seksie gadać
Artykuł jest do przedyskutowania: http://polska.newsweek.pl...y,275396,1.html
Która udaje, przyznać się? :mrgreen: Podobno 2/3 kobiet.

Nieliniowa nie udaje, spluwa przez lewe ramię i nie wpuszcza takiego więcej do łóżka, lepszy prysznic niż takie nic.

auraria - 2013-12-08, 19:52

O nie, żadnego udawania (ten etap mam za sobą) teraz mam szczęście bycia wolną i rozkoszowania się bycia kobietą, a co za tym idzie, przeżywania rozkoszy na wiele sposobów. Mam szczęście bycia z facetem, którego interesuje budowa kobiety i wie co z tą informacją zrobić, a do tej informacji dodaje przyprawy takie jak czułość, ciepło,namiętność, dużo namiętności i powiem, że bardzo mi z tym dobrze :mrgreen:
aka2 - 2013-12-09, 08:14

Do Basi :To jest Alzheimer. Przerabialam to z moją mamą.
Tez nie chciala nigdzie do lekarza iść i do tego byla bardzo złośliwa.
Geriatrię wezwałam prywatnie do domu, mozna tez z NFZ. Niestety wiekszość chorych jest mniej lub wiecej złośliwa, ale oni o tym pewnie nie wiedzą tylko złoszczą sie na nas. Trzeba wiele cierpliwosci.

Ba-Beczka - 2014-02-09, 22:20

jak czytam o seksie to jakbym czytała o rachunku różniczkowym. Teraz to dla mnie nie tabula raza bo coś tam w życiu przeżyłam nie powiem miło było i jest co wspominać :oops:
Od 2 lat zafiksowałam sie na NIE.

nieliniowa - 2014-02-10, 07:48

seks jest jednym z czynników wpływających na zdrowe i długie życie, przemyśl to
auraria - 2014-02-10, 11:39

Jeszcze nie czas na wspominanie, jeszcze czas na przeżywanie :mrgreen:
Ba-Beczka - 2014-02-10, 12:01

w moim przypadku to raczej niemożliwe - nieodwaracalna awaria oprzyrządowanie :-/
auraria - 2014-02-10, 12:04

iii tam, dla chcącego nic trudnego, pozna 'pokombinować' zwłaszcza w związku stałym :mrgreen:
Albana - 2014-02-10, 13:51

I już samo kombinowane ile frajdy może dać... ;-)
nieliniowa - 2014-02-10, 13:54

Ba-Beczka napisał/a:
w moim przypadku to raczej niemożliwe - nieodwaracalna awaria oprzyrządowanie :-/
petting też?
auraria - 2014-02-10, 18:54

I zostało nazwane to, co podawałam jak miętę przez rumianek, ale dałam ciała ups :oops:
nieliniowa - 2014-02-10, 19:53

psze pani, nie lubię się domyślać .. wole jasne komunikaty :mrgreen: mnie to nawet ciekawi.. bo znałam panów którzy uważali że przy zwisie continuum nic się nie da poradzić, pierwszy raz spotykam zdecydowaną na NIE panią
Ba-Beczka - 2014-02-10, 20:50

napiszę wprost :oops: zarosłam :oops: śmieszne ale prawdziwe. Dzięki temu żyję i mam sie jako tako. Badanie ginekologiczne to dla mnie tortura i mój ginekolog wie o tym i robi je z wielkim wyczuciem. Nie ma na to sposobu, zrosty jeśłi puszczają to jest ból i krwawienie.
Boję sie tego i stąd moje NIE.

nieliniowa - 2014-02-10, 20:53

fajtłapy cholerne, łechtaczkę też ci zaszyli? :cry:
bez penetracji też można się pobawić

aka2 - 2014-02-11, 07:28

Ale muszą obie strony chcieć, nic na siłę.
nieliniowa - 2014-02-11, 08:46

olać chłopa... a najlepsza przyjaciółka - Renia? (Rączkowska)
polecam Grahama Mastertona
pl.wikipedia.org/wiki/Graham_Masterton#Poradniki_seksualne
zwłaszcza te dla kobiet, właściwie o kobietach np "Potęga seksu", bardzo interesująca lektura, przeczytać, sprawdzić wszystko i ogień zapali się w oczach, gwarantowane :mrgreen: Wszystkie zresztą można przeczytać. Dają nadzieje, serio. Pochłonęłam je mając niewiele ponad 30 lat, łaaaał ;-) teraz tylko mięta przez rumianek

Albana - 2014-02-11, 08:57

nieliniowa napisał/a:
fajtłapy cholerne, łechtaczkę też ci zaszyli? :cry:
bez penetracji też można się pobawić


Jasne.To przeciez łechtaczka jest glownym zrodlem satysfkcji kobiecej a nie wagina... ;) To jest jedyny narzad stworzony tylko po to,zeby dawac orgazm i nie ma zadnego innego zastosowania.To taki gratis od Matki-Natury i tylko dla kobiet ;) Facet ,ktory posiadzie te wiedze jest nieocenionym partnerem... ;) Peting,oral- jest mnostwo sposobow zeby dawac sobie czulosc i satysfakcje,bez koniecznosci penetracji....A w oststecznosci pozostaje masturbacja ;) Lepsze nawet to,niz skazywanie sie na erotyczny niebyt.

nieliniowa - 2014-02-11, 09:23

jak się nie ma co się lubi to się lubi co się ma, i tak niewielu zna się na rzeczy ;-)
Albana - 2014-02-11, 09:36

nieliniowa napisał/a:
jak się nie ma co się lubi to się lubi co się ma


to moja zyciowa maxyma... ;)

auraria - 2014-02-11, 10:12

Dobrze prawimy i zgodnie :mrgreen:
bajana - 2014-02-11, 10:16

..i te wszystkie statystyczne publikacje na temat ilości osiąganych orgazmów przez kobiety niech sobie w buty wsadzą . :lol:
wrocławianka - 2014-02-11, 11:15

O wy samozważniczki , o wy rozwięźlaczki

http://metromsn.gazeta.pl...gorszony__.html

nieliniowa - 2014-02-11, 12:25

średniowiecze nad wyraz było wyedukowane
Ba-Beczka - 2014-02-11, 22:02

ok, no dobra mam nieraz chęć ale jak spojrze na mojego małegożonka,na swoje odbicie w lustrze to...to mi opada :mrgreen:
nieliniowa - 2014-02-12, 08:28

haha
wiesz
wyobraźnia to piękna rzecz i bardzo pomocna ale nie otwieraj oczu ;-)

bajana - 2014-02-12, 08:50

Ba-Beczka napisał/a:
to...to mi opada :mrgreen:

To tylko grawitacja a silne pragnienie może góry przenosić :lol:

Albana - 2014-02-12, 09:46

Ba-Beczka napisał/a:
ok, no dobra mam nieraz chęć ale jak spojrze na mojego małegożonka,na swoje odbicie w lustrze to...to mi opada :mrgreen:


Swiatlo zgas,kolderke naciagnij i skup sie na dotyku... ;)

aka2 - 2014-02-12, 09:51

Podpowiem to co kaza juz wie: lekarz, kazdy, przepisze odpowiednie tabletki dla mena i juz po kłopocie. Wiagra nie służy sercowcom, ale ile jest innych doskonalych leków- pomocników.
Ponoc są juz też dla pań, ale ja nie slyszalam. 8-)

Albana - 2014-02-12, 10:01

..." Po Braveranie - kazdemu stanie"... :mrgreen:
supermanka61 - 2014-07-25, 14:36

Na zawołanie! :D
Malinowa - 2014-08-05, 12:26

Jak ocenicie sytuację : mąż, ukochany od 35 lat, nagle staje się impotentem, podejmowane próby przez żonę( rozbudowane pieszczoty, rozbudowana gra wstępna, próby z gadżetami, nic nie działa.) Czy w tej sytuacji, gdy żona jeszcze chciała by się kochać, a mąż nie może, czy dopuszczacie,( w sensie obopólnej zgody) - zdradę? Ze ta kobieta umawia się na seks z innym mężczyzną?
nieliniowa - 2014-08-05, 13:06

jak za zgodą, to nie jest zdrada, tylko wspólne rozsądne rozwiązanie problemu
teresa481014 - 2014-08-05, 18:03

Ja podobnie, jak pisze Julian Tuwim...

Nie mam nic do powiedzenia :)

aka2 - 2014-08-05, 19:29

jezeli ona robi to dla zdrowia a on pozwala to czemu nie. Ale musi ich łączyc mocno co innego, np. pieniążki, firma,dzieci.
Natomiast mądra żona w takiej sytuacji posyla mężą do lekarza. :-D

auraria - 2014-08-05, 20:27

Dodatkowo, wyobraźnia i taktyka, czułość i zaufanie, ale chęci muszą być. Bez nich ani rusz i wtedy sprawy do uzgodnienia :mrgreen:
nieliniowa - 2014-08-05, 21:40

mądry i kochający mąż nie czeka, aż go żona pośle, tylko sam kurcgalopkiem pędzi do lekarza
Malinowa - 2014-08-07, 15:28

A co myślicie o takiej sytuacji: Mąż po kolejnej próbie, "nie daje rady". On - 62, ona 58. On już nie chce. Jest mu "to" obojętne. Tak mówi. Ona - jeszcze atrakcyjna fizycznie, zadbana, jeszcze nie chce rezygnować. Jeszcze się w niej coś tli. Jeszcze jest jakaś próba farmakologiczna. Jakieś zewnętrzne "fiki-miki". Ale to nie daje satysfakcji obojgu. Na tyle jeszcze oboje się kochają, że się nie oszukują. Czy, jest to moralne, że ona go zdradza? Tylko fizycznie?Chce się kochać, a jemu poprostu już "nie staje"?
nieliniowa - 2014-08-07, 18:03

moralność to tylko u Dulskiej w kuchni :-P
w normalnym życiu są tylko umowy społeczne, dorośli ludzie robią to co im pasuje i na co się umówią

dogwalik - 2014-08-08, 09:15

Oj ta "Monogamia" :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:
aka2 - 2014-08-09, 06:46

Cos tu mi nie pasuje, jezeli sie kochają to sie nie powinni zdradzac, niech sobie kupi wibrator.
Jak sie kogos naprawde kocha to nie ma sie ochoty na innego, jasne ? natomiast jak chce sie kochac z innym dla sportu to znaczy ,ze juz nie kocha. Dla mnie jasne.
Albo tak jak napisalam poprzednio . :-D
Jak mam ochote na kogos innego niz aktualny men, to znaczy ,ze juz on mi sie przestał podobac, ale różne są kobiety. :-/

Basia - 2014-08-09, 06:50

Trzeba do lekarza bo w tym wieku to facet powinien byc sprawny chyba ze kobieta na niego nie dziala.
aka2 - 2014-08-09, 06:52

Powinien byc, ale coraz wiecej jest juz nie sprawnych. Alkohol, papierosy w nadmiarze, choroby np. prostata, cukrzyca czy inne swinstwa i facet musi sie wspomagac, jezeli chce, a sa tacy co tez juz nie chcą. :!:

A slyszalyscie o tzw; aseksualnych? Czyli mogą ale nie chcą, nie lubią, po prostu.

Basia - 2014-08-09, 08:21

Mialam nosa ze nigdy nie pociagali mnie palacze I naduzywajace. Facet w wieku 60 lat powinnien byc sprawny w kazdej dziedzinie.
nieliniowa - 2014-08-09, 08:36

aka2 napisał/a:
Cos tu mi nie pasuje, jezeli sie kochają to sie nie powinni zdradzac, niech sobie kupi wibrator.
Jak sie kogos naprawde kocha to nie ma sie ochoty na innego, jasne ? natomiast jak chce sie kochac z innym dla sportu to znaczy ,ze juz nie kocha. Dla mnie jasne.
Albo tak jak napisalam poprzednio . :-D
Jak mam ochote na kogos innego niz aktualny men, to znaczy ,ze juz on mi sie przestał podobac, ale różne są kobiety. :-/
:mrgreen: moim zdaniem poświęcanie się kobiety dla mężczyzny, który nijak nie zaspokaja jej potrzeb nie ma nic wspólnego z miłością i vice versa, do miłości potrzebny jest również seks, chyba że uważamy inaczej
Basia - 2014-08-09, 09:02

najpierw trzeba sprawdzic czy chce a niemoze czy nie chce. To zupelnie zmienia postac rzeczy, bo jezeli facet chce ale z przyczyn medycznych nie moze to potrzebne leczenie I cierpliwosc , nie mozna skreslac faceta
nieliniowa - 2014-08-09, 09:19

tak czy siak wspólne funkcjonowanie polega na dogadywaniu się, umowach, renegocjacjach itp a nie apologizowaniu różnych teorii o miłości (to a propos, tfu, moralności)... wczoraj przeprowadziłam całowieczorną dyskusję o tym, jakich wyborów dokonują ludzie w życiu i stanęło po raz kolejny na tym, że różnimy się pięknie i całe szczęście, bo dzięki temu każdy człowiek ma szansę rozegrać swoje życie w pojedynkę i w autorski sposób (ewentualnie z udziałem swojego sumienia i zdrowego rozsądku)

jeśli nie chce to wolny wybór, może się zamurować i pleśnieć, zabronione nie jest :lol:

Albana - 2014-08-11, 14:35

Jak sie kogos kocha to sie chyba nie ma ochoty na seks z kims innym...? No bo jak tak- sam seks ,bez milosci...? Toz to sama fizjologia.. Seks bez uzucia to takie masturbowaniee sie za pomoca drugiej osoby. To ja juz chyba wolalabym sama... A moze tylko tak mi sie wydaje,bo poki co nie mam tego typu problemow...?
werka54 - 2014-08-16, 20:37

oj dziewczyno kobieta zawsze dluzej moze nawet do 80 i dalej hi hi
faceci maja problemy sami tego nie chca ,natura ,trzeba pomocy kobiety ,leki sa ale to tylko dorazne ,chociaz teraz sa juz jakies ,nigdy viagry
dlatego takie problemy z klimaterium u kobiet ,bo seks potrzebny leczy
ot starzejemy sie i tyle :-D

supermanka61 - 2014-08-19, 10:58

Seks w każdym wieku smakuje tak samo dobrze :D

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group